Autor Wątek: Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych  (Przeczytany 12511 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Mordred

  • Gość
Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych
« dnia: Grudzień 15, 2004, »
Witam wszystkich i jednocześnie pytam czy ktoś z "forowiczów" opracowywał zespoły gromadzkich rad narodowych?
Jakie macie wrażenia z kontaktu z tymi aktami?

Offline Wojciech Woźniak

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1132
Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 17, 2004, »
witam
Na dniach zakończyłem prace nad sporą liczbą zespołów PGRN. Wrażenia? Trudno napisać coś ogólnie i nie skłamać.  :wink: Dość dużo czasu spędziłem w tym roku z aktami PGRN i z przyjemnością podzielę się uwagami. Czekam na pytania - postaram się odpowiedzieć zgodnie z posiadaną wiedzą.
Na początek wrażenia ogólne: zespoły raczej niewielkie 30-120 jednostek, zawartość dość jednorodna, stopień wstępnego uporządkowania - różny, choć generalnie niezły. W AP w Opolu podeszliśmy do PGRN jak do zespołów należących do ostatniej grupy, a więc ograniczyliśmy prace porządkowe do minimum - choć oczywiście nie udało sie uniknąć brakowania zarówno całych jednostek jak ich części.
Co jeszcze rzec? Czekam na pytania :)
Sometimes you eat the bear
and sometimes the bear eats you

Offline Bogusław Kleszczyński

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 78
  • Płeć: Mężczyzna
Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 20, 2004, »
Ja mam własnie na głowie zespół PGRN składajacy sie ze 183 jednostek ale na szczeście jest to najobszerniejszy z terenu powiatu. Aktotwórca sam rozbudował sobie wykaz akt - stąd niezłe zamieszanie w całym zespole.

 Akta są dość przyjemne i ciekawe (czasem oko zachaczy np. o przemówienie uzasadniające budżet gromady sytuacją polityczną na Kubie) ale jest w nich masa dubletów i elementów metalowych, które trzeba usunąć.

 Większe problemy potrafi sprawić trudnosć w zakwalifikowaniu konkretnych akt - zwłaszcza sprawozdań na blankietach. Są to często całe jednostki składajace się z wypełnionych blankietów. Sprawozdania miesięczne, kwartalne, roczne. Nie jestem pewien czy zachowywać te jednostki jesli podane w nich informacje często dublują się z danymi ze sprawozdań opisowych (ale w 2 przypadkach widzę wyraźne różnice w sprawozdaniu dla GUS i dla PPRN). Chętnie dowiedziałbym się jakie rozwiazania zastosowali inni archiwiści, którzy zetkneli się z tym problemem. zalecenia dot. opracowania PGRN z 1981 r. wydają się w tej mierze niewystarczające.

 Pozdrawiam
W Archiwum bunt, nad nami akt zawieja...

Anonymous

  • Gość
Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 21, 2004, »
Opracowywanie akt PGRN-ów w zasadzie jest proste jak budowa cepa. Oczywiście jeśli opracowywuje się akta z jednego powiatu czy nawet kilku, to po pewnym czasie przychodzi znudzenie i łatwo też o pomyłkę. W zasadzie ja starałem się przy moich bojach z tymi aktami zastosować jednolity układ dla każdego zespołu. Oczywiście bardzo pomocna jest tu IZA 4.0.
Można sobie przyjąć iż serie to:
A – Gromadzka Rad Narodowa
B – Komisje GRN (podserie to poszczególne komisje)
C – Prezydium GRN
D – Zebrania wiejskie
E – (tu w zasadzie według pisma okólne go nr 3 NDAP z 9 IX 1981 r. są Normatywy kancelaryjne)ale ponieważ mi się one nie zdarzyły to umieszczałem tutaj  - Organizację własnej jednostki
F – Plany gospodarcze (ale także plany pracy itp.)
G – Sprawozdania gospodarcze (ale ponieważ takich było prawie w ogóle, wiec Sprawozdania z działalności PGRN-ów, Sprawozdania statystyczne GUS [i tu dochodzimy do pytania co z tymi sprawozdaniami. Z autopsji wiem, że nigdy nie było kompletu sprawozdań jednego typu (oznaczenia literowe) nawet dla jednego roku. Przeważnie jakieś półrocze, miesięczne i wymieszane rocznikami w różnych jednostkach nawet pod różnymi tytułami. Ot zebrali razem bo może nie wypadało wyrzucić. Niema się więc co szczypać z tym tylko starać się pogrupować to dla jednego roku kalendarzowego. Kompletu i tak nie będzie, ale jeden rok będzie w jednej teczce zawsze.]
PS. Jak by były jakieś pytania to również mogę coś podpowiedzieć jak inni na forum z własnych bojów archiwalnych!
Pozdrowienia

