Internetowe Forum Archiwalne

Internetowe Forum Archiwalne => Promocja i edukacja => Wątek zaczęty przez: crash0 w Listopad 15, 2013,

Tytuł: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: crash0 w Listopad 15, 2013,
szczegóły: http://www.historia.umk.pl/tka/
termin: 5-6 grudnia
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: evje w Listopad 15, 2013,
Z przyjemnością przeczytałam to ciekawe i wyczerpujące sprawozdanie. Wiem, że najlepiej być osobiście. Mam jednak jedną uwagę i prośbę-apel jednocześnie. W konferencjach najważniejsza jest dyskusja i dobrze byłoby aby w takim sprawozdaniu można było przeczytać o zgłoszonych sugestiach, uwagach, komentarzach do wystąpień. O samych wystąpieniach domyślać można się po ich tytule, wyczytać w nadesłanych abstraktach, a potem zapoznać się na łamach  wydawnictwa pokonferencyjnego. Wątki poruszone w dyskusji odchodzą w niepamięć, a szkoda bo często są bardzo inspirujące i stawiają wygłoszony referat w bardziej obiektywnym (realnym) świetle.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: evje w Listopad 15, 2013,
Oczywiście był to komentarz do poprzedniego postu nt. konferencji w Poznaniu. Moderatora proszę o przesunięcie. Z góry dziękuję
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Hanna Staszewska w Grudzień 09, 2013,
IV Toruńskie Konfrontacje zakończyły się.
http://www.historia.umk.pl/tka/
Oto parę informacji i wrażeń z Torunia:
1. Z wystąpienia Naczelnego Dyrektora, prof. W. Stępniaka:
- powstaną 3 zespoły, które w krótkim czasie mają zakończyć pracę: zespół ds. indeksów, ds. ogólnych zasad opracowania zasobu, ds. polskiego modelu opisu archiwalnego,
- w ostatnich latach nastąpił w archiwach zanik umiejętności metodycznych archiwistów oraz można było zaobserwować brak zainteresowania problemami metodycznymi (te tezy współgrają chyba z wnioskami z ostatniej narady dyrektorów, na której stwierdzono, że należy przywrócić opracowaniu właściwą rangę).
Przyznaję, że nie bardzo rozumiem, o co chodzi...

2. Są archiwiści, którzy bazy danych i digitalizację traktują jako nowinki technologiczne i przestrzegają przed zachłyśnięciem się  nimi ;D ;D ;D

3. Są archiwiści, którzy nie przyjęli do wiadomości, że dokonała się rewolucja technologiczna i dane elektroniczne mogą do archiwów już spływać. 

4. Bardzo rozsądnie zabrzmiał głos dyr. Henryka Niestroja z NAC, iż priorytetem dla archiwów powinna być retrokonwersja pomocy archiwalnych do postaci elektronicznej, a nie "dzika" i masowa digitalizacja, bo w rezultacie skończą się szybko zasoby zespołów, które mają przepisane inwentarze w bazach, a tylko wtedy ich digitalizacja ma sens.

5. Ania Sobczak ciekawie mówiła o archiwizowaniu Internetu jako archiwum społecznego.

6. Maciej Zdunek zapowiedział nową odsłonę serwisu Szukaj w Archiwach, która ma zawierać moduł strefy społecznościowej z możliwością logowania, personalizacji konta itp. oraz elementy crowdsourcingu.

6. Bardzo ciekawe były wystąpienia młodych kolegów z UMK (P. Bewicza, M. Wiśniewskiej, H. Ciechanowskiego). Na marginesie referatu H. Ciechanowskiego ("Archiwum jako miejsce zapomnienia") wywiązała się dyskusja z konkluzją, że człowiek ma prawo do zapominania, a obłędne dążenie do archiwizowania wszystkiego gwałci te prawa.

7. Uwaga ogólna: dużo czasu na dyskusje, zadawanie pytań, możliwość wypowiedzenia się. To jest ogromna wartość tych spotkań

Bardzo udane Konfrontacje :)

PS. I jeszcze jedna uwaga ogólna (dotyczy zresztą nie tylko Konfrontacji, ale także innych konferencji, na których ostatnio byłam): często bardzo nadęty, napuszony czy wręcz bombastyczny tytuł referatu zawiera dość mizerną i nikłą treść ;D ;D ;D

Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: koszmar_obsta w Grudzień 09, 2013,
Mam dokladnie takie same spostrzezenia. Najlepsze referaty mieli E. Weszpiński i P. Bewicz. Poziom magistrów z UMK nieosiągalny dla żadnego ze znanych mi kolegów z US, będących w ich wieku.
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Anna Sobczak w Grudzień 10, 2013,
A tutaj moje uwagi (post cyt. z Facebook z dnia: 07.12.2013.), które potwierdzają spostrzeżenia Hanny Staszewskiej.

