Ankieta

Gdzie powinien odbyć się kolejny Zjazd IFAR?

Warszawa
4 (18.2%)
Lublin
14 (63.6%)
Poznań
2 (9.1%)
Gdańsk
2 (9.1%)
Olsztyn
0 (0%)

Głosów w sumie: 22

Głosowanie skończone: Kwiecień 27, 2017,

Autor Wątek: XI Zjazd IFAR  (Przeczytany 6331 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1503
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #60 dnia: Listopad 14, 2017, »
Grzecznie odczekałem, czy ktoś z szanownych uczestników nie zechce podzielić się wrażeniami, ale skoro nie ma chętnych, więc może parę moich uwag po obejrzeniu zapisu wystąpień i dyskusji na fejsbukowym koncie IH UMCS.

Rzecz pierwsza - transmisja i zapis online konferencji i podobnych wydarzeń ważnych dla archiwistyki powinny być bezwzględnym i rygorystycznie przestrzeganym standardem. Można tylko ewentualnie popracować nad jakością transmisji, szkoda że nie widać prezentacji, uczestnikom dyskusji koniecznie trzeba wręczać mikrofon i przypominać o konieczności przedstawienia się.

Dalej - prośba do Michała Serdyńskiego ("osoby publicznej" :) ) by opublikował np. na IFAr szczegółowe wyniki swoich ustaleń jako "tajemniczego klienta" archiwów. To interesujące przedsięwzięcie.
Natomiast jeśli chodzi o kształcenie archiwistów w Polsce to warto przypomnieć wystąpienie prof. Narojczyka na zjeździe archiwistów w Kielcach - o ile dobrze zrozumiałem i pamiętam, to mamy podobną ilość ośrodków kształcenia archiwistów na poziomie akademickim jak Stany Zjednoczone. Moim zdaniem wystarczyłyby nam powiedzmy trzy takie ośrodki (Toruń?, Lublin? i ...?), cała reszta, jeśli chodzi o dydaktykę, mogłaby poprzestać na przygotowywaniu historyków do pracy z archiwaliami, w ramach kanonu studiów historycznych, a nie pseudospecjalizacji archiwalnych. Techników archiwistów nikt nie zatrudnia, bo przecież można zatrudnić za psie pieniądze historyka-archiwistę, który wydaje się być lepiej przygotowanym i bardziej uniwersalnym. Ino że to pozór, i wszyscy na tym cierpią.

Bardzo interesujące było wystąpienie prof. Skupieńskiego. Bardzo chętnie natomiast usłyszałbym w jaki to szczegółowy sposób records management miałby zastąpić klasyfikację dokumentacji.

W nawiązaniu do wystąpienia dr Szabaciuk - czy wiadomo gdzie pracują i co robią pierwsi absolwenci "Nowoczesnego zarządzania zapisami informacyjnymi"?.

W wystąpieniu Marcina Buczka zabrakło mi informacji o tzw. konserwacji podpisu elektronicznego, ale kładę to na karb krótkości wystąpienia.

No i wreszcie jeśli chodzi o wystąpienie Marcina Kapały i dyskusję po z udziałem dr Szabaciuk - powtórzę, co już parę razy pisałem - przestańcie głosić dyrdymały nt. EZD jeśli go nie używacie. Pełne odwzorowania cyfrowe tylko dla kat. A? A czy wiecie na jakim etapie powstają te odwzorowania? Przejmowanie całych składów przez ap? Proszę bardzo je sobie wziąć, choćby jutro. Przepisy źle przemyślane? To tak na poważnie?! Brak słów ...  :-[
« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2017, wysłana przez Jarek »
Jarek Orszulak

Offline Marcin Kapała

  • archiwa_2.5
  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Mężczyzna
  • lord of the files
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #61 dnia: Listopad 14, 2017, »
No i wreszcie jeśli chodzi o wystąpienie Marcina Kapały i dyskusję po z udziałem dr Szabaciuk - powtórzę, co już parę razy pisałem - przestańcie głosić dyrdymały nt. EZD jeśli go nie używacie. Pełne odwzorowania cyfrowe tylko dla kat. A? A czy wiecie na jakim etapie powstają te odwzorowania? Przejmowanie całych składów przez ap? Proszę bardzo je sobie wziąć, choćby jutro. Przepisy źle przemyślane? To tak na poważnie?! Brak słów ...  :-[

Drogi Jarku, albo jesteś uprzedzony albo nie wysłuchałeś dokładnie tego, o czym była mowa. Referat był analizą prawną rozwiązania kancelaryjnego, jakim jest skład chronologiczny oraz dotyczył podobieństwa tego rozwiązania do metod stosowanych w kancelarii austriackiej (ad vocem dyskusji, którą kiedyś toczyliśmy). Podsumowaniem wystąpienia była konkluzja, że konieczne są zmiany legislacyjne zrównujące odwzorowania cyfrowe z kopiami uwierzytelnionymi. Dzięki temu będzie można pomyśleć o likwidacji składów chronologicznych w dzisiejszej postaci.

