Ankieta

Czy uważasz, że należy otworzyć odsobne  podforum dla genealogów na IFAR?

Tak, to potrzebne!!!
7 (63.6%)
Nie, po co?
4 (36.4%)

Głosów w sumie: 10

Głosowanie skończone: Wrzesień 30, 2007,

Autor Wątek: Archiwa oczami użytkowników  (Przeczytany 86997 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

kocibrzuch

  • Gość
Archiwa oczami użytkowników
« dnia: Wrzesień 08, 2006, »
Czyli, jak nas widzą, tak nas piszą.
Wątek już linkowany gdzie indziej, ale rozmowa się rozrosła, proponuję lekturę dyskusji zagajonej wypowiedzią "brygadiera":
http://www.genpol.com/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=229&start=15
A także komentarze poniższe:
http://www.genpol.com/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=1223

No tośmy się dosłużyli.  :cry:

Offline Wojciech Woźniak

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1132
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 08, 2006, »
Witam
Wstrząsająca lektura... zwłaszcza wątek o budzeniu Lewiatana...
Ale i ciekawe pomysły:
Cytuj
może dobrym pomysłem byłoby nawiązanie współpracy z oficjalnym forum archiwów państwowych http://www.ifar.lublin.ap.gov.pl/ifarforum/index.php
można zaapelować do administratorów o utworzenie podforum dla nas i innych klientów archiwów, dla kierowania uwag odnośnie pracy, zasad, jakości obsługi, pytania/odpowiedzi - niekoniecznie mam na myśli jakieś wielkie negatywy, ale też

są szanse (jestem naiwny?) że taka publiczna dyskusja byłaby zauważona przez dyrekcję w Warszawie - co usprawniłoby współpracę oraz wpłynęło na pewne ujednolicenie obsługi tam gdzie jej nie ma
http://www.genpol.com/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=229&start=15

Ciekawe co Forumowicze sądzą o takich pomysłach?
Sometimes you eat the bear
and sometimes the bear eats you

kocibrzuch

  • Gość
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 08, 2006, »
Ja jestem za, moderatorze. Taki "kącik" powinien się tu znaleźć, już sam fakt jego istnienia i wystosowanie z naszej strony propozycji oraz zachęta do udziału poprawiłyby może nasz niezbyt piękny wizerunek. Strona praktyczna byłaby cenna - to my mamy się dostosowywać do ich potrzeb, mając oczywiście na względzie dobro akt, jakby inaczej.
Oszczędziłoby to też zapewne użytkownikom i nam czas i nawet pieniądze związane z kierowaniem do archiwów pewnych pytań związanych z zasobem i obsługą, a na które, do pewnego oczywiście stopnia, odpowiadać możnaby tutaj.

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1710
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 08, 2006, »
Ale co miałoby to być konkretnie :?:  Podforum porad dla genealogów :?:

