Autor Wątek: Archiwum zakładowe w sądzie - przyjmowanie, udostępnianie, brakowanie  (Przeczytany 166141 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bolek

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
To to jeszcze pikuś. Jak znajdę zdjęcie to pokaże wam inne akta sądowe, które później trafiły do AP.

Offline Archiwista123

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 6
Cytuj
Witam! Mam pytanie odnośnie spisu akt, chodzi o akta, które mają być zabrane z sądu - zniszczenie. Czy w przypadku spisu akt z wydziału karnego jest konieczność krótkiego opisu artykułów? Np 178a par 1 i opis, że kto prowadzi pojazd ... itp?

W przypadku akt spraw karnych pozycja spisu o tytule "Imię Nazwisko - art. 178a§1kk" jest przeniesieniem tego co jest na teczce, nie mniej AP może powoływać się na § 9.4. 5) g) Rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 20 października 2015 r. w sprawie klasyfikowania i kwalifikowania dokumentacji, przekazywania materiałów archiwalnych do archiwów państwowych i brakowania dokumentacji niearchiwalnej (tekst jednolity Dz.U. 2019 poz. 246)

Cytuj
uwagach, w szczególności dotyczących rodzaju dokumentacji lub nośnika, informacji o zachowaniu dokumentacji
zbiorczej, równoważnikach lub o większym zakresie czasowym, a także uszczegółowienia zawartości jednostek
[podkreślenie moje]

nie mniej nie bardzo wiem, jaki w tym jest sens - zarówno rozporządzenie regulujące okresy przechowywania akt z roku 2004 (Dz.U. 2004 nr 46 poz. 443), jak i wcześniejsze z 1989r. (Dz.U. 1989 nr 28 poz. 150) podaje konkretne paragrafy i rozdziały kodeksu karnego, które podane w tytule jednostki świadczą o tym, iż akta stanowią materiały archiwalne; są podane również i inne sprawy, które stanowią materiały archiwalne, w żadnym jednak z tych wypadków skrótowe określenie danego czynu karalnego nie będzie dla zapoznającego się z takim spisem pracownika AP informacją, iż akta stanowią materiały archiwalne, w związku z czym nie może wydać zgody na ich brakowanie



A co z sytuacją gdy wyrok różni się od oskarżenia (mam na myśli sytuację osobę oskarżoną o czyn z jednego artykułu a skazaną na podstawie innego artykułu) - przecież tak często bywa.

I jeszcze sytuacja: to na ile dana osoba zostaje skazana (bądź uniewinniona) jest podstawą do dekretacji akt - czy nie warto zatem dopisywać kto z jakiego został skazany artykułu i na jak długo karę. Przecież zupełnie inną dekretację będą miały akta osoby oskarżonej z art. 156 a skazanej z art. 148 na karę 25 lat pozbawienia wolności niż akta osoby oskarżonej z art. 156 i z tego artykułu skazaną dajmy na to 2 lata w zawiasach

Offline metricisRegninotarii

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 226
Cytuj
A co z sytuacją gdy wyrok różni się od oskarżenia (mam na myśli sytuację osobę oskarżoną o czyn z jednego artykułu a skazaną na podstawie innego artykułu) - przecież tak często bywa.
W Sądach Rejonowych bywa tak rzadko, przynajmniej w tych, z którymi miałem styczność. Być może w SO wygląda to inaczej. Nadal jednakoż będzie to kwestia dokładności opisu danej jednostki archiwalnej, czyli prawidłowego sporządzenia spisu, co dotyczy wszystkich instytucji wnioskujących o brakowanie akt.

Inny jest również kaliber spraw rozpatrywanych przez SO. Podany wcześniej przykład - art. 178a§1kk - świadczył o tym, iż problem dotyczy SR, nie zaś SO, stąd też omówiłem sytuację dotyczącą SR.

W przypadku SO kat.A występuje znacznie częściej. Nie mniej ciągle fakt, iż kogoś skazano z art. 148 nic AP konkretnego nie mówi - bo kategoria akt zależy od treści wyroku, co słusznie zauważyłeś. A przypomnę, iż pytanie dotyczyło zamieszczania w opisie jednostki krótkiego opisu czynów karalnych, nie zaś podawania na ile i kto został skazany. Umieszczenie w opisie jednostki archiwalnej informacji, iż sprawa dotyczy zabójstwa, nie informuje w żaden sposób o wysokości wyroku, tylko o "widełkach" możliwych dla danego czynu (i to tylko jeśli ktoś weźmie kodek karny do ręki), zatem nie rozwiązuje przedstawionego przez Ciebie problemu.