"Wczoraj zakończyły się Toruńskie Konfrontacje Archiwalne:(

Gratulacje i podziękowanie dla Organizatorów oraz ich Pomocników!

Oto kilka spostrzeżeń:
- bardzo bogaty program konferencji (różnorodność tematyczna, chyba każdy mógł znaleźć coś dla siebie),
- bardzo dużo czasu na dyskusje (forma: 15-20 minut referat, 15-10 minut pytania do referenta),
- super klimat na sali podczas dyskusji, aż chciało się zadawać pytania i słuchać innych oraz odpowiedzi referentów,
- ciekawe wnioski:
*archiwa będą: rozwijały usługi, szczególnie te internetowe tak, żeby zarówno doświadczony, jak i początkujący użytkownik mógł z nich korzystać i odnajdywać, to czego szuka; korzystały z mądrości tłumu (crowdsourcing); tworzyć coraz bardziej inteligentne systemy bazodanowe, żeby ułatwiać prowadzenie badań (Władysław Stępniak),
*pozwólmy na archiwizowanie tego, co się chce (różni referenci),
*dynamiczny rozwój IT archiwów na Białorusi (Olga Ivanowa),
*cyfrowy smok nie jest taki straszny jak o nim mówią i piszą, czyli damy radę zabezpieczyć cyfrowe dziedzictwo dla następnych pokoleń (Wojciech Woźniak),
*Szukajwarchiwach.pl będzie miał moduł społecznościowy pozwalający na taggowanie, zapisywanie wyników szukania, nawiązywanie kontaktów z innymi badaczami zajmującymi się tą samą problematyką (Maciej Zdunek),
*trzeba zacząć myśleć o osobistej cyfrowej archiwistyce oraz o tym na ile my sami archiwizujemy swoje dane, a na ile jesteśmy archiwizowani przez różne podmioty, np. sieci komórkowe, dostawcy e-mail, itp. (Marcin Wilkowski)
*bez opisów archiwalnych nie ma sensu zaczynać digitalizacji, retrokonwersja pomocy archiwalnych i udostępnianie informacji archiwalnej to dzisiaj kluczowe zadania archiwów (Henryk Niestrój),
*zakony digitalizują swoje zbiory, ale na razie nie udostępniają ich w Internecie (ks. Roman Majka),
*zasoby archiwalne można uzupełniać nagraniami, czyli archiwa a oral history (Anna Żeglińska),
*archiwum to też doświadczanie (Piotr Bewicz),
*archiwa społeczne odgrywają ważną rolę w dokumentowaniu dziejów społeczeństwa, ale niestety grozi im efemeryczność (tylko niektóre w swoich statusach mają wpis, że ich zbiory mają zostać przekazane do Ośrodka Karta w przypadku, gdyby nie mogły się już więcej nimi opiekować) (Magdalena Wiśniewska, Katarzyna Ziętal),
- najczęściej pojawiające się pytania: Ile twarzy ma archiwum? Czy da się zdefiniować archiwum? Czym ono jest? Jak je rozumieć?, Co powinny gromadzić archiwa? (różni referenci oraz uczestnicy konferencji). Te pytania pojawiły się, gdyż podczas konferencji dostrzeżono, że przedstawiciele różnych dyscyplin naukowych (obecni podczas konferencji) inaczej postrzegają archiwum i jego role,
- mój referat był o postrzeganiu Internetu jako społecznego archiwum.