Anonymous

  • Gość
Instrukcja kancelaryjna z 1964 roku
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 04, 2005, »
Mam pytanie: Jaka instytucja opracowała i wydała instrukcję kancelaryjną z wykazem akt dla biur gromadzkich rad narodowych, obowiązujacą od 01.01.1964 r.?

 Czy było to:
- Biuro d/s Prezydiów Rad Narodowych Urzędu Rady Ministrów.
- Zakład Organizacji i Techniki Pracy Biurowej Ministerstwa Finansów.

 Dwa artykuły umieszczone w "Archeionie" z 1985 roku (A. Przywuzka i G. Wojciechowski) podaja rozbieżne informacje.

 Może ktoś ma ten wykaz? Będę wdzięczny za wszelkie informacje.

Offline Bogusław Kleszczyński

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 78
  • Płeć: Mężczyzna
nie zawsze tak prosto
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 04, 2005, »
Generalnie z aktami PGRN-ów moze sie wiązać wiecej kłopotów. Wprawdzie zakwalifikowanie ich do kat A3 zdejmuje z archiwistów część poważnych obowiązków ale w dalszym ciagu pozostaje problem powtarzalnosci akt, uzupełniania dubletami braków w zespoach urzędów wyższego szczebla i odwrotnie. Wreszcie kłopoty sprawić może wspomniane zagadnienie systemu kancelaryjnego. Jak wynika z artykułu G. Wojciechowskiego, zdarzało sie, że  poszczególne WRN wydawały przepisy kancelaryjne dla podległych im instytucji (w tym PGRN-ów - zwłaszcza w l. 1954 - 1964). PGRN-y z poszczególnych województw mogły sie zatem posługiwać w tym czasie różnymi przepisami, stosując rozmaita praktyke (także rózne systemy - nie wszędzie przestrzegano wytycznych z 1954 wprowadzajacych system dziennikowy). Jest to ciekawe pole dla badaczy kancelarii, nie mówiac juz o tym, ze dokładniejsze rozpracowanie tego zagadnienia mogłoby sie przyczynić dla lepszego wyzyskania przez historyków zasobu PGRN-ów z lat 1954-1964 ( z doswiadczenia wiem, ze akta z okresu "dziennikowego" są zachowane w mniejszym procencie).

Wszystkim Archiwistom i miłośnikom Archiwistyki wszystkiego najlepszego w Nowym 2005 Roku!
W Archiwum bunt, nad nami akt zawieja...

Offline sirsilis

  • archiwa_2.5
  • st. kustosz(ka)
  • *
  • Wiadomości: 803
  • Płeć: Mężczyzna
PGRN
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 08, 2005, »
Niedawno pierwszy raz opracowalem akta PGRN Uwazam ze sa to bardzo ciekawe akt (zwlaszcza jak sie czyta teksty ideologiczne)
Na poczatku mialem znimi wiele problemow: duzo dubletow, czesci metalowe
Mam pytanie jak rozwiazaliscie problem dubletow: czy dublety zostaly wylaczone i oddzielnie spisane czy uklad zostal zachowany (robiliscie tylko porzadkowanie chronologiczne i usunecie czesci metalowych??)
Przy opracowaniu akt porzadkowalem chronologiczne wewnatrz teczki, wylaczylem dublety i usunelem czesci metalowe Raz slyszalem zeby nie wylaczac dubletow raz zeby wylaczac Staralem sie tez zeby teczki zawieraly 1 lub 2 lata Tworzenie czy zostawianie poszytow ktore zawieraja 5 lub 10 lat uwazam bez sensu (oczywiscie jest kwestia ilosci zachowania akt)
jestem spokojny jak pyton połykajacy królika

