Autor Wątek: Praca naukowa w archiwum  (Przeczytany 32996 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Henryk Niestrój

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Mężczyzna
    • Arcaion
Praca naukowa w archiwum
« dnia: Marzec 13, 2006, »
Witam.
Z racji tego, że od pewnego czasu do moich obowiązków należy dbałość o rozwój pracy naukowej w archiwum, zajmuję się obecnie zagadnieniem ulokowania działalności naukowej (działu, komórki naukowej) w strukturze archiwum, oraz podnoszenia jakości pracy archiwalnej dzięki tej działalności (indywidualnej oraz zespołowej).

Chciałbym zapytać, jak wygląda taka działalność w innych archiwach. Czy zajmują się nią wyspecjalizowane osoby? Skąd tematy zebrań naukowych i jak powstają referaty (czy jest zaplanowany na to czas)? Na ile taka działalność przydaje się Państwu w codziennej pracy?
Pytania mógłbym mnożyć... Za wszelkie informacje, uwagi (również bezpośrednio na maila) itd. z góry dziekuję

Z własnego podwórka mogę podać, że powołanie działu zajmującego się tymi zagadnieniami u nas, spowodowało nie tylko coraz liczniejsze zebrania naukowe, których pokłosiem są czasem udane referaty, a także dostarczanie na bieżąco informacji potrzebnych podczas wykonywania kwerend, opracowania nowych i trudnych czasem zespołów, ale przede wszystkim ogromny wzrost zainteresowania działalnością archiwum wśród młodzieży szkolnej i studentów. Najbardziej cieszy z tego to, że po kilku samodzielnych próbach, udało się włączyć w to dzieło także innych pracowników (a nawet dyrekcję), którzy włączyli się także do szkoleń (dla mnie zostały już tylko specjalistyczne lekcje archiwalne dla studentów starszych lat).
Pracy zostało jeszcze dużo, ale jej efekty są już widoczne.
 :D
Quieta non movere
http://arcaion.pl

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1732
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 13, 2006, »
Wydaje mi się, że archiwa nie powinny zajmować się działalnością naukową, mogłyby raczej skupić się na tym, do czego rzeczywiście moim zdaniem są powołane, czyli na dostarczeniu użytkownikom jak najlepszej informacji o przechowywanym zasobie, a to najlepiej można osiągnąć przez opracowanie jak największej ilości dobrych inwentarzy, indeksów oraz innych pomocy wyższego rzędu. Trudno bowiem nazwać działalnością naukową zebrania naukowe i wygłaszane na nich referaty. Do „opracowania nowych i trudnych czasem zespołów” potrzebni są raczej doświadczeni archiwiści, a nie zebrania naukowe (tu częściej przydaje się Komisja Metodyczna, której zadaniem jest zalecanie lub opiniowanie metod opracowania zespołów). Nie bardzo rozumiem, jak specjalna komórka naukowa miałaby podnieść jakośc pracy archiwalnej.
Natomiast wzrost zainteresowania młodzieży problematyką archiwalną jest wynikiem działań popularyzatorskich (skądinąd bardzo potrzebnych i godnych pochwały), a nie „unaukowienia” archiwum.
Zresztą, powiedzmy sobie szczerze, czy w bieżącej, normalnej pracy jest czas na realizowanie poważnych projektów naukowo-badawczych (powtarzam, nie myślę o referatach i zebraniach naukowych)?  
A jeśli ktoś odczuwa potrzebę rozwoju naukowego (co jest oczywiście ze wszech miar chwalebne), niech to robi w prywatnym czasie.

Offline Henryk Niestrój

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Mężczyzna
    • Arcaion
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 13, 2006, »
Cytuj
Wydaje mi się, że archiwa nie powinny zajmować się działalnością naukową, mogłyby raczej skupić się na tym, do czego rzeczywiście moim zdaniem są powołane

No cóż, z żalem muszę stwierdzić, że w statucie niejednego archiwum jest poza ewidencjonowaniem, przechowywaniem itd. również prowadzenia działalności naukowej i wydawniczej. Niedopuszczalne jest więc twierdzenie, że archiwa nie powinny się tym zajmować  :twisted:
Z Pani wypowiedzi wynika, że jest u Państwa wielu doświadczonych archiwistów, którzy już wszystko wiedzą. Niestety u nas załoga jest bardzo młoda i nie mamywśród nas takich mentorów  :cry:
Jedyną metodą jest więc samokształcenie
Quieta non movere
http://arcaion.pl

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1732
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 13, 2006, »
Orientuję się, co jest zapisane w statutach archiwów, dlatego napisałam: "moim zdaniem".