Tak, dzisiaj zgodnie z instrukcją archiwalną zawartą w RPM z 18 stycznia 2011 r., jeżeli nie zostanie zmieniona, elektroniczne materiały archiwalne z EZD powinny być przejmowane wraz z ich odpowiednikami ze składów chronologicznych do archiwów państwowych (być może pani dr Małgorzata Szabaciuk użyła skróty myślowego, co nie jest chyba takie rzadkie w tego typu panelach, mówiąc o przekazywaniu całych składów chronologicznych do ap). Jeżeli stan prawny jest inny, to proszę mnie oświecić.

Jeżeli chodzi o odwzorowania cyfrowe. W ramach dyskusji zostało powiedziane, że pełne odwzorowania cyfrowe na pewno powinny być wykonane dla kategorii A, dla pozostałej dokumentacji kwestia jest do zastanowienia (skąd Twoje twierdzenie, że była mowa o pełnych odwzorowaniach cyfrowych tylko dla kategorii A?). Wiem, że ludzie, którzy wykonują odwzorowania cyfrowe nie klasyfikują dokumentacji, więc nie wiedzą jaką kategorię archiwalną będą miały skanowane akta ("A czy wiecie na jakim etapie powstają te odwzorowania?"). Czy model scentralizowany wykonywania odwzorowań cyfrowych jest jedynym możliwym? Pewnie łatwiej byłoby skanować wszystko, jak leci, jeżeli format dokumentacji na to pozwala. Referat tych kwestii jednak nie rozstrzygał, wątek pojawił się w dyskusji. Szkoda, że Cie nie było, wówczas wątek pełnych odwzorowań cyfrowych można byłoby rozwinąć.

Reasumując myślę, że jednak nie wysłuchałeś dokładnie referatu (nie chciałbym podejrzewać Cię o złe intencję), ponieważ dyskusja po referacie była prowadzona nie z panią dr Małgorzatą Szabaciuk, a z panem dr Tomaszem Czarnotą i Marcinem Buczkiem.

Ja jestem bardzo zadowolony ze zjazdu, chociaż nie mogłem być na piątkowym panelu. Referaty ciekawe, wiele wątków archiwalnych do rozważenia. Dla mnie interesujące były kwestie kształcenia studentów oraz zagadnienie funkcjonowania brytyjskich stowarzyszeń archiwalnych. Bardzo pouczająca wycieczka do e-sądu. Zbiory pomocnicze vide składy chronologiczne tylko potwierdzają moją tezę.


Offline Małgorzata Szabaciuk

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 13
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #62 dnia: Listopad 15, 2017, »
Drodzy Ifarowicze,

na początek chciałam podziękować tym wszystkim, którzy uczestniczyli w Zjeździe osobiście :) Mamy nadzieję, że Lublin i UMCS będzie miło wspominany. Cieszymy się również, że dzięki transmisji online, osoby których nie było z nami, również mogły posłuchać referatów oraz dyskusji :) Osobne podziękowania należą się Rafałowi za to, że Administruje IFARem i to dzięki niemu był to już 11. Zjazd.

W kwestii mniejszych, czy większych zarzutów w stosunku co do jakości transmisji na Facebooku chciałam tylko napisać, że takimi możliwościami jak na razie dysponujemy...:) I tak myślę, że jest to duży krok ...:) Tak jak już pisałam w poście 8 listopada cały Zjazd będzie można obejrzeć na naszym Instytutowym kanale na Youtubie, oczywiście po wcześniejszej obróbce m.in. poprzez dogranie prezentacji, aby wystąpienie referenta było "całościowe" :) Jeśli chodzi o wręczeniu mikrofonu uczestnikom dyskusji, to takiego problemu nie mieliśmy, bo w Sali  Posiedzeń  Rady Wydziału mikrofon jest przy każdej osobie ... wystarczyło go włączyć, co uczestnicy dyskusji czynili...:) Mogło się zdarzyć, że ktoś się nie przedstawił, bo po dwóch dniach obrad....  :) dyskutant stwierdził, że już tyle razy się przedstawiał i teraz nie będzie, bo jego głos jest rozpoznawalny.... :) Oczywiście chcielibyśmy mieć sprzęt jak profesjonalna telewizja, trzy kamery, jedna skierowana na referenta, druga na prowadzącego obrady, a trzecia jeszcze na dyskutantów. Może kiedyś....:)