Streszczenia referatów: http://www.historia.umk.pl/tka/files/abstrakty13.pdf

Program: https://docs.google.com/file/d/0Bw12LYUBbtCIZFVLcjJfQUE5WHM/edit?pli=1

Kolejne TKA dopiero za dwa lata:(

P.S. I były też pierniczki..."
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Hubert Mazur w Grudzień 12, 2013,
Ja także postanowiłem podzielić się wrażeniami i spostrzeżeniami z IV Toruńskich Konfrontacji Archiwalnych. Oto najważniejsze:
1. Niezwykle udana i interesująca konferencja, zarówno pod względem organizacyjnym, jak i merytorycznym.
2. Miła i przyjazna atmosfera, wspaniały bankiet, doborowe towarzystwo :)
3. Najlepsze referaty: prof. Waldemar Chorążyczewski, dr Marlena Jabłońska.
Mnie szczególnie zaciekawił ten ostatni. Niezwykle trafione było porównanie funkcji archiwów do góry lodowej. Wciąż natomiast zaskakuje mnie pewna wrogość do takich obszarów aktywności archiwów jak działalność promocyjna i edukacyjna. Widoczne było to zwłaszcza w toku dyskusji po referacie dr Marleny Jabłońskiej. Jestem w stanie zrozumieć, że niewielki prestiż zawodu archiwisty, kiepskie płace, coraz więcej zadań spadających na barki archiwistów, problemy lokalowe archiwów itp., mogą demotywować personel archiwów i zniechęcać go do podejmowania się kolejnych obowiązków. Kolokwialnie mówiąc sytuacja w archiwach ciekawa nie jest i raczej mało kto chce dokładać sobie roboty. Nie jestem jednak w stanie pojąć tego, że wielu archiwistów neguje potrzebę promocji i edukacji archiwów, niejako dla zasady, z przekory, może z niewiedzy lub staroświeckiego ksenofobicznego podejścia. Myślę, że musimy odpowiedzieć sobie, czy naprawdę dążąc do zaniechania promocji i edukacji, pomagamy archiwom i sobie samym utrwalając stereotyp zakurzonego, pełnego niepotrzebnych i bezwartościowych "papierów" archiwum i schemat nudnego i stetryczałego archiwisty-dziwaka? A może jednak powinno nam zależeć, by o archiwach było głośniej, by społeczeństwo wiedziało, czym są te instytucje, czym się zajmują itd.? Ja już dawno odpowiedziałem sobie na to pytanie. A Państwo?

Interesujący był też referat dr Tomasza Matuszaka odnoszący się do problemów natury prawnej, które można spotkać w codziennej pracy archiwów. Wystąpienie to pokazało, po raz kolejny, jak archaiczne jest polskie ustawodawstwo archiwalne i jak wiele normatywów stoi ze sobą w sprzeczności jeśli chodzi o sferę udostępniania materiałów archiwalnych.

Przyznam, że od pewnego czasu zaczyna nudzić i irytować mnie dyskusja nad pytaniami: digitalizować czy nie? papierowy czy elektroniczny dokument? opracowywać czy nie opracowywać? Dlatego też jestem pod wielkim wrażeniem wystąpień antropologów kultury oraz archiwozofów, dzięki którym współczesną archiwistykę zobaczyć można w szerszym kontekście i w wielu różnorakich barwach i odcieniach.
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: evje w Grudzień 12, 2013,
Cytat: Hubert Mazur w Grudzień 12, 2013,
Nie jestem jednak w stanie pojąć tego, że wielu archiwistów neguje potrzebę promocji i edukacji archiwów

Jestem za edukacją archiwów, zwłaszcza państwowych!
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: koszmar_obsta w Grudzień 12, 2013,
Ja doceniam pewna swiezosc, jaka wniesli antropolodzy, ale to przede wszystkim archiwisci powinni tworzyc nowoczesny dyskurs archiwalny, chocby ze wzgl. na wyksztalcenie.
co do digitalizacji, to najwazniejsze zagadnienie moim zdaniem. no i dok. elektroniczny nie przekresla papieru. czy zatem moglbym poznac przyczyne Pana irytacji ta wazna dyskusja?
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Hubert Mazur w Grudzień 13, 2013,
Jestem zdania, że dyskurs o archiwach powinien mieć charakter interdyscyplinarny i obejmować spojrzenie nie tylko przez pryzmat archiwów historycznych i zakładowych, ale też refleksję rzeczywistych i potencjalnych użytkowników. Oczywiście wiem, że archiwiści w tej dyskusji będą mieli zawsze głos najważniejszy.
Skąd irytacja? Chyba z poczucia spłycania problemów i zdań jakie stoją przed archiwami. Nie samą digitalizacją, EZD i opracowaniem te instytucje żyją. Dla jasności dodam, że nie jestem wrogiem ani technologii cyfrowej ani tradycyjnego opracowania. Drażni mnie jedynie pewna monotematyczność. Tej na szczęście zabrakło na IV TKA. :)
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Anna Sobczak w Grudzień 14, 2013,
Pozwolę sobie wskazać na post Jarka, który napisał o swoich przemyśleniach, dotyczących prac nad słownikiem archiwalnym, inspirowanych ostatnimi TKA: http://www.ifar.pl/index.php/topic,1144.msg15714.html#msg15714. Bardzo ciekawa uwaga!
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Jarek w Grudzień 16, 2013,
Cytat: Hanna Staszewska w Grudzień 09, 2013,
Na marginesie referatu H. Ciechanowskiego ("Archiwum jako miejsce zapomnienia") wywiązała się dyskusja z konkluzją, że człowiek ma prawo do zapominania, a obłędne dążenie do archiwizowania wszystkiego gwałci te prawa.