Cytat: "Henryk Niestrój"
Cytuj

:twisted:
Z Pani wypowiedzi wynika, że jest u Państwa wielu doświadczonych archiwistów, którzy już wszystko wiedzą. Niestety u nas załoga jest bardzo młoda i nie mamywśród nas takich mentorów  :cry:
Jedyną metodą jest więc samokształcenie

Nie bardzo rozumiem, co to ma do rzeczy. Czy dyskutujemy o działalności naukowej archiwum, czy o samokształceniu? Bo jeśli chodzi o samokształcenie, to jestem oczywiście za (mam tu na myśli np. naukę języków obcych, różne kursy, studia podyplomowe, staże zagraniczne itp). Ale czy to jest działalność naukowa???

Offline Henryk Niestrój

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Mężczyzna
    • Arcaion
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 13, 2006, »
Cytuj
naukę języków obcych, różne kursy, studia podyplomowe, staże zagraniczne

Ale po co tak daleko? Chodzi mi o tak zwykłą rzecz, jak wzięcie do ręki kilku książek i poczytanie o historii... o ustroju danego regionu, o znajomości struktur społecznych, żeby odróżnić Dreschgärtnera od Robotgärtnera (i przypadkiem nie napisać, że to ogrodnicy).
Nie zamierzam postulować przekształcenia archiwum w instytut naukowy, ale chciałbym abyśmy my, ludzie opracowujący tak różnorodne akta, też byli autorytetem dla przychodzących do pracowni historyków, a nie tylko pokornymi sługami, często na ślepo wklepujacymi ciągi znaków, których się nie rozumie.
Tylko tyle...
Quieta non movere
http://arcaion.pl

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1732
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 13, 2006, »
Cytuj
naukę języków obcych, różne kursy, studia podyplomowe, staże zagraniczne

Cytat: "Henryk Niestrój"
Ale po co tak daleko?

Skoro pisał Pan o samokształceniu, ja to tak rozumiem.
Cytat: "Henryk Niestrój"
Chodzi mi o tak zwykłą rzecz, jak wzięcie do ręki kilku książek i poczytanie o historii... o ustroju danego regionu, o znajomości struktur społecznych, żeby odróżnić Dreschgärtnera od Robotgärtnera (i przypadkiem nie napisać, że to ogrodnicy).

Przypominam, że temat wątku brzmi: "Praca naukowa w archiwach". Czy "wzięcie do ręki kilku książek" to jest praca naukowa???

Cytat: "Henryk Niestrój"
Nie zamierzam postulować przekształcenia archiwum w instytut naukowy, ale chciałbym abyśmy my, ludzie opracowujący tak różnorodne akta, też byli autorytetem dla przychodzących do pracowni historyków, a nie tylko pokornymi sługami, często na ślepo wklepujacymi ciągi znaków, których się nie rozumie.
Tylko tyle...

I znowu przypominam, że w wątku o Podręczniku do bazy IZA napisał Pan, zresztą bardzo słusznie: "Żadnego historyka nie interesują w najmniejszym stopniu jakiekolwiek zarządzenia  Przychodzi do archiwum, żeby dostać porządnie przygotowany materiał archiwalny. A my jesteśmy specjalistami od tego, żeby mu ten materiał tak podać, aby znalazł to, czego szuka (jeśli tylko się zachowało). Nie może być tak, że jak sam niedawno - występując tym razem w roli korzystającego - zamówiłem jedne jednostki, a otrzymałem coś zupełnie innego, bo ktoś źle odczytał tytuł, potem jeszcze gorzej go przepisał do bazy i takie śmieci potem przedstawia się korzystającemu".
Nie będziemy dla historyków żadnymi autorytetami, jeśli przedstawiamy im do korzystania "śmieci", jak to sam Pan określił. Skupmy się więc na tym, aby użytkownikom dostarczać rzetelnych informacji (a nie "śmieci"), przygotowując solidne pomoce ewidencyjno-informacyjne, a działalność naukową pozostawmy uniwersytetom, placówkom PAN-owskim itp.