Dziękuję Panu Marcinowi, że sprostował wypowiedź Pana Orszulaka. Tak jak Pan napisał o składach chronologicznych dyskutował Pan Marcin z Tomkiem i Marcinem:) Ja prowadziłam obrady ...:) Z tego co sobie przypominam, to na koniec Zjazdu powiedziałam tylko tyle, że "mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie!!! do głowy składy chronologiczne zakwalifikować jako materiały archiwalne i całe przekazać do APów" (tak więc chyba co innego Pan Jarosław miał na myśli), jak będziemy montować film na Youtuba, to spokojnie wszystko przesłucham, przeanalizuję etc.:) Odpowiadając na pytanie, czy wiem, na jakim etapie powstają odwzorowania cyfrowe, to z przekonaniem odpowiadam wiem i Pan Marcin Kapała też na pewno wie :) Dziwi mnie tylko, dlaczego akurat ja dostałam po nosie, jak dyskutował dr Czarnota i mgr Buczek... Cóż chyba jakaś zbiorowa odpowiedzialność Lublina...

Jeśli chodzi o pytanie, "czy wiadomo gdzie pracują i co robią pierwsi absolwenci Archiwistyki i NZZI", to po części wspominałam o tym podczas Zjazdu. Pierwszy rocznik całego cyklu 3+2 ukończyło 24 osoby. Na razie jest za wcześnie, abyśmy mogli zrobić jakieś konkretne zestawienie, chociażby z tego powodu, że to nie będzie miarodajne, gdyż część z nich jest na stażach i niekoniecznie pozostaną w tych instytucjach. Jednak duży odsetek pracuje już na etatach i to w zawodzie: 2 osoby w APLu, 6 osób w archiwach w "resortach siłowych", 3 osoby w kancelarii, 2 osoby jako "sekretarki", 1 osoba w Archiwum w Instytucji Unijnej, 1 osoba w Archiwum Urzędu Miasta. Na pewno kiedyś zrobię takie zestawienie :)

Pozdrawiam

Małgorzata Szabaciuk

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1503
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #63 dnia: Listopad 16, 2017, »
Marcin, użyłeś w dyskusji takiego sformułowania: "Uważam że pełne odwzorowania cyfrowe powinny być w przypadku materiałów archiwalnych, tylko i wyłącznie. Natomiast w przypadku dokumentacji niearchiwalnej jest to kwestia do zastanowienia".  Potem padło jeszcze "Nie wiem czemu miało służyć powstanie składów chronologicznych, bo chyba nie miało zabezpieczać zasobu, zgromadzonej dokumentacji", potem przytaczasz wizję teleinformatycznej katastrofy po której ostają się jeno szczątki akt spraw w składach. Otóż wyjaśnię Ci to krótko - powstanie składów chronologicznych ma służyć organom i jednostkom państwowym i samorządowym do realizacji obowiązków o których mowa w art. 6 ust. 1 ustawy archiwalnej, przy założeniu że będą one realizowane w sposób określony w art. 6 ust. 1a tej samej ustawy oraz w związku z tym, że obowiązujące przepisy ani nie pozwalają niszczyć dokumentów papierowych po odwzorowaniu, ani też nie pozwalają na traktowanie odwzorowań, tworzonych przez wyżej wspomniane organy i jednostki, jako równoważnych i zastępujących papierowe pierwowzory. Kategoria archiwalna nie ma tu nic do rzeczy, więc i zastanawiać się nie ma co jak to jest w przypadku materiałów archiwalnych, a jak w przypadku dokumentacji niearchiwalnej.
Ta dyskusja ma nieoczekiwaną kontynuację tutaj:
https://www.facebook.com/archiwizjoner/posts/1304656849644959
Jak sądzę, dr Ewa Perłakowska wyjaśniła rzeczowo i wyczerpująco większość wątpliwości związanych z tym tematem, w tym bezprzedmiotowość wiązania koncepcji składów z kancelarią austriacką.
Jarek Orszulak