kocibrzuch

  • Gość
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 08, 2006, »
Sceptycyzm to czy drwina?
Oczywiście nikt nikogo przez poszukiwania nie będzie tu prowadził za rączkę. Na stronie NDAP i poszczególnych archiwów są ładnie przygotowane porady ogólne, brawo. Genealodzy mają też własne, jak widać prężnie działające forum i portale. Wyrażam podziw dla solidarności środowiska i chęci bezinteresownej wzajemnej pomocy.
Jak widzę, boimy się pytań trywialnych i takich, na które można znaleźć odpowiedzi bez specjalnego trudu gdzie indziej. Naszym zadaniem jest jednak służyć. Może wystarczy podanie odpowiedniego linku bądź adresu do korespondencji, by usatysfakcjonować użytkownika, niekoniecznie genealoga przecież? Nie wszyscy to naukowcy, którzy korzystanie z archiwów mają w małym palcu. Nie traktujmy ze wzgardą osób nieświadomych spraw dla nas wręcz aksjomatycznych.
Jest oczywiście rzeczą problematyczną, do jakiego stopnia możemy udzielać takich „nieoficjalnych” odpowiedzi, by nie przekroczyć kompetencji. Być może jednak wystarczy i tutaj podanie odpowiedniego adresu do korespondencji ku obopólnemu zadowoleniu.
Uważam, że powinniśmy się nieco otworzyć. Czy ktoś ma jakieś inne propozycje mogące pozytywnie wpłynąć na nasz wizerunek? Zbywanie genealogów komunałami „o pochylaniu się z troską” itp. ma skutek wręcz odwrotny, i nic dziwnego. Środki podjęte do tej pory są najwyraźniej niewystarczające i proszę nie pisać, że potrzeba tylko czasu, by zadziałały. Ja nie mam ochoty żyć i pracować w zamkniętym świecie i w samozadowoleniu ze status quo, w hipokrytycznym przekonaniu, że problemu nie ma i musi być jak jest. Owszem, jesteśmy urzędem, który musi rządzić się regułami, których nie można obejść lub przeskoczyć - i tak jest też w innych krajach. Tylko pytanie, czy wszystkie te reguły muszą pozostać, jakimi są. Część mogłaby ulec zmianie, można czerpać wzory stąd i stamtąd, z państw, nie ukrywajmy, o wyższych standardach archiwalnych. W tym celu pomocne byłoby wsłuchanie się w głosy użytkowników, przez całe środowisko, a taką szansą mogłoby być rzeczone podforum. Oby nie jakimś „listkiem figowym”.
Gdzie to przeczytałem o tym, jaki jest w społeczeństwie status archiwistów i bibliotekarzy na Zachodzie i z czego on wynika?

Powiedziałem dość i nie będę już kontynuował. Jeszcze na koniec cytat:
„Zgodnie z najlepszą wiedzą i wolą”.

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1710
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 08, 2006, »
Pomysł z podforum dla genealogów jest chyba sensowny, działa przecież już podforum dla archiwistów zakładowych i całkiem nieźle funkcjonuje. Zważywszy na fakt, że genealodzy stanowią przeważający procent użytkowników w archiwach wszelka forma rozszerzenia informacji dla nich jest wskazana i pożyteczna.

Offline kołatek

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 173
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 11, 2006, »
Hmmm... Muszę przyznać, że lektura linków jest istotnie porażająca, zwłaszcza w kontekście tego co Dyrektor Naczelny p. Nałęcz odpowiedziała ministrowi kultury, a ten środowisku genealogów. Ale czy teraz się coś zmieni? Pan Kocibrzuch dał propozycje wyjścia naprzeciw oczekiwaniom genealogów. Ale co na to wierchuszka???

Maryla

  • Gość
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 11, 2006, »
Cytat: "kołatek"
Hmmm... Muszę przyznać, że lektura linków jest istotnie porażająca, zwłaszcza w kontekście tego co Dyrektor Naczelny p. Nałęcz odpowiedziała ministrowi kultury, a ten środowisku genealogów. Ale czy teraz się coś zmieni? Pan Kocibrzuch dał propozycje wyjścia naprzeciw oczekiwaniom genealogów. Ale co na to wierchuszka???

A gdzie ta wierchuszka, no gdzie?

Offline Funia

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 41
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 11, 2006, »
Jakto gdzie?
(Wiem, ale nie powiem, żeby nie mieć przykrości...).
Sapienti sat.

Offline Bogusława Deryło

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 150
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 12, 2006, »
Poczytałam sobie na Genpolu, co myślą o nas genealodzy i jestem trocę zaskoczona ich niechęcią (oględnie sie wyrażając) do nas, chociaż właściwie nie ma sie czemu dziwić. Nikt nam nie uwierzy, że dbamy o stan akt, jeżeli godzimy sie na manipulacje księgami metrykalnymi podczas kserowania, a za szkodliwe uważamy zrobienie zdjęcia, które przecież żadnej manipulacji nie wymaga. Ciekawa jestem, kto takie wytłumaczenie wymyślił.  Może autor sie odezwie i wytłumaczy, jaką manipulację miał na mysli. O tym, że robienie zdjęć przez użytkowników własnym sprzętem i taniej jest możliwe i dopuszczalne w innych krajach była już mowa na innym miejscu forum i do tej pory nic. A potem się dziwimy, że genealodzy uważają nas za nierobów i głupków.
Co do podforum dla użytkowników (nie tylko genealogów) jestem za.

