Autor Wątek: Archiwum zakładowe w sądzie - przyjmowanie, udostępnianie, brakowanie  (Przeczytany 195773 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cichma

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 29
Ja też bardziej skłaniam się do kat B, tym bardziej, że rozwody również są w kat. B. Jestem zaskoczona ilością tych akt, mam wrażenie że więcej jest takich spraw, niż spadkowych w latach 70 i 80-tych.
Muszę ten temat poruszyć jeszcze z Przewodniczącym Wydziału, żeby mieć zielone światło do brakowania.

Offline arch*

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 15
Proszę zauważyć, że chodzi o akta ze stosunków rodzinnych niezaliczone do kat A na postawie przepisów obowiązujących po tym dniu, zostają zaliczone do kat A i przechowuje się je przez okres 50 lat. To może być np przysposobienie, które wtedy nie było kat A a teraz jest.
W rozp. z 1937 kat A jest uznanie lub zaprzeczenie ojcostwa i ważność lub rozwiązanie małżeństwa.
Alimenty w tym wypadku to B30 (były wówczas prowadzone w wydziale cywilnym), podobnie jak zgoda na małżeństwo B10.
« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2022, wysłana przez arch* »

Offline Cichma

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 29
to jest dobry trop. szczerze mówiąc dla mnie ten przepis jest nielogiczny (chyba miałam za dużo lat logiki na studiach), każdy komu daję go do analizy mówi coś innego.
Doszłam do wniosku, że faktycznie będzie chodziło o sprawy, które aktualnie są w kat. A, a wcześniej nie były. czekam jeszcze na interpretację Prezesa.
gdyby przyjąć powyższe, wtedy zarówno alimenty, zezwolenia na związki małżeńskie, wypłacenie pieniędzy do rąk współmałżonka, ale też ograniczenie władzy rodzicielskiej, zezwolenie na dokonanie czynności prawnej w imieniu małoletnich i ustanowienie kuratora dla małoletnich byłoby traktowane jako kat. B, którą mogłabym w tym roku zniszczyć. mówię o latach 70-tych.
wtedy w kat. A będą wszystkie sprawy spadkowe (które o ile dobrze pamiętam do roku 1975 były traktowane jako kat, A), o uznanie dziecka, ojcostwo, przysposobienie i to co aktualnie jest w wydziale rodzinnnym w kat. A.
Pytanie jeszcze o podział majątku dorobkowego i ustanowienie drogi koniecznej. Ja je aktualnie traktuję jako B 50, z reguły przy podziale majątku w grę wchodzi nieruchomość. A jak traktować te z lat 70-tych?
Nie daje mi ten przepis spokoju. Zastanawiam się czy nie skontaktowac się w tej sprawie z AP, gdyż i tak AP musi wydać zgodę na brakowanie...

Offline metricisRegninotarii

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 273
Rozporządzenie z 1937, § 6. a) stanowi, iż do kategorii A zalicza się sprawy "o prawa do nieruchomości" - podział majątku wspólnego, którego przedmiotem jest nieruchomość, skutkuje określonymi zmianami w prawie własności nieruchomości, podobnież ustanowienie drogi koniecznej, o ile oczywiście powództwo zostało uznane przez Sąd, skutkuje zmianami w prawach własności nieruchomości - zatem jak najbardziej kat. A.

Nawet jeśliby ktoś się upierał, że powyższa interpretacja jest błędna to mamy zapis § 32 rozporządzenia z 2004 roku "Akta zakończonych do dnia 18 grudnia 1975 r. spraw: [...] i o własność nieruchomości i prawa rzeczowe ograniczone na nieruchomościach, niezaliczone do kategorii A na podstawie przepisów obowiązujących po tym dniu, zostają zaliczone do kategorii A i przechowuje się je przez okres 50 lat."

Offline archiwistka123

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 19
Czy Wy również otrzymaliście pismo z AP z zapytaniem o zabezpieczenie dokumentacji w związku z sytuacją naUkrainie. W sądzie w którym pracuje rozpatrywane są wnioski o opiekę. Czy takie akta mają być zakwalifikowane do kategorii A?