Anonymous

  • Gość
Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 09, 2005, »
Nawiazując do wypowiedzi poprzednika dublety zawsze wyłączałem. No bo w zasadzie po co je trzymać. Tylko bałagan i więcej miejsca zajętego w magazynie. Teczki starałem się tworzyć osobno dla jednego roku. zdarzało sie też dla 2, 3 czy nawet 4 lat razem , ale to z reguły gdy akta były niekompletne. Zasadniczo mam jedną uwagę. Porządkować PGRN-y powinno sie po opracowaniu PPRNiUP-ów, gdyż z tych to zespołów można wyłaczyć sporo akt głównie protokołów posiedzeń, sesji i budżety czesto w lepszym stanie niż te zachowane w PGRN-ach. W tedy mamay zespół bardziej kompletny, ale to pewnie nic nowego dla siedzących w temacie. Co do innych akt występujacych w tych zespołach. To oczywiście plany gospodarcze gromad, różne sprawozdania (często przypadkowe) no i zdarzaja się Ksiazki meldunkowe. To takie akta z jakimi ja się spotkałem.
Pozdrawiam i życzę szybkiego opracowania zespołu(ów).

Offline Bogusław Kleszczyński

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 78
  • Płeć: Mężczyzna
uzupełnianie zespołów
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 10, 2005, »
Czasem się zdarza - ja miałem taki przypadek - że z PGRN mozna wyłączyć niektóre akta w celu uzupełnienia akt PPRN a nawet WRN. Zwykle chodzi tu o zarządzenia dotyczące organizacji pracy PGRN'ów - także w sferze kancelaryjnej. Wszystko zalezy od tego w jakim stopniu zachował się zespół instancji wyższej.

Co do dubletów to ja równierz je wyłączałem mimo, że w aktach grypy A3 niema takiego obowiązku jesli nie przekraczja połowy zawartości jednostki. Problem w tym, że jesli akta znajdują sie w skoroszytach nalezy je przełożyć do teczek co potrafi wyraźnie zwiękrzyć metraż.

U mnie PGRN-y wzbudzaja dodatkowe zainteresowanie ze wzgledu na to, że w małych kancelariach (stowarzyszenia, cechy rzemieslnicze, najnizsze jednostki administracji) istniała często improwizacja organizacyjna. Czasem w aktach PGRNów mozna znaleźć ślady oddolnych prób reformy systemu kancelaryjnego czy jego usprawnienia.

Pozdrawiam
W Archiwum bunt, nad nami akt zawieja...

Offline sirsilis

  • archiwa_2.5
  • st. kustosz(ka)
  • *
  • Wiadomości: 803
  • Płeć: Mężczyzna
PGRN
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 10, 2005, »
W PGRNach  bardzo mnie interesuje personel a szczegolnosci sekretarze powiatowi (prezydium) Pisze artykuł o sekretarzach GRN: zadania, ich charakterystyka, prozoprografia (jak sie da) Gdyby panstwo mialo jakies uwagi do sekretarzy powiatowych, gromadzkich (personelu kancelaryjnego wogole) to bylbym bardzo wdzieczny Bym porownal te uwagi ze swoimi Uwafi mozna przesylac na curche@plusnet.pl Z gory dziekuje.
jestem spokojny jak pyton połykajacy królika

aaaa

  • Gość
Re: nie zawsze tak prosto
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 25, 2005, »
Cytat: "Bogusław Kleszczyński"
Generalnie z aktami PGRN-ów moze sie wiązać wiecej kłopotów. Wprawdzie zakwalifikowanie ich do kat A3 zdejmuje z archiwistów część poważnych obowiązków ale w dalszym ciagu pozostaje problem powtarzalnosci akt, uzupełniania dubletami braków w zespoach urzędów wyższego szczebla i odwrotnie. Wreszcie kłopoty sprawić może wspomniane zagadnienie systemu kancelaryjnego. Jak wynika z artykułu G. Wojciechowskiego, zdarzało sie, że  poszczególne WRN wydawały przepisy kancelaryjne dla podległych im instytucji (w tym PGRN-ów - zwłaszcza w l. 1954 - 1964). PGRN-y z poszczególnych województw mogły sie zatem posługiwać w tym czasie różnymi przepisami, stosując rozmaita praktyke (także rózne systemy - nie wszędzie przestrzegano wytycznych z 1954 wprowadzajacych system dziennikowy). Jest to ciekawe pole dla badaczy kancelarii, nie mówiac juz o tym, ze dokładniejsze rozpracowanie tego zagadnienia mogłoby sie przyczynić dla lepszego wyzyskania przez historyków zasobu PGRN-ów z lat 1954-1964 ( z doswiadczenia wiem, ze akta z okresu "dziennikowego" są zachowane w mniejszym procencie).

