Autor Wątek: Akta Spółdzilni Kółek Rolniczych  (Przeczytany 458 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline archiwistka90

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 135
Akta Spółdzilni Kółek Rolniczych
« dnia: Czerwiec 24, 2019, »
Proszę Was o opinię, pomoc.
W latach 90-tych Gmina przejęła za długi budynek po zlikwidowanej Spółdzielni Kółek Rolniczych (SKR). Ponoć podpisano wówczas porozumienie, że przejmiemy też akta osobowe pracowników - ja tego porozumienia w aktach nigdzie nie mam, ale "ktoś kojarzy, że takie coś było"...
Nikt nie wie jak to się stało, ale efekt jest taki, że dziś w archiwum zakładowym Urzędu Gminy przechowujemy też dokumentację SKR jako dokumentację obcą, w tym akta osobowe, listy płac i inne, np. sprawozdania finansowe. Jest to bardzo problematyczna dokumentacja - listy płac są w tragicznym stanie, przez lata były byle jak przechowywane. Najdłużej pracująca u nas osoba mówi, że kiedyś po prostu przyjechał ciągnik, na przyczepie miał zrzucone te listy płac, zrzucili to na plac przed urzędem a ktoś później wrzucił to do garażu i tal leżało kilka lat, potem zmienił się sekretarz i kazał to przenieść do budynku UG i zabezpieczyć, jak zaczęłam pracę w urzędzie to to uporządkowałam. Stanu fizycznego jednak już chyba nic nie uratuje, najstarsze listy, z końca lat 60-tych rozsypują się w rękach. Jest to niestety dokumentacja często udostępniana, z racji tego, że mnóstwo ówczesnych pracowników przechodzi aktualnie na emeryturę. RP7 wystawić nie mogę, bo nie jestem następcą, więc pozostaje mi kserować te nieszczęsne listy płac raz za razem aż chyba się całkiem rozpadną. Dodam też, że nie ma ewidencji nazwisk na listach, więc każda kwerenda to przeszukiwanie ok 3 tys. list w poszukiwaniu danego nazwiska... Bardzo uciążliwe, czasochłonne, a dla samych list niestety destrukcyjne.
Proszę gorąco o jakieś porady. Czy istnieje możliwość "pozbycia" się od nas tej dokumentacji? Faktycznie rzecz biorąc nie jest nasza, można rzec, że ją znaleźliśmy. Jeśli nie to jak ewentualnie ją zabezpieczyć, co zrobić żeby nie wertować tych list w kółko. Nie udostępniać? Będę wdzięczna za każdą opinię.

Offline Bolek

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 443
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Akta Spółdzilni Kółek Rolniczych
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 24, 2019, »
Jak macie wolne środki to znajdźcie przechowawcę.
Możecie też te listy zeskanować i wtedy przeszukujesz tylko skany i robisz z nich wydruki.

Offline archiwistka90

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 135
Odp: Akta Spółdzilni Kółek Rolniczych
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 26, 2019, »
Czyli nie ma żadnej opcji żeby dokumentację przejął ktoś inny? Wiecie jak to wygląda? "Znalazłam" czyjeś papiery, zrobiło mi się żal, więc wzięłam żeby się nie zniszczyły i koniec, są moje? :)

Online Rovan

  • kustosz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 563
Odp: Akta Spółdzilni Kółek Rolniczych
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 26, 2019, »
Cytuj
Ponoć podpisano wówczas porozumienie, że przejmiemy też akta osobowe pracowników
Zatem o żadnym "znalezieniu" mowy być nie może.

Offline archiwistka90

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 135
Odp: Akta Spółdzilni Kółek Rolniczych
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 28, 2019, »
Jednak tego porozumienia nigdzie nie ma, nikt go na oczy nie widział, ktoś tylko wspomniał, że było i dotyczyło akt osobowych, tymczasem największy problem jest z listami płac. Dokumenty przejęcia budynku za długi mam, innych dokumentów niestety nie... Archiwum Krajowej Rady Spółdzielczej pisze, że do nich może przekazać tylko syndyk, AP, że SKR nie tworzył zasobu państwowego i też syndyk jak coś. Nic to, zostanę z tym przez najbliższe 30 lat  :P

Offline Aleksandra Czajkowska

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 26
Odp: Akta Spółdzilni Kółek Rolniczych
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 01, 2019, »
Może wszcząć rozmowy (pokojowe ) z Wojewódzkim Związkiem Rolników, Kółek i Organizacji  Rolniczych ? Napisać że likwidator/syndyk/organ założycielski nie dokonał swoich powinności itd
Trudno będzie pozbyć się za darmo takiej dokumentacji, a na wszelki wypadek, gdyby się nie udało  :) lepiej ją wcześniej zabezpieczyć, uporządkować, zeskanować i opracować jakąś ewidencję. Najlepiej chyba działają ewidencje osobowe wg alfabetu. Może skorzystać z pracy stażystów, żeby zrobili wykaz jakie nazwiska na jakich listach, może są kartoteki płacowe,  żeby udostępnianie odbywało się jak najprościej. Liczba 3000 jest naprawdę porażająca i nie zazdroszczę
Pocieszające jest to że już tych udostępnień do ZUS będzie coraz mniej.

ale tak nawiasem: szczerze powiedziawszy listy płac z lat 60-tych to perełka.



Offline archiwistka90

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 135
Odp: Akta Spółdzilni Kółek Rolniczych
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 16, 2019, »
Kartoteki mam, mam fajny wykaz i z jakich lat - opracowałam będąc na początku mojej kariery archiwalnej w tej jednostce. Podobnie mam z aktami osobowymi. Co do list płac mam ewidencję z jakiego podzakładu oraz z jakich lat mam listy, więc jak w aktach znajdę info, że Iksiński pracował w zakładzie A w latach 1960-1964, to przeszukuję tylko te listy. Gorzej, jak nie ma tych adnotacji w aktach a Iksiński nie ma pojęcia, gdzie pracował, wtedy przeszukuję wszystko :/
Mam wrażenie, że tych udostępnień do ZUS jest właśnie coraz więcej. Jeszcze gdyby ZUS przyjmował zestawienie, to bym się pokusiła o sporządzenie bazy danych i spisanie tych kwot z list płac, ale przecież nie jestem następcą prawnym i tego mi robić nie wolno. Podobnie ze skanowaniem - listy są wielkoformatowe - po zeskanowaniu ich co mam udostępnić? Wydruk będzie nieczytelny, bo maks A3. Mam dać wersję elektroniczną? Mogłabym, ale co z danymi pozostałych osób widniejących na listach i RODO?

Offline Pogórzanin

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 19
Odp: Akta Spółdzilni Kółek Rolniczych
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 17, 2019, »
Mam podobną sytuację z Rolniczą Spółdzielnią Produkcyjną, z tym że zamiast listy płac mam zestawienie dniówek obrachunkowych. Na kartce A4 - kilkadziesiąt nazwisk. Mam je wszystkie zeskanowane i wszystkie nazwiska przy pomocy power painta wycinam zostawiając tylko delikwenta, który chce swoje dane. Nie ma innej rady.  Jedynie jak Sąd Pracy życzy sobie oryginałów to wtedy muszę je przekazać.