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1503
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #64 dnia: Listopad 16, 2017, »
Dziękuję Panu Marcinowi, że sprostował wypowiedź Pana Orszulaka. Tak jak Pan napisał o składach chronologicznych dyskutował Pan Marcin z Tomkiem i Marcinem:) Ja prowadziłam obrady ...:) Z tego co sobie przypominam, to na koniec Zjazdu powiedziałam tylko tyle, że "mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie!!! do głowy składy chronologiczne zakwalifikować jako materiały archiwalne i całe przekazać do APów" (tak więc chyba co innego Pan Jarosław miał na myśli), jak będziemy montować film na Youtuba, to spokojnie wszystko przesłucham, przeanalizuję etc.:) Odpowiadając na pytanie, czy wiem, na jakim etapie powstają odwzorowania cyfrowe, to z przekonaniem odpowiadam wiem i Pan Marcin Kapała też na pewno wie :) Dziwi mnie tylko, dlaczego akurat ja dostałam po nosie, jak dyskutował dr Czarnota i mgr Buczek... Cóż chyba jakaś zbiorowa odpowiedzialność Lublina...

Szanowna Pani Doktor, oberwało się Pani nie za dyskutantów, tylko za Marcina. Tyle było w jego wystąpieniu stwierdzeń dyskusyjnych i kontrowersyjnych, że w Pani wypowiedzi: "Ja mam nadzieję że ustawodawcy kiedyś nie dojdą do wniosku żeby jednak te składy chronologiczne w całości zachowywać i żeby to była kategoria A" umknęło mi to najistotniejsze słowo czyli "nie". Za swoją pomyłkę przepraszam i przyznam szczerze, kamień spadł mi z serca. Bo z zainteresowaniem obserwuję działania jakie Państwo prowadzą na UMCS - podejmujecie nowe wyzwania, zadajecie pytania, jest z kim dyskutować (niezależnie od tego nadal uważam, że records management nie istnieje, ale to temat na osobną dyskusję :) ). A na dokładkę baardzo lubię Lublin :)

Jarek Orszulak

ps. Żeby oddać sprawiedliwość - mam wrażenie że jakość transmisji z tegorocznego zjazdu była wyraźnie lepsza od tej ze zjazdu ubiegłorocznego  :) Jeśli uda się dograć prezentacje to byłoby naprawdę super.
Jarek Orszulak

Offline Marcin Kapała

  • archiwa_2.5
  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Mężczyzna
  • lord of the files
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #65 dnia: Listopad 16, 2017, »
Marcin, użyłeś w dyskusji takiego sformułowania: "Uważam że pełne odwzorowania cyfrowe powinny być w przypadku materiałów archiwalnych, tylko i wyłącznie. Natomiast w przypadku dokumentacji niearchiwalnej jest to kwestia do zastanowienia". 


Jarku, niestety wypaczasz sens moich słów. Nie wiem, czy jest to zamierzona manipulacja. Dyskusja na żywo kieruje się pewnymi prawami, między innymi tym, że mogą pojawiać się pewne skróty myślowe. Tak też jest w tym przypadku. Cytujesz moje słowa - "Uważam że pełne odwzorowania cyfrowe powinny być w przypadku materiałów archiwalnych, tylko i wyłącznie. Natomiast w przypadku dokumentacji niearchiwalnej jest to kwestia do zastanowienia". Wyrywasz te słowa z kontekstu, który dotyczy obowiązującej obecnie uznaniowości wykonywania pełnych odwzorowań cyfrowych. Jeżeli ten kontekst chwytasz, wiesz dobrze, że chodzi o postulowany obowiązek wykonywania pełnych odwzorowań cyfrowych w przypadku materiałów archiwalnych (jeżeli jest to technicznie możliwe). Nie rozstrzygam kwestii, kiedy powstanie pełne odwzorowanie cyfrowe, na początku procesu kancelaryjnego, czy też na jego końcu, a może przed samym przekazaniem dokumentów elektronicznych do ap-ów.