Wszystkim Archiwistom i miłośnikom Archiwistyki wszystkiego najlepszego w Nowym 2005 Roku!

Offline Bogusław Kleszczyński

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 78
  • Płeć: Mężczyzna
Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 25, 2005, »
co szaowny aaaa miał konkretnie na mysli cytujac moją wypowiedź?
W Archiwum bunt, nad nami akt zawieja...

Offline Bogusław Kleszczyński

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 78
  • Płeć: Mężczyzna
Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 19, 2006, »
Być może nie słusznie ale chciałbym wrócić do tematu opracowania akt Prezydiów Gromadzkich Rad Narodowych. Doświadczenia zebrane dotychczas przeze mnie oraz koleżanki i kolegów z którymi konsultowałem swoje uwagi pozwalają na poczynienie pewnych obserwacji oraz wyłonienie kilku dość poważnych jak się zdaje problemów związanych z tego rodzaju dokumentacja:

W celu przedstawienia problemu wstępnie zakładam, że:

I.   Decyzja Nr 20 Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych z dnia 10 grudnia 2002 r. w sprawie wprowadzenia wskazówek metodycznych dotyczących uproszczonego opracowania zasobu archiwalnego przechowywanego w archiwach państwowych zdejmuje z archiwistów opracowujących zespoły zakwalifikowane do kat A3 szereg regulacji które do tego czasu obowiązywały na mocy wskazówek wprowadzonych przez Pismo Okólne nr 5 Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych z dnia 9 września 1981 r. w sprawie opracowania akt terenowych organów władzy i administracji państwowej stopni: wojewódzkiego, powiatowego i gromadzkiego z lat 1950-1973;  1950-1975; 1954-1972 w odniesieniu do omawianych akt. Bardziej szczegółowo zmiany polegają na:

- rezygnacja z formowania „grup zespołów” gromad z terenu jednego powiatu
- dopuszcza się nie brakowanie dubletów jeśli nie stanowią one znacznej części objętości jednostek
- dopuszcza się nie paginowanie jednostek
- nie ma obowiązku przywracania (czy też nadawania) układu chronologicznego wewnątrz jednostek.
- wstęp do inwentarza w formie bardzo syntetycznej informacji.
- w świetle par. 9 pkt. 7 można mieć wątpliwości co do obowiązku systematyzacji j.a. (skoro pomocą pierwszego rzędu może pozostać spis zdawczo-odbiorczy). Choć dostrzec należy też sprzeczność w tym względzie z innymi punktami wskazówek.

Wymienione elementy w znacznym stopniu przyspieszają „opracowanie” i umożliwiają odłożenie tej dość niewygodnej i mało cenionej dokumentacji „na półki” w formie która daleka jest od standardu w jakim chcieliby je widzieć użytkownicy (o pracownikach udostępniania już nie wspominając).
Na zakończenie omawiania tego założenia jeszcze raz kładę nacisk na wątpliwości dotyczące obowiązku systematyzacji akt PGRN w świetle wskazówek o uproszczonym opracowaniu.

II.   Konsultacje z innymi pracownikami archiwów państwowych, analiza danych bazy SEZAM oraz przede wszystkim własne doświadczenia i odczucia prowadzą mnie do kolejnego założenia jakim jest to iż archiwiści nie chcą w pełni realizować postanowień  decyzji w sprawie wprowadzenia wskazówek metodycznych dotyczących uproszczonego opracowania zasobu archiwalnego przechowywanego w archiwach państwowych. Stosowane metody opracowania są wypadkową obu wymienionych w poprzednim założeniu normatywów. Generalnie akta Prezydiów GRN są paginowane, dublety wyłączane i brakowane a wewnątrz zespołów przeprowadza się systematyzację ale według różnych kluczy.  Często stosuje się układ wynikający z „wykazu akt o wartości trwałej” zamieszczonego w wytycznych z 1981 roku, równie często opracowujący opierają się o wykaz akt dla biur gromadzkich z roku 1969 ale najczęstszym spotykanym rozwiązaniem jest mieszanka obu schematów lub konstruowanie całkiem nowego. Pewnego rodzaju kuriozum staje się informowanie we wstępie do inwentarza o tym że podczas porządkowania zastosowano układ wynikający z wykazu akt z 1969 roku zaś faktycznie akta posiadają układ wg wytycznych z 1981 roku (przynajmniej kilkanaście takich przypadków na terenie całej Polski – przy czym – należy podkreślić iż są to w ogromnej większości zespoły opracowane przed 2002 rokiem). Oczywiście Komisje Metodyczne poszczególnych archiwów państwowych mogą przyjmować najrozmaitsze rozwiązania które podyktowane będą wygodą użytkownika, chęcią zachowania układu kancelaryjnego i zdrowym rozsądkiem. Nie zmienia to faktu, że ogólny obraz akt tego szczebla administracji przechowywanych w archiwach państwowy jawić się musi osobie z zewnątrz jako kompletnie chaotyczny i pozbawiony koordynacji podczas opracowania.