Ta konkluzja to tak na poważnie?
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Hanna Staszewska w Grudzień 16, 2013,
Jak najbardziej  :)
Muszę przyznać, że jako archiwistka zaczynam się do tego przywiązywać ;D

Jest chyba jakaś dyrektywa unijna na rzeczony temat przygotowywana...
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Maciej Zdunek w Grudzień 17, 2013,
Dorzucę i od siebie trzy grosze.

O ile zgodzę się, że antropolodzy mogli dodać konferencji nieco kolorytu i powiewu świeżości, osobiście nie powiem, aby te referaty zapadły mi głęboko w pamięć, a nawet byłem nimi zawiedziony. Pomimo tego, doceniam nieustanne poszukiwania UMK oraz organizatorów, dzięki którym na konfrontacjach każdy zawsze może znaleźć coś ciekawego dla siebie. Dlatego warto tu wracać  :)
Zgodzę się też z poglądem, który w tej dyskusji się już pojawił, że to raczej archiwiści powinni tworzyć nowoczesny dyskurs archiwalny. TKA powinny być moim zdaniem przede wszystkim konferencją dla archiwistów.
Najciekawszą częścią Konfrontacji było chyba rzeczywiście piątkowe popołudnie, po podsumowaniu paneli tematycznych, kiedy głos zabrały toruńskie "młode wilki", czyli Piotr Bewicz, Magdalena Wiśniewska i Hadrian Ciechanowski. Młodość zwyciężyła i bardzo się z tego powodu cieszę. To była nagroda dla tych, którzy wytrwali  :)

Jeśli zaś chodzi o temat digitalizacji, to w zasadzie zgodzę się ze zdaniem zarówno Huberta Mazura jak i koszmaru obsta.
Bo dla mnie temat digitalizacji jest zawsze bardzo ważny, a jako że pracuję w NAC inaczej być nie może. I w tym sensie zgadzam się komentarzem koszmaru obsta.
Ale z drugiej strony nie sposób zgodzić się z Hubertem Mazurem, którego nudzi i irytuje dyskusja m.in. nad pytaniem czy digitalizować czy nie. Mnie też nudzi i dziwi zarazem wracanie do tej dyskusji, która być może miała sens z 10 lat temu, kiedy archiwa były na początku drugi digitalizacji (i rzeczywiście na licznych konferencjach, spotkaniach kilka lat temu to pytanie powracało), ale obecnie pytanie takie nie ma większego sensu. Z tym większym zdziwieniem przysłuchiwałem się dyskusji pomiędzy wystąpieniami, w której przeciwnicy digitalizacji byli raczej w przewadze... Digitalizacja jest faktem, czy komuś się to podoba, czy nie. Kijem rzeki nie zawrócisz... Natomiast jest wiele innych zagadnień z tej tematyki, nad którymi warto dyskutować, np. o formatach, migracji, długotrwałym przechowywaniu, znakach wodnych, metadanych, udostępnianiu itp.