Potem padło jeszcze "Nie wiem czemu miało służyć powstanie składów chronologicznych, bo chyba nie miało zabezpieczać zasobu, zgromadzonej dokumentacji", potem przytaczasz wizję teleinformatycznej katastrofy po której ostają się jeno szczątki akt spraw w składach. Otóż wyjaśnię Ci to krótko - powstanie składów chronologicznych ma służyć organom i jednostkom państwowym i samorządowym do realizacji obowiązków o których mowa w art. 6 ust. 1 ustawy archiwalnej, przy założeniu że będą one realizowane w sposób określony w art. 6 ust. 1a tej samej ustawy oraz w związku z tym, że obowiązujące przepisy ani nie pozwalają niszczyć dokumentów papierowych po odwzorowaniu, ani też nie pozwalają na traktowanie odwzorowań, tworzonych przez wyżej wspomniane organy i jednostki, jako równoważnych i zastępujących papierowe pierwowzory. Kategoria archiwalna nie ma tu nic do rzeczy, więc i zastanawiać się nie ma co jak to jest w przypadku materiałów archiwalnych, a jak w przypadku dokumentacji niearchiwalnej.

Kolejne zdanie wyrwane z kontekstu. Wcześniej mówię, że oczywiście rozumiem kwestie prawne wynikające z uwarunkowań dotyczących kopii i pierwowzorów. Pozostawiam to bez komentarza, niech inni to ocenią. Konieczność stosowania składów chronologicznych w obecnym stanie prawnym udowodniłem na podstawie analizy prawnej pierwozworu postaci papierowej i braku statusu uwierzytelnionego odwzorowania cyfrowego. To ma oczywiście wprost przełożenie na zapisy wynikające z art. 6 ust. 1 UNZA. Widzę, że macie z Ewą problem, żeby to zrozumieć.

https://www.facebook.com/archiwizjoner/posts/1304656849644959
Jak sądzę, dr Ewa Perłakowska wyjaśniła rzeczowo i wyczerpująco większość wątpliwości związanych z tym tematem, w tym bezprzedmiotowość wiązania koncepcji składów z kancelarią austriacką.


Kontynuacja na fb ciekawa, polemika również.
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2017, wysłana przez Marcin Kapała »

Offline Kajka

  • archiwa_2.5
  • archiwista
  • *
  • Wiadomości: 318
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #66 dnia: Listopad 16, 2017, »
Postuluje przeniesienie fragmentu dyskusji dotyczącego ACH do dedykowanego wątku.

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1503
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #67 dnia: Listopad 16, 2017, »
Jarku, niestety wypaczasz sens moich słów. Nie wiem, czy jest to zamierzona manipulacja. Dyskusja na żywo kieruje się pewnymi prawami, między innymi tym, że mogą pojawiać się pewne skróty myślowe. Tak też jest w tym przypadku. Cytujesz moje słowa - "Uważam że pełne odwzorowania cyfrowe powinny być w przypadku materiałów archiwalnych, tylko i wyłącznie. Natomiast w przypadku dokumentacji niearchiwalnej jest to kwestia do zastanowienia". Wyrywasz te słowa z kontekstu, który dotyczy obowiązującej obecnie uznaniowości wykonywania pełnych odwzorowań cyfrowych. Jeżeli ten kontekst chwytasz, wiesz dobrze, że chodzi o postulowany obowiązek wykonywania pełnych odwzorowań cyfrowych w przypadku materiałów archiwalnych (jeżeli jest to technicznie możliwe). Nie rozstrzygam kwestii, kiedy powstanie pełne odwzorowanie cyfrowe, na początku procesu kancelaryjnego, czy też na jego końcu, a może przed samym przekazaniem dokumentów elektronicznych do ap-ów.
(...)
Kolejne zdanie wyrwane z kontekstu. Wcześniej mówię, że oczywiście rozumiem kwestie prawne wynikające z uwarunkowań dotyczących kopii i pierwowzorów. Pozostawiam to bez komentarza, niech inni to ocenią. Konieczność stosowania składów chronologicznych w obecnym stanie prawnym udowodniłem na podstawie analizy prawnej pierwozworu postaci papierowej i braku statusu uwierzytelnionego odwzorowania cyfrowego. To ma oczywiście wprost przełożenie na zapisy wynikające z art. 6 ust. 1 UNZA. Widzę, że macie z Ewą problem, żeby to zrozumieć.

