Autor Wątek: Czy układ archiwaliów w zespole jest jeszcze potrzebny?  (Przeczytany 100 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Hanna Staszewska

  • Moderator
  • st. kustosz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 1629
Cytat:
Na  koniec  warto  jeszcze  wskazać  na  rewolucyjne  zmiany,  jakie  zachodzą  w  metodyce
archiwalnej i w mentalności archiwistów, jeśli chodzi o kwestię układu archiwaliów w zespole.
Rewolucja ta  wynika  z  możliwości, jakie stwarza komputeryzacja opracowania archiwalnego.  Jeśli  już  uwolniliśmy  się  od  konieczności  utrzymania  zgodności  układu fizycznego  z informacyjnym (archiwalnym), to możemy również zrezygnować z jednego dla danego zespołu  układu informacyjnego. Układów tych  może być tyle, na ile sposobów zindeksujemy jednostki archiwalne, a więc ile przypiszemy jej wartości, według których porządkowane będą opisy jednostek archiwalnych. Początek uczyniło tu chyba Archiwum Państwowe  w  Poznaniu  publikując  elektroniczną  wersję  inwentarza  staropolskich dokumentów miejskich poznańskich. W zależności od potrzeb użytkownik może oglądać inwentarz w układzie sygnatur (jedyny dotychczas możliwy sposób korzystania z inwentarza), dat wystawień dokumentów, wystawców dokumentów. Sam układ archiwalny, tradycyjny, utrwalony w sygnaturach, był rzeczowy oparty na układzie dawnym dokumentów i wzbudzał wiele zastrzeżeń co do przejrzystości, zwłaszcza u osób preferujących układ chronologiczny dokumentów  rozumianych  dyplomatycznie.  Teraz  problemy  takie  i  kontrowersje  wokół układów wewnętrznych zespołów archiwalnych tracą na znaczeniu.

Powyższy cytat pochodzi ze swietnego opracowania prof. W. Chorążyczewskiego "Archiwistyka dla początkujących" https://repozytorium.umk.pl/bitstream/handle/item/2191/Archiwistyka_dla_poczatkujacych_wersja_1.pdf?sequence=1 (bardzo polecam, swietnie się czyta).

Cos mi się wydaje, że namiętne dyskusje na posiedzeniach komisji metodycznych, czy seria A ma być przed serią B, a serię C może połączyć z serią D itd.... będą już interesowały tylko archiwistów ;), użytkownicy poradzą sobie swietnie bez naszych układów, serii, podserii, grup rzeczowych czy jak jeszcze to nazwiemy.

Użytkownik, który dostanie inwentarz możliwy do posortowania wg rozmaitych, a co ważne wybranych przez siebie kryteriów może nie zwrócić uwagi na nasz, archiwalny, czasem ciężko wynegocjowany w trakcie długich dyskusji układ.

PS. Zwracam uwagę, że zacytowany przeze mnie W. Chorążyczewski to głos srodowiska naukowego ;) oraz srodowiska użytkowników ;)
Pozdrawiam