IV TKA nie zapomnę też z innego powodu - huragan Ksawery zapewnił nam "moc atrakcji" w drodze powrotnej do domu...  ;)
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Choniawko w Grudzień 17, 2013,
Panie Macieju! Praca w NAC-u nie powinna mieć tu nic do rzeczy. Stosunek do digitalizacji powinien wyrastać z ogólniejszego pojmowania zawodowych zadań przez archiwistów. Tymczasem ciągle jeszcze (jak długo ?) prawo obywatelstwa  wśród archiwalnej braci, nie wyłączając części kadry kierowniczej różnych szczebli ma przekonanie, że ułatwianie użytkownikom szybkiego dostępu do systemów informacyjnych i działania na rzecz ich głębi (indeksy) to nie są bynajmniej czynności, które należałoby usytuować na szczycie zadań archiwów państwowych. Sakramentalny pogląd, że użytkownik powinien w pocie czoła szukać potrzebnych mu materiałów a nie przychodzić na gotowe, powinno być w archiwach państwowych wypalane krwią i żelazem. Póki co zacząłbym od wypalenia z podręcznika akademickiego archiwistyki H. Robótki stwierdzenia na s. 223, iż   "wersje elektroniczne systemu informacji nie dostarczą w odróżnieniu od tradycyjnych pomocy szerokich informacji o treści archiwaliów". Czy na tym tle może dziwić stosunek do digitalizacji zamanifestowany na konfrontacjach. PS. Żeby nie było nieporozumień. Pana w gronie nosicieli MUS (musi użytkownik szukać) nie sytuuję. 
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: koszmar_obsta w Grudzień 17, 2013,
Mnie też antropolodzy nieco znudzili.
Pamiętam jak Pan Profesor Piasek powiedział coś w rodzaju: "nie wiedziałem, że ci archiwiści potrafią tak poważnie i mądrze dyskutować na tak wiele tematów. Chyba złe książki o Państwu czytałem".

"Tak cię widzą, jak cię piszą" - nie umiemy się promować!
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Jarek w Grudzień 24, 2013,
Mam wrażenie, że te antropologiczno-archiwozoficzne dylematy wynikają z błędnego założenia, że zarówno archiwa jak i archiwiści są czymś i kimś niezbędnym, ważnym i potrzebnym na wieki wieków. Prowadzi to do snucia rozważań w rodzaju "dlaczego archiwa i archiwiści są tacy fajni" i jak wszystkich o tym przekonać. Użytkownicy potrzebują dokumentów, a nie nas. Jesteśmy tylko pośrednikami w dostępie do archiwaliów, skany opublikowane w internecie użytkownicy dostaną już bez naszego pośrednictwa. Paradoksalnie to najlepszy sposób na przekonanie wszystkich o wadze archiwów i archiwaliów. Będziemy po prostu potrzebni juz do czegoś innego niż tylko grzebanie w aktach i opowiadanie innym co tam jest.
Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Hanna Staszewska w Grudzień 06, 2015,
Zakończyły się V Toruńskie Konfrontacje Archiwalne pod hasłem
Archiwistyka uniwersalna, archiwistyka lokalna, Toruń, 3 ? 4 grudnia 2015 r.

Poniżej parę moich refleksji i uwag:
1)   wygłoszono 36 referatów, niektóre nie bardzo mieszczące się w zakreślonych przez organizatorów ramach,

2)   poprzednie TKA chyba były ciekawsze,

3)   parę wystąpień pozerskich, obliczonych na dość tani efekt, a treściowo słabych,

4)   po raz kolejny usłyszałam, że ?użytkownik może sam sobą się zaopiekować?,

5)   zasada publiczności archiwów wzbudza dyskusję i kontrowersje,

6)   są pracownie naukowe, gdzie od przychodzącego użytkownika wymaga się znajomości ustroju i zasad archiwalnych, a gdy taki nieszczęśnik dostaje na wejście przewodnik po zasobie i po 5 minutach odchodzi (bo nie wie jak ma korzystać), znaczy głupi jest i roszczeniowy (też bym po 5 minutach zrezygnowała, ale najpierw napisałabym skargę do dyrektora takiego archiwum),

7)   uproszczone metody opracowania są krytykowane powszechnie,  należy rozważyć ich szybkie wycofanie, bo przed wszystkim wprowadzają niepotrzebny chaos (najlepszym przykładem kwalifikacja zespołów do poszczególnych grup opracowania: każdy kwalifikuje jak chce, brak nadzoru ze strony NDAP, zresztą zalecenia NDAP w tych samych przypadkach są różne, np. AP w Poznaniu dostało zalecenie zakwalifikowania zbiorów dok. nieaktowej do A2 ze względu na specyfikę zbiorów, a NAC do A1).

8)    Na UMK przeprowadzono eksperymentalne badania, które pokazały, że spisy zdawczo-odbiorcze zawierają mniej informacji niż inwentarze archiwalne (szok i niedowierzanie ;D),

9)   badania potrzeb użytkowników nie spotykają z wielkim poparciem środowiska: może się okazać, że użytkownicy wcale nie chcą naszego naukowego opracowania, i co wtedy? W ogóle może się okazać, że oczekują czegoś innego, i co wtedy?

