Autor Wątek: "Wyślizgany" archiwista.  (Przeczytany 8121 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sirsilis

  • archiwa_2.5
  • st. kustosz(ka)
  • *
  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Wyślizgany" archiwista.
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 28, 2014, »
dziś po 10 godzinach pracy też będę "Wyślizgany" :)
jestem spokojny jak pyton połykajacy królika

Offline Olusia19

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 11
Dalsze dzieje 'Wyślizganego Archiwisty" i brakowania
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 28, 2015, »
Egzemplarze programów, ulotki programowe i afisze zgromadzone w paczkach zostały spisane "z natury". Leżą na paletach w ogromnej ilości - około 500 mb, ale nie znajdują się w żadnych "teczkach".

Ekspert z AP podczas (oczywiście!) zarządzonej kontroli, stanąwszy na progu magazynu natychmiast spytał, czemu materiały nie