Offline kołatek

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 173
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 12, 2006, »
Ktoś odpowiada za taka politykę na górze, na dole chyba też? Kto? Każdy archiwista wie chyba najlepiej.

Offline Rafał Rufus Magryś

  • Administrator
  • st. kustosz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 1332
  • Płeć: Mężczyzna
Forum dla użytkowników
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 19, 2006, »
Witam,

  Chciałbym się odnieść do sprawy forum dla użytkowników archiwów(wszystkich) / (tylko)genealogów. Pomysł jest dobry ale mam kilka wątpliwości:
1) W takim dziale z pewnością będzie duży ruch, wielość pytań etc. trzeba znaleźć moderatora,
2) Boję się, że po kilku postach rzeczowej dyskusji może się ona przerodzić w nic nie wnoszące utyskiwanie na nas i naszą instytucję,
3) Boję się postów w stylu: szukam tego i owego pomóżcie (czasem użytkownicy od razu piszą na forum nie wykazując nawet odrobiny własnego zaangażownia) -co wtedy robić? Blokować temat czy pomagać?
Jeśli drodzy forumowicze odniesiecie się do tych wątpliwości (rozwiejecie je) pomyślimy co robić dalej. Wszak jedna z teorii głosi, że bez użytkowników nie ma potrzeby istnienia archiwów...  ;) No i zadowolony uzytkownik to użytkownik który przyjdzie raz jeszcze :)
Rafał "Rufus" Magryś
...patience is a virtue...

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1599
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 19, 2006, »
ad. 1
adminie, chyba nie ma się co obawiać nadmiaru postów użytkowników archiwów. Niektóre podfora na ifarze jakoś odbywają się bez moderatora  :wink: , tu chyba też nie będzie z tym problemu. Ewentualnie można moderowanie zaproponować genealogom, tyle że takie podforum nie będzie przeznaczone wyłącznie dla nich.

ad.2
utyskiwanie jest też np. w silva rerum (celują w tym ostatnio Funia i kołatek, a i mnie się zdarzało  :wink: ) , jest i pewnie zawsze będzie, alternatywą jest całkowite zignorowanie niezadowolenia użytkowników, a chyba nie o to nam chodzi.

ad.3
jak wyżej - takie prośby juz są, najlepiej odsyłać do sezamu i stron archiwów, i tyle.
Jarek Orszulak

Offline archiwek

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 15
Archiwa oczami użytkowników
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 20, 2006, »
"nic nie wnoszące utyskiwanie na nas i naszą instytucję"
oj nieładnie... czy dobrze rozumiem, że niezadowolenie klientów NIC nie znaczy dla "naszej instytucji"?......
jestem za utworzeniem podforum dla genealogów chocby z tego powodu; korzystający mogliby wymieniac sie wrażeniami z pobytu w różnych ap, dzięki temu udający się po raz pierwszy do pracowni ap w mieście X byłby z grubsza przygotowany na moc wrażeń a z drugiej strony może kierownik ww. pracowni wyciąnie jakieś wnioski po takiej lekturze i wyśle pracowników na szkolenie z zakresu obsługi klienta? ech, marzenia....

Offline Rafał Rufus Magryś

  • Administrator
  • st. kustosz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 1332
  • Płeć: Mężczyzna
hmmmm...
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 20, 2006, »
Witam,

 Drogi Archiwku wyrwałeś nieco z kontekstu... chodziło mi o to, że dyskusja może się przerodzić w taką jaka miała miejsce już tu parę razy kiedy ludziom puszczają nerwy i zaczynają odnosić się nie do argumentacji merytorycznej ale do przytyków osobistych. Nikt nie chce uciekać od dyskusji -dyskutujemy tutaj bez żadnego skrepowania (oczywiście w ramach zasad dobrego wychowania, net etykiety etc.), ale chcemy żeby dyskusja była rzeczowa (nie podoba mi się to to i to, bo to, tamto i jeszcze to) inaczej decydenci będą traktować IFAR jakby go nie było i jeszcze zabraniać ludziom korzystać z niego w czasie pracy.
Do Jarka: Twoja wypowiedź rozwiewa część moich wątpliwości :)...

Pozdrawiam
Rafał "Rufus" Magryś
...patience is a virtue...