10)   Czy zabraknie metadanych do digitalizacji (o tym mówił 2 lata temu na TKA H. Niestrój i nic się nie zmieniło od tego czasu, archiwa nie podjęły próby całościowej retrokonwersji inwentarzy do systemów informatycznych),

11)    Czy szansą na szybkie opracowanie i udostępnienie materiałów może być ich opisanie poprzez tagowanie, z pominięciem skomplikowanych procedur tradycyjnego opracowania? Pomysł ten, który po raz pierwszy usłyszałam wcześniej od dyr. AP w Łodzi bardzo mi się spodobał i uważam, że należy się temu przyjrzeć. Mówiłam o tym w Toruniu.

12)    W grudniu ma nastąpić premiera polskiej Normy Opisu Materiałów Archiwalnych NOMA, jako wynik prac zespołu powołanego przez NDAP.

13)    Specyfika to nie jest przeszkoda, tylko zadanie do wykonania ? to cytat z A. Laszuk, który bardzo mi się spodobał.

14)    Archiwa przechowują świetne materiały i ciekawe inwentarze, jednak bez ich upowszechnienia w Internecie nie mamy szans zapoznać się z nimi (w AP Olsztyn mają inwentarze z lat 50., ze wstępami pisanymi w duchu marksistowskim, które można by wykorzystać np. w celach dydaktycznych, ale jak z nich korzystać? Pojechać do Olsztyna?)

15)    Pojawiły się głosy, że tworzenie archiwistyki narodowej (cokolwiek to znaczy) podniesie prestiż i status archiwisty i archiwów.

16)    Po raz kolejny okazało się, że archiwistyka społeczna to dziedzina młoda, ale bardzo dynamiczna, mająca duży potencjał i duże perspektywy. Czy między archiwami społecznymi a państwowymi toczy się gra o wpływy w sektorze niepaństwowym?

17)   Piotr Bewicz mówił o fenomenie archiwum, a Hadrian Ciechanowski o spuściźnie archiwalnej jako o dziele sztuki, w której można odnaleźć piękno :)

18)    Na mnie bardzo duże wrażenie zrobiło wystąpienie Stanisława Błażejewskiego z AP Bydgoszcz. Pan Błażejewski nie jest może świetnym mówcą, ale to co mówił świadczy o tym, że jest wybitnym archiwistą-praktykiem: w czasie lat pracy w Pracowni Naukowej i doświadczeniu w robieniu kwerend wie, jak ważne są pomoce wyższego rzędu (katalogi tematyczne i indeksy) ? sporządził ich sam całkiem sporo, co w tej chwili owocuje ok. 500 tys. rekordami w bazach danych. Wzór do naśladowania!

19)    Ciekawe wystąpienie młodego archiwisty z Białorusi (świetnie mówiącego po polsku!), które zakończył informacją, że na Białorusi absolwenci muszą obowiązkowo po studiach odpracować w archiwach 2 lata, ale szybko stamtąd odchodzą, bo średnio na początek zarabiają 100 dolarów miesięcznie. Przeliczyłam i wychodzi mi, że u nas niewiele ponad 300 dolarów?.

I jak zwykle w Toruniu dużo ciekawych spotkań, rozmów, dyskusji.
I super spotkanie wieczorne z popularyzatorami i innymi. Dzięki  :)

PS1. W kuluarach sporo rozmów o tym, że koleżanki i koledzy z wielu archiwów mają problemy, aby uzyskać zgodę dyrektora na wyjazd na konferencję. Niepojęte. :(  To samo dotyczy spotkania w ramach Forum Edukatorów Archiwalnych, które odbywało się zaraz po TKA. Bardzo niepojęte.  :(

PS2. I w ogóle mam wrażenie, że czuje się atmosferę oczekiwania na zmiany...




Tytuł: Odp: Toruńskie Konfrontacje Archiwalne
Wiadomość wysłana przez: Robert2000 w Grudzień 07, 2015,
Właśnie, kiedy, cholerka jasna, AAN zdigitalizuje swoje inwentarze do zespołów archiwalnych? Przecież to wstyd, żeby jeździć tam osobiście, a nie było ich na stronie internetowej.
Archiwa narodowe ... Ciekawe co to miałby być za twór. Czyżby coś na wzór mediów narodowych? Z drugiej strony, nazwa nieważna - byle coś zacząć zmieniać w tym skostniałym systemie archiwów państwowych.
A jeśli przychodzi czas na faktyczne zmiany - przypominam o poważnym problemie archiwów wyodrębnionych.