Autor Wątek: Konserwacja akt - list w butelce  (Przeczytany 1051 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Asmund

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 37
Konserwacja akt - list w butelce
« dnia: Listopad 06, 2017, »
Witam,

na wstępie krótko do administracji: jeśli ten wątek dodałem w złym dziale, to z góry przepraszam i proszę o przeniesienie/odpowiednie instrukcje. Szukając podobnych tematów (konserwacja), większość znalazłem w rubryce AZ, dlatego umieszczam go tutaj. De facto jednak moje pytanie nie dotyczy spraw służbowych i prowadzenia AZ, a zupełnie prywatnego znaleziska.

Ad rem: Podczas remontu anonimowy znajomy ;) znalazł u siebie pod podłogą list w zakorkowanej butelce. Ta była opatrzona niemiecką etykietą, niestety prawie całkiem zdartą i niezbyt czytelną. Hipoteza robocza - naszą przesyłkę należy datować na II WŚ, ewentualnie wcześniej. Butelka mała, jakieś 025-033 l. Korek był lekko zmurszały i w trakcie przenoszenia wypadł, więc do środka dostało się już powietrze. Kartka jest zwinięta w rulon, od zewnątrz czysta, rulonik na tyle cienki, że dałoby się go wyjąć przez szyjkę bez większych problemów. Szary, przybrudzony, zmięty, śladów pleśni na oko brak.

Chcielibyśmy wyciągnąć ten liścik, rozwinąć go i odczytać nie niszcząc przy tym papieru. Wszystko to naturalnie we własnym zakresie. I tutaj pytanie do braci archiwalnej bliżej zaznajomionej z konserwacją akt:

1) czy potrzebne są jakieś szczególne środki ostrożności albo czynności przygotowawcze, żeby nie zniszczyć tej kartki?
2) jeżeli tak, to jakie?

pozdrawiam!

Aleksander Korolewicz

  • Gość
Odp: Konserwacja akt - list w butelce
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 06, 2017, »
Najlepiej zwrócić się do najbliższego archiwum posiadającego pracownie konserwacji, względnie do innej instytucji.
Takie coś łatwo zniszczyć albo wyciągając, albo rozwijając po wyciągnięciu, zależy od stanu zachowania i właściwości papieru. Może nawet zajść potrzeba rozcięcia butelki.
Ponadto, po wyciągnięciu w zasadzie będzie konieczne "ustabilizowanie" materiału przez specjalistę.
Że o ewentualnym zagrożeniu mikrobiologicznym też napomknę.
"Nie róbcie tego w domu". ;)

Offline Asmund

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 37
Odp: Konserwacja akt - list w butelce
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 06, 2017, »
Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście, spodziewałem się właśnie czegoś w stylu "skontaktuj się z właściwym miejscowo AP" ;). Jest to niewątpliwie uniwersalne remedium na 99,9% bolączek trapiących archiwistów zakładowych, tyle że znalazca raczej nie będzie chętny na skorzystanie z pomocy instytucjonalnej. A tutaj wszystko zależy od woli właściciela. Oczywiście w ostateczności przynajmniej zadzwonię i wywiem się co i jak (koszta zwłaszcza!), ale póki co szukam rozwiązań najprostszych i pytam właśnie o to, jak można to zrobić w domu?

Najlepiej skutecznie i niedrogo. Czy to w ogóle możliwe?
Poproszę o konkretne wskazówki.

Offline Bolek

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 441
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Konserwacja akt - list w butelce
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 06, 2017, »
Swego czasu w miesięczniku Odkrywca były zamieszczane różne porady dotyczące konserwacji. Możesz spróbować poszukać potrzebnych informacji.

Offline Filip Kwiatek

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 288
Odp: Konserwacja akt - list w butelce
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 07, 2017, »
Również odradzam samodzielne manipulowanie przy znalezisku. Jeżeli właściciel ma niechęć instytucjonalną "państwową", to niech skorzysta z porad archiwów społecznych, np. Fundacja Archeologia Fotografii, Ośrodek Karta lub po prostu z porady konserwatora - na ASP lub w sieci można znaleźć wiele ofert prywatnych.

Offline Asmund

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 37
Odp: Konserwacja akt - list w butelce
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 09, 2017, »
Swego czasu w miesięczniku Odkrywca były zamieszczane różne porady dotyczące konserwacji. Możesz spróbować poszukać potrzebnych informacji.

Dzięki za namiar. Faktycznie, jest dużo fajnych linków związanych z tą gazetą. Na jej forum są dyskutowane różne przypadki, poczytam i się rozejrzę. Tu mała ciekawostka ku poprawie humoru:
http://odkrywca.pl/list-znaleziony-w-butelce-,760436.html
 ;)

Zasięgnąłem też rady u znajomych związanych z konserwacją (AP, ASP), jeżeli w sprawie będzie postęp i właściciel wyrazi zgodę to chętnie dam znać w tym temacie.

Jeżeli właściciel ma niechęć instytucjonalną "państwową", to niech skorzysta z porad archiwów społecznych, np. Fundacja Archeologia Fotografii, Ośrodek Karta lub po prostu z porady konserwatora - na ASP lub w sieci można znaleźć wiele ofert prywatnych.


Zaproponuję to znalazcy i zrobię rekonesans. Ciekawe, czy te oferty są w miarę sensowne cenowo...

Offline Asmund

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 37
Odp: Konserwacja akt - list w butelce
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 01, 2017, »
Cóż panowie, z dużej chmury mały deszcz.

Wbrew Waszym radom, tudzież głosowi rozsądku, zabrałem się za to samemu. Długa pinceta w dłoń - i bez trudu dało się wyciągnąć brudny zwitek. Był kruchy, więc potraktowałem go zgodnie ze wskazówkami koleżanki po Toruniu: umieściłem w zaimprowizowanej komorze wilgotnościowej. Komorę zmajstrowałem z dużej patelni, deski do krojenia i folii śniadaniowej  ;D

Udało się kartkę rozwinąć i odczytać treść, a potem obciążyć rogi - i do komory. Następnie włożyłem ją pomiędzy 2 arkusze papieru śniadaniowego i przygniotłem książkami. Teraz jest równiusieńka i rozprostowana, gotowa do lądowania w teczce. Gdyby rzeczywiście była wartościowa, to wypadałoby ją jeszcze spróbować trochę odczyścić, np. miękkim pędzelkiem (?).

Ale co to za kartka?

Wierzch zaadresowanej koperty z reklamową pieczątką! Znaczek z niemieckim orzełkiem i stempel z lat dwudziestych. Nic więcej, żadnych map skarbów, wiadomości o ukrytej skrzyni z bronią ani też nawet donosu albo prywatnych przemyśleń  :(

Nie mam pojęcia po co ktoś schował to do zakorkowanej butelki i ukrył pod podłogą. Chyba po prostu dla jaj...

W każdym razie eksperyment zakończył się pomyślnie.

Offline Dory

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 192
Odp: Konserwacja akt - list w butelce
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 01, 2017, »
Oj, faktycznie szkoda, bo nadzieje i ciekawość zostały rozbudzone. Ale fajne doświadczenie, nie ma co ;)

Aleksander Korolewicz

  • Gość
Odp: Konserwacja akt - list w butelce
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 26, 2018, »
A myśmy mieli takie coś. Zdecydowanie nie należało tego robić w domu. ;)

To z raportu za 2017 r.: https://issuu.com/archiwumnarodowewkrakowie/docs/raport_2017_web