Offline Henryk Niestrój

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Mężczyzna
    • Arcaion
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 13, 2006, »
Praca naukowa zaczyna się od kilku książek. Z dostępem do źródeł archiwiści nie mają chyba problemu :wink:

Cytuj
Skupmy się więc na tym, aby użytkownikom dostarczać rzetelnych informacji (a nie "śmieci"), przygotowując solidne pomoce ewidencyjno-informacyjne

To oczywiste. Jest tylko taki mały problem... jak mam napisac porządny wstęp (np. dzieje ustrojowe), jak nadać tytuł aktom, które nie zachowały się całe (brak tytułu) itd., jak ułożyć je wg logicznej struktury, jeśli zachowały się tylko częściowo i nie można z nich wiele wyciągnąć, jeśli nie mam pojęcia, jak dana instytucja funkcjonowała? Od tego są studia wstępne, racja - i ten biedny archiwista, który ma na głowie plan do wykonania nie będzie biegał po bibliotekach, mimo, że już w pierwszym opracowaniu może znajdzie potrzebne informacje, dzięki którym skończy swoją pracę o wiele szybciej i co ważne - dokładnie.
Czasem jeden dobry referat, w którym ktoś dobrze coś opracował pomaga kilku innym ludziom.

I jeszcze jedna uwaga - dlaczego archiwiści nie mają prawa rozwijać swojej nauki? No, chyba że archiwistyka nie jest nauką?
Quieta non movere
http://arcaion.pl

Offline Maciej Zdunek

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 546
  • Płeć: Mężczyzna
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 14, 2006, »
Cytat: "Henryk Niestrój"

To oczywiste. Jest tylko taki mały problem... jak mam napisac porządny wstęp (np. dzieje ustrojowe), jak nadać tytuł aktom, które nie zachowały się całe (brak tytułu) itd., jak ułożyć je wg logicznej struktury, jeśli zachowały się tylko częściowo i nie można z nich wiele wyciągnąć, jeśli nie mam pojęcia, jak dana instytucja funkcjonowała? Od tego są studia wstępne, racja - i ten biedny archiwista, który ma na głowie plan do wykonania nie będzie biegał po bibliotekach, mimo, że już w pierwszym opracowaniu może znajdzie potrzebne informacje, dzięki którym skończy swoją pracę o wiele szybciej i co ważne - dokładnie.
Czasem jeden dobry referat, w którym ktoś dobrze coś opracował pomaga kilku innym ludziom

Tak się składa, że też jestem młodym archiwistą i zdarzało mi się opracować zespół, o którym niewiele wiedziałem. Ale to nie boli. Idę do biblioteki, biorę książkę, czytam, szukam, wertuję; czasem pomocny jest też internet (tak, to już XXI wiek!). To najlepszy sposób na zdobycie wiedzy i rozwój. Nie jest do tego potrzebna specjalna komórka naukowa w archiwum. Działalnością naukową zajmują się zakłady archiwistyki na uniwersytetach. Zresztą jak Pan sobie wyobraża działaność takiego oddziału? "Młody archiwista" trafia na "rafę", a Pan pisze za niego wstęp (rodział poświęcony dziejom ustroju)? Czy w ten sposób ten archiwista się czegoś dowie i rozwinie sie? Czy ma Pan gotową receptę na wszystko? To bardzo ciekawe... Nie ma uniwersalnych rozwiązań - jeśli trafiam na kłopoty przy opracowaniu, to zazwyczaj są to zespoły, o których nikt nic nie wie i ciężko cokolwiek znaleźć w literaturze. I jeśli jest osoba, która może napisać referat na temat takiego zespołu, to jest to tylko opracowujący - który dogłębnie poznał zawartość zespołu i najwięcej potrafi na jego temat powiedzieć.
Poza tym zastanawiam się jak - przy obecnych kłopotach kadrowych w archiwach - w Opolu znaleziono sposób, aby grupa (?) archwistów zajmowała się działalnością ściśle naukową? Jak duża jest ta komórka w Opolu? Proszę napisać więcej.
Absens carens

archiwek

  • Gość
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 14, 2006, »
osobiście jestem jak najbardziej za pracami naukowymi. Niestety nie wydaje się to możliwe do realizacji bynajmniej nie z przyczyn wymienianych wyżej. Moim zdaniem kłopoty kadrowe nie są tak dużym problemem jak beznadziejna organizacja pracy (mówię na przykładzie mojego ap). Marnowanie potencjału młodych (jeszcze zapalonych archiwistów), nacisk na rzeczy mało lub wcale nie ważne. Jeśli nie ma żadnych szkoleń to co mówic o pracy naukowej?... jesli dyrektor niechętnie patrzy na moje kursy czy podyplomówkę (za własne ciezko zapracowane pieniądze!!!!) to czy zapała entuzjazmem na wiesc o powołaniu specjalnej komórki naukowej?!......... Ot i cały problem.
Pozdrawiam życząc miłego dnia naukowego czy nie :o)

Anonymous

  • Gość
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 14, 2006, »
Oj archiwku, jakże wiele prawdy przebija z twych słów.
ps. jaką podyplomówkę robisz, że moze ci sie przydać do pracy archiwalnej?