Kwestia nadawania prawidłowych kategorii archiwalnych winna być przedmiotem kontroli AP - i jeśli podczas kontroli AP stwierdzi, iż nie są one prawidłowo określane to jak najbardziej może to być powód do wymagania uszczegółowienia opisów jednostek archiwalnych na spisie akt do brakowania. Ponowie - dotyczy to każdej instytucji.

Ba! Nawet SR może to spotkać - teoretycznie każda sprawa karna może zawędrować przed oblicze SN, co skutkowałoby nadaniem jej kat.A. Nadto również każda sprawa może podpadać pod § 6.1.8 ) rozporządzenia z 2004 roku. I tego nie wyczyta się ani ze skrótowego opisu czynu karalnego ani nawet z podania "wysokości" wyroku.

Jeśli oddział nadzoru w danym AP nie ma zaufania co do tego, iż kategorie archiwalne były nadawane prawidłowo w danym Sądzie, nie ma również zaufania co do tego, iż komisja oceny dokumentacji poprawiła ewentualne uchybienia w tym względzie, to może wymagać uszczegółowienia opisu konkretnych jednostek archiwalnych.

Mówiąc konkretne mam na myśli, iż nie powinno dotyczyć to wszystkich spraw - na ten przykład Art. 148. § 4 przewiduje karę do lat 10, zakładając maksymalny wymiar kary - akta będą miały kat. B30, nie zaś A. Sprawa takich, w których nie padnie wyrok 25 lat pozbawienia wolności, bo przepisy tego nie przewidują, nie będzie to zatem kat.A, a rozpatrywanych przez SO, jest więcej.
Oczywiście górna granica kary może być podwyższona w przypadkach opisanych w kk i to licząc w różny sposób (od dolnej granicy lub od górnej) - żeby sprawa nie była za prosta ^^


Reasumując - ciągle popieram swoje twierdzenie, iż zamieszczanie skrótowego opisu czynu karalnego w niczym nie pomoże AP, wymaganie tego spowoduje zatem wykonanie niepotrzebnej nikomu czynności.

Oczywiście przy rozpatrywaniu wniosku o brakowanie akt spraw karnych z SO Archiwum Państwowe musi się wykazywać szczególną czujnością i ostrożnością. I jeśli są wątpliwości co prawidłowego nadawania kategorii archiwalnych - wymagać uszczegółowienia opisów konkretnych jednostek archiwalnych, tj. tych w których zachodzi spore prawdopodobieństwo, iż na podstawie obowiązujących obecnie, lub w przeszłości, przepisów, powinny być przechowywane wieczyście. I owo uszczegółowienie powinno dotyczyć tych elementów, które o tym decydują.

Nadto popieram postulat, aby w przypadku, gdy obwiniony został skazany z innego paragrafu niźli podano w tytule teczki - informacja o tym znajdowała się w opisie teczki na spisie.



Offline Bolek

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
Takie akta były w sądzie. I to tylko fragment pomieszczenia.

Offline metricisRegninotarii

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 226
Masakra.

Jeśli to akta do ksiąg wieczystych dawnych - podwójna masakra ;x


Offline Bolek

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
Trzeba to było przetransportować na własnych plecach do komory. A potem lata czyszczenia grzyba i pleśni, często bez środków ochrony, przeklinanie tych co do tego doprowadzili, uszczerbek na zdrowiu, itp.

Offline Cichma

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 12
masakra po prostu... u mnie w sądzie nie było archiwisty przez ponad 60 lat i teraz też trzeba wszystko wyprostować... nie wiem jak można było doprowadzić do takiego stanu. wcześniej też wysłałam tylko jedno pomieszczenie, a jest ich dużo więcej. ogrom pracy z tym będzie.
zastanawia mnie co po fumigacji, w jaki sposób usuwałeś pleść i grzyb? to mnie zastanowiło

Offline Bolek

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
Szmaty były w robocie.