Marcin, z pewnością łatwiej byłoby wyjaśnić nieporozumienia na żywo, ale skoro mamy transmisję i jej internetowy zapis, to należy również w takim kontekście pamiętać o odpowiedzialności za słowo i jego zrozumienie, która zawsze spoczywa na wykładowcy a nie na odbiorcy. Tym większe znaczenie ma to, że możesz tutaj na forum uzupełniać, prostować swoje wypowiedzi i odpowiadać na komentarze. Jako starszy i bardziej doświadczony kolega podpowiem Ci jeszcze jedną rzecz - nie warto tracić czasu i energii na obronę własnych błędów i nieroztropnych słów (co było do okazania choćby przy moim złym zrozumieniu słów dr Szabaciuk). Przeczytaj jeszcze raz to co napisała E. Perłakowska - odwzorowanie cyfrowe w ramach EZD powstaje tuż po wpływie, jeśli go nie zrobiono to można to później uzupełnić, kategoria archiwalna nie ma z tym bezpośredniego związku. Nie ma też związku między ideą składu a kancelarią austriacką. Nie ma też obecnie potrzeby udowadniania konieczności prowadzenia składów, bo to się de facto mieściło w procesie legislacyjnym prowadzącym do powstania rozporządzenia z 18.01.2011 r. Analiza tego procesu wyklucza też twierdzenie, że rozwiązania ujęte ostatecznie w rozporządzeniu nie były dobrze przemyślane. Jeśli myślałeś o analizie przepisów to powinieneś był wyjść od art. 6 ustawy archiwalnej, szerzej opisać to co nt składów jest w rozporządzeniu z 18.01.2011, wskazać przy tym na jego ograniczony zakres podmiotowy. Dalej powinno pójść odniesienie do rozporządzeń Dz. U. 2006 Nr 206 poz. 1518 i Dz. U. 2015 poz. 1743. Dopiero potem cała reszta przepisów.
Skłamałbym twierdząc, że Twoje wystąpienie nie było pożyteczne (gdyby było inaczej pewnie w ogóle bym się do niego nie odnosił), ta dyskusja i to co przeczytałem na fejsbuku, uświadomiła mi klika rzeczy istotnych dla opisywania właściwości EZD.
Rzeczowa dyskusja kończy się tam gdzie pojawiają się oskarżenia o manipulację, ale rozumiem że to Twoja obawa, a nie oskarżenie.
Idźmy naprzód, zajmujmy się realnymi problemami i je rozwiązujmy.

pozdrawiam
Jarek Orszulak

Offline Marcin Kapała

  • archiwa_2.5
  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Mężczyzna
  • lord of the files
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #68 dnia: Listopad 17, 2017, »
Jarku rozumiem, że odpowiedzialność za słowo i jego zrozumienie zawsze spoczywa na wykładowcy a nie na odbiorcy, co nie oznacza, że odbiorca zwolniony jest ze zrozumienia kontekstu wypowiedzi, tym bardziej, jeżeli jest osobą tak doświadczoną jak Ewa Perłakowska i Ty. Przeczytałem raz jeszcze wywód Pani Ewy i się do niego odniosłem. Piszecie o tym, że odwzorowanie cyfrowe w ramach EZD powstaje tuż po wpływie, jeśli go nie zrobiono to można to później uzupełnić, kategoria archiwalna nie ma z tym bezpośredniego związku. Zgadzam się, nie ma związku, ponieważ okres przechowywania dokumentacji w postaci papierowej w składach chronologicznych zależy od długości przechowywania odpowiadających im odwzorowań cyfrowych, nieażalenie od tego czy są one pełnie, czy niepełne. Natomiast dokumentacja elektroniczna w składach informatycznych nośników danych, która w całości została wprowadzona do systemu, ma kategorię Bc. W tym przypadku istnieje związek pomiędzy pełnym wprowadzeniem danych do systemu a kategorią archiwalną dokumentacji elektronicznej na nośnikach. Pytanie, czy możemy wprowadzić podobną zasadę, w przypadku składów chronologicznych, skoro dokument w postaci papierowej jest ściśle związany z nośnikiem (w przeciwieństwie do dokumentacji elektronicznej)? Jakie wymogi prawne się z tym wiążą? Potrzeba udowadniania konieczności prowadzenia składów jest konieczna, jeżeli chcemy zmienić zasady ich funkcjonowania. Kolejność przytaczania przepisów trochę przypomina spór, co było pierwsze ? jajko czy kura? Co jest istotniejsze, zasady postępowania z dokumentacją wynikające z art. 6 UNZA, które muszą zabezpieczyć moc dowodową dokumentacji? Czy przepisy proceduralne określające moc dowodową dokumentów, które muszą mieć przełożenie na zasady postępowania z dokumentacją?