Przedstawione wyżej założenia są jedynie założeniami opartymi na – być może mylnym – rozumieniu normatywów dotyczących opracowania oraz na pobieżnej obserwacji a nie wnikliwych badaniach. Założenia te możecie Państwo sami zweryfikować chociażby przeglądając inwentarze PGRN-ów w Państwa archiwach i porównując je z danymi udostępnionymi na stronach naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych. Tymczasem jednak owe założenia pozwolą mi przejść do zasadniczej części mojej wypowiedzi a mianowicie do postawienia pytań – które jeśli uzyskają odpowiedzi twierdzące staną się postulatami.

Pierwsze pytanie dotyczy zawartości zespołów PGRN. Wytyczne z 1981 roku przewidywały zachowanie akt bezspornie wytworzonych przez Biura Gromadzkie lub pod ich nadzorem (komisje, protokoły zebrań wiejskich) przy czym szczególny nacisk kładziono na zachowanie akt  dotyczących dokumentacji życia gospodarczego. Generalnie wszystkie zespoły PGRN obfitują w tego rodzaju akta. Do tego dochodzą protokoły sesji rady, posiedzeń prezydium i komisji – tu pojawiają się sprawy społeczne. Są to wszystko materiały które wymienia schemat zawarty we wspomnianych wytycznych. Prosta, jasna systematyzacja – łatwo uformować serie i podserie tak ze przy opracowaniu nie powinniśmy spotkać specjalnych problemów. Nie powinniśmy.... gdyby wszystko było takie proste. Niestety już na pierwszy rzut oka widać, że kancelaria Biura Gromadzkiego zaangażowana była także w wytwarzanie dokumentacji organizacji społecznych, a sama dokumentacja często trafiała do archiwum państwowego wraz z aktami PGRN. Często znajdujemy tez dokumentację która zgodnie z ówczesnymi przepisami powinna zostać wybrakowana – z jakichś powodów (czy to celowo, czy to przez zaniedbanie) została zachowana. Przeglądając inwentarze PGRN z różnych archiwów w Polsce dochodzę do wniosku, że są to często materiały które warto zachować – niosą one ciekawe treści dotyczące lokalnych stosunków społecznych albo działalności zapomnianych niemal w świadomości miejscowej ludności organizacji.
Jednym z przykładów mogą tu być wiejskie komitety FJN. Teoretycznie ich akta mogłyby (powinny) się znajdować w zespołach Powiatowych Komitetów FJN a jednak albo są zachowywane (czasem tworzą odrębne serie a czasem nie) albo brakowane, choć bywa, że są z nich tworzone odrębne małe zespoły. Z moich doświadczeń wynika, że często trudno jest mówić o odrębności kancelaryjnej gromadzkiego komitety FJN – zdarza się że pisma FJN podpisywał i opatrywał swoja pieczęcią sekretarz prezydium. Rozwiązania przyjęte w praktyce przez poszczególne komisje metodyczne są rozbieżne. I tu pytanie do Państwa czy warto zastanowić się ponownie nad zawartością zespołów PGRN i być może poszerzeniem tolerancji dla obecności akt mniej typowych dla administracji szczebla gromadzkiego, akt specyficznych, pozostałości po istniejących odrębnych instytucjach, przypadkiem zachowanych akt kategorii B (przekwalifikować je na A?).