Anonymous

  • Gość
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 14, 2006, »
Cytuj
Skupmy się więc na tym, aby użytkownikom dostarczać rzetelnych informacji (a nie "śmieci"), przygotowując solidne pomoce ewidencyjno-informacyjne, a działalność naukową pozostawmy uniwersytetom, placówkom PAN-owskim itp.

art. 28 ustawy archiwalnej określa hierarchię celów które mają realizować archiwa państwowe - prowadzenie prac naukowych i wydawniczych jest tam na szarym końcu - ale jednak jest. To już jedynie dylemat dyrektora archiwum ile sił i środków zaangażować w te prace, by nie odbiło się to negatywnie na realizacji celów stojących wyżej w tej hierarchii. Inne zmartwienie takiego dyrektora, to dbanie by ewentualna praca naukowa archiwisty, realizowana w godzinach pracy, nie służyła jedynie karierze naukowej tegoż archiwisty. We wszystkim musi być umiar, ale archiwistyka oderwana od archiwów nie ma szans rozwijać się.

Jarek

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1732
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 14, 2006, »
Bardzo proszę kolegów-archiwistów, aby napisali, jak w ich archiwach realizowana jest działalność naukowa (tylko nie piszcie, proszę, o zebraniach naukowych i referatach oraz o tym, że ktoś pisze doktorat, bo to jest jego prywatna sprawa). Może w archiwach prowadzone są jakieś ciekawe projekty badawcze w zakresie teorii i praktyki archiwalnej, historii ustroju itp., a jeśli tak, to jakie są efekty tych prac.

Offline Henryk Niestrój

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 196
  • Płeć: Mężczyzna
    • Arcaion
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 14, 2006, »
Cieszę się, że dyskusja po zatoczeniu małego kręgu wróciła do punktu wyjścia. Nieporozumienia wynikały, jak sadzę, z braku ściśle określonej definicji pracy naukowej. Nie roztrząsając już tej sprawy, czekam równie niecierpliwie na głosy z innych archiwów, z odpowiedzią na pytanie zadane przez p. Hannę Staszewską-Katolik: jak realizowana jest działalność naukowa w Państwa archiwach? I pójdę jeszcze dalej: jak widzieliby Państwo ową realizację pracy naukowej w archiwum?
Quieta non movere
http://arcaion.pl

Offline Wojciech Woźniak

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1132
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 15, 2006, »
Witam
Jeśli zebrania naukowe i referaty nie są pracą naukową, to czy wydawanie rocznika jest? A redakcja przewodnika? A może nie o formę chodzi - lecz o treść? Ale jak w takim razie określić, które treści są pracą naukową, a które jedynie formami samokształcenia?
Jarek:
Cytuj
To już jedynie dylemat dyrektora archiwum ile sił i środków zaangażować w te prace, by nie odbiło się to negatywnie na realizacji celów stojących wyżej w tej hierarchii. Inne zmartwienie takiego dyrektora, to dbanie by ewentualna praca naukowa archiwisty, realizowana w godzinach pracy, nie służyła jedynie karierze naukowej tegoż archiwisty.

Chyba zbędne obawy - praca naukowa zawsze ubogaca tego, kto się taką dzialalnością zajmuje, a to oznacza, że równiez jego praca zawodowa staje się bardziej wartościowa, ergo przynosi korzyści instytucji, w której jest zatrudniony. Zadaniem jego szef zaś jest umiejętne wykorzystanie umiejetności owego pracownika. Nie powinno więc być sprzeczności: praca naukowa - praca archiwisty.
Sometimes you eat the bear
and sometimes the bear eats you

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1732
Praca naukowa w archiwum
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 15, 2006, »
Praca zawodowa archiwisty powinna przynosić korzyści nie instytucji (w tym przypadku archiwum), ale użytkownikom, którzy oczekują od nas rzetelnej, kompetentnej informacji. Proponuję przeprowadzić ankietę wśród użytkowników archiwum: czy wolą, aby chcący się „ubogacać” naukowo archiwista pisał doktorat w godzinach pracy, czy też lepiej dla nich byłoby, gdyby w tym czasie sporządzał np. indeksy do zespołów archiwalnych.