Na koniec kancelaria austriacka ;). To, co łączy pomysł gromadzenia akt w składzie chronologicznym z mechanizmami stosowanymi w kancelarii austriackiej, to układ chronologiczno-numeryczny. Analogia wydaje się dla mnie oczywista, co nie oznacza, że oba narzędzia kancelaryjne można połączyć znakiem równości. To tylko podobieństwo. Ja jedynie konstatuję, że porządek dokumentacji w układzie chronologiczno-numerycznym nie jest niczym nowym. Rozumiem, że nie musicie się ze mną zgadzać.

Myślę jednak, że różnica zdań, która wynikła może być jedynie pozorna. Trudno się z Tobą nie zgodzić:
Idźmy naprzód, zajmujmy się realnymi problemami i je rozwiązujmy.

Podpisuje się pod tym obiema rękami.
« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2017, wysłana przez Marcin Kapała »

Offline Anna Sobczak

  • Moderator
  • archiwista
  • *****
  • Wiadomości: 318
    • LinkedIn
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #69 dnia: Listopad 19, 2017, »
Posty dot. składów chronologicznych ze względu na związek z konferencją zostawiam tutaj. W wątku Skład chronologiczny - z czym to się je? http://www.ifar.pl/index.php/topic,3194.0.html dodałam post z informacją, że również tutaj warto zajrzeć: http://www.ifar.pl/index.php?action=post;topic=3194.0;last_msg=20838.
Pozdrawiam,
Anna Sobczak

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1632
Odp: XI Zjazd IFAR
« Odpowiedź #70 dnia: Listopad 27, 2017, »
Cytat: Jarek
Rzecz pierwsza - transmisja i zapis online konferencji i podobnych wydarzeń ważnych dla archiwistyki powinny być bezwzględnym i rygorystycznie przestrzeganym standardem. Można tylko ewentualnie popracować nad jakością transmisji, szkoda że nie widać prezentacji, uczestnikom dyskusji koniecznie trzeba wręczać mikrofon i przypominać o konieczności przedstawienia się.
AMEN.
A w kwestii prezentacji, ja swoją przesłałam organizatorom, mają być udostępnione.

A teraz parę refleksji.

To był pierwszy mój Zjazd IFAR, na którym nie byłam w całości (dotarłam na końcówkę 1 dnia, czyli na wystąpienie tajemniczego Ryszarda i na bankiet), ale i tak było bardzo warto (na pewno odsłucham wystąpienia z 1 dnia obrad).

1. Tajemniczy klient w archiwach: to co przedstawił Michał świadczy o dość słabych i niejednolitych standardach udostępniania w archiwach państwowych. Myślę, że czas na profesjonalne badania tego tematu w archiwach, już o tym dyskutowaliśmy na ifar http://www.ifar.pl/index.php/topic,2988.msg23473.html#msg23473
Oczywiście popieram apel Jarka do Michała, aby udostępnił raport ze swojego badania.

2. Świetne wystąpienie Adriana Cieślika o archiwach kościelnych: sytuacja tam panująca jest b. zła i prelegent przedstawił to b. uczciwie: brak przepisów metodycznych, braki lokalowe, brak właściwego podejścia władz kościelnych itd.
Zgroza?
Moim zdaniem (i dałam temu wyraz) bardzo ułatwiłoby pracę naszym kolegom archiwistom kościelnym wdrożenie systemu ZoSIA, który w znakomity i b. skuteczny sposób wymusza pewne zachowania metodyczne (np. przed opisaniem j.a. należy założyć zespół archiwalny). Kończą się wdrożenia w archiwach państwowych (do końca 2017 r.), tak więc archiwa kościelne mają szansę wskoczyć w niszę.
Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Naczelny Dyrektor AP powołał grupę roboczą do spraw archiwów kościelnych jako organ opiniodawczo-doradczy. O tym w osobnym wątku: http://www.ifar.pl/index.php/topic,3495.0.html

3. Maciej mówił o retrokonwersji: mnóstwo zestawień, tabelek, procentów, wszystko dokładnie policzone i pokazane pod różnymi kątami. Robiło wrażenie. W roku 2017 zaplanowano poddanie retrokonwersji ponad 6 mln 300 tys. opisów j.a. ( w czasie całej akcji ponad 13 mln opisów) plan w 2017 r. wykonają prawie wszystkie archiwa.
Brawo archiwiści!!!
Oczywiście przy okazji ponawiam swój apel do NDAP o przeprowadzenie szerokiej akcji promocyjnej i informacyjnej o retrokonwersji, naprawdę mamy się czym pochwalić.