Drugie pytanie łączy się z poprzednim – jeśli już zdecydowano o zachowaniu takich a nie innych jednostek to czy mimo Obowiązującego opracowania uproszczonego nie warto zastanowić się nad ujednoliceniem systematyki? Archiwiści i tak ją przeprowadzają ale jeśli chodzi o jej ogólny schemat to gołym okiem widać że obowiązuje w tym względzie „wolna amerykanka”.  Na dobra sprawę nie wiadomo na czym należy się oprzeć – „ogólne zasady sztuki” sugerują rozwiązanie najpóźniejsze (1981) ale praktyka pokazuje, że wielu archiwistów nie uważa tego rozwiązania za słuszne.

Przepraszam jeśli poruszam sprawę która może wydać się mało istotna. Zdaję sobie sprawę z rzeczywiście często znikomej głębi informacji jakie niosą ze sobą akta PGRN oraz ich słabej użyteczności dla przyszłych badaczy. Niemniej jednak – uważam, że w ciągu kilku/kilkunastu najbliższych lat zainteresowanie użytkowników materiałami archiwalnymi wytworzonymi przez najniższe szczeble administracji wzrośnie – i nie będą to jedynie badacze historycy. Już teraz często słyszy się o poszukiwaniach natury prawno-majątkowej w zespołach PGRN (kłaniają się uprawnienia notarialne PGRNów których owoce często bywały w przeszłości brakowane). Pamięć o poprzednim ustroju zanika a jednocześnie pobudza wyobraźnię młodych – wszyscy pracujemy nad polepszeniem dostępu do informacji dla zwykłego szarego użytkownika (doktor historii powinien sobie poradzić bez bazy komputerowej), którego ciekawość być może ograniczy się do pogrzebania w Sezamie aby tylko dowiedzieć się „co takiego jest o mojej miejscowości w archiwach”.  Warto zastanowić się jak jeszcze ulepszyć nasze wspólne dzieło, a tego rodzaju problemy możemy rozwiązać przez inicjatywę oddolną.
W Archiwum bunt, nad nami akt zawieja...

Offline Hanna Staszewska

  • Moderator
  • st. kustosz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 1729
Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 19, 2006, »
W trakcie dwóch ostatnich posiedzeń Komisji Metodycznej w Poznaniu "ćwiczyliśmy" temat systematyzacji akt w zespołach grupy A3 (przy okazji zatwierdzania zespołów gmin i rad narodowych z lat 1973-1990). Dyskusja była długa i burzliwa (ale bardzo merytoryczna, oczywiście). W końcu jeden z członków Komisji zaproponował, aby w przypadku zespołów A3 odstąpić od obowiązku systematyzacji, poparłam ten pomysł od razu, niestety, inni członkowie Komisji byli innego zdania. A szkoda, bo skoro twórcy wskazówek dot. uproszczonych zasad opracowania dopuszczają istnienie bałaganu wewnątrz j.a. (no bo jak inaczej nazwać brak układu chronologicznego, obecność dubletów, brak paginacji), to logiczne wydaje się również zaniechanie wprowadzenia do zespołu tak istotnego elementu porządkującego, jakim są serie i podserie.

PS. Grupy zespołów, jako element systemu ewidencji zostały zniesione zarządzeniem NDAP z 1999 r. w sprawie ewidencji zasobu archiwalnego w archiwach państwowych.

Offline andrzej klubiński

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 68
Prezydia Gromadzkich Rad Narodowych
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 20, 2006, »
Cytuj
w przypadku zespołów A3 odstąpić od obowiązku systematyzacji

 Przytoczona propozycja sugeruje wprowadzenie zasady, zgodnie z którą w odniesieniu do zespołów należących do grupy A3 należy odstąpić od obowiązku systematyzacji. Traktowanie norm zapisanych we  wskazowkach dotyczących uproszczonego opracowania zasobu archiwalnego jako obowiązującej zasady od której nie można odstąpić  jest niezdogne z ich brzmieniem. Dopuszczają one jedynie  wprowadzenie minimalnych standardów opracowania zespołu  ze względu na rosnące potrzeby uzytkowników i wielkość nieopracowanego zasobu archiwum. Uproszczenie sposobu opracowania zespołów należących do grupy A3  nie jest jednak  obligatoryjne. W tym kontekście zwracam zwłaszcza uwagę na brzmienie par.1 pkt 2 i pkt 4 oraz par.2 pkt 4. W myśl przytoczonych przepisów  zespół należy więc opracować w sposób możliwie pełny, wskazówki zaś wyznaczają jedynie minimalne standarty