Niestety, planu nie wykona AAN, a podobna groźba wisi nad AP Olsztyn i AP Wrocław.

4. Marianna Otmianowska i Kasia Zajkowska z NAC przedstawiły projekt modernizacji serwisu Szukaj w Archiwach: mieliśmy okazję jako pierwsi publicznie zobaczyć nową oprawę graficzną. Jest ok 8) 8)
Na marginesie nazwy serwisu: spotkałam się z uwagami osób korzystających, że nie podoba im się nazwa Szukaj w Archiwach: nie chcą szukać, chcą znaleźć (Kasia Zajkowska mówiła, że w czasie badań użytkowników systemu ktoś zwrócił uwagę na przymus szukania).
Nowy SWA zakłada otwarcie na nowych użytkowników, chcemy ich znaleźć, przyciągnąć i zatrzymać.
Bardzo słuszny kierunek. :)

5. Chwile o moim wystąpieniu Prace Centralnej Komisji Metodycznej kadencji 2016-2018: zamach na metodykę archiwalną czy krok ku normalności?
Obecna CKM wprowadza zmiany w przepisach, co nie jest niczym nowym w kilkudziesięcioletniej historii powojennych apów, co wykazałam przypominając rozmaite rozwiązania, które archiwa stosowały przez lata a już nie stosują (ja jeszcze pamiętam zbiory zespołów szczątkowych, grupy zespołów, karty AN itd?., jest tego całe mnóstwo). Metodyka, która jest zbiorem praktycznych zasad postępowania z dokumentacją zmieniła się, bo zmieniły się narzędzia ? inaczej inwentaryzuje się w systemie ZoSIA a inaczej na kartach inwentaryzacyjnych, nie trzeba ciągle przesygnowywać w związku z dopływami itd. Sposób naszej pracy, czyli właśnie metodyka się zmieniła. I, jak sądzę, zmieni się jeszcze bardziej, zważywszy na to, co się dookoła dzieje i czego ludzie od nas oczekują (pomyślmy, czego my oczekujemy od urzędów i przełóżmy to na archiwa).

Środowisko naukowe nie było wzburzone, T. Czarnota zapytał tylko, czy w przypadku generowanego z systemu inwentarza archiwalnego oraz wstępu nie ma zagrożenia utraty ważnych danych, które były w tradycyjnie tworzonych wstępach - uspokoiłam i powtarzam: nie ma takiego zagrożenia, do systemu ZoSIA zostaną dołożone nowe pola, które wraz z istniejącymi złożą się na wstęp.

Likwidacja nawiasów kwadratowych nie wzbudziła dyskusji, ponownie T. Czarnota zapytał o nawiasy, tym razem przy datacji j.a. i zespołów: wyjaśniłam i powtarzam: datacja jednostek ma być ciągła, bez żadnych nawiasów, natomiast daty zespołu pozostają z priorami i posteriorami w nawiasach kwadratowych.

Wyraźnie zaakcentowałam na Zjeździe i powtarzam: ostateczne decyzje, jak mają wyglądać rozwiązania metodyczne stosowane w archiwach, czyli ostateczne decyzje co do kształtu naszych przepisów podejmuje Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych, a CKM działa w ścisłej współpracy z Naczelnym Dyrektorem.

Przy okazji wyrażam nadzieję, że w zakresie metodyki idziemy ku większej przejrzystości opisu archiwalnego i wskazania odpowiedzialności za to, co robimy. I to jest słuszny kierunek. 8)

I reasumując: 11 Zjazd IFAR był świetnie zorganizowany, naprawdę ogromne brawa dla organizatorów, szczególnie Małgosi Szabaciuk. :) I oczywiście podziękowania dla naszego Admina Rafała, który na co dzień "ogarnia" forum i znalazł czas, żeby przyjechać do Lublina i z nami obradować. Rafale, wielkie dzięki :)

Jak zwykle zjazd IFAR to wspaniała okazja do dyskusji, rozmów, "reformowania" archiwistyki i archiwów, naprawiania archiwalnego świata itd?
No i możliwość spotkania się w realu.  :)
Bezcenne. :) :) :)
Do zobaczenia za rok. 8) 8)
PS. I jeszcze zareklamuję wątek, który założyłam po Zjeździe, bo rozmawialiśmy o tym w Lublinie:  Czy układ archiwaliów w zespole jest jeszcze potrzebny?
 http://www.ifar.pl/index.php/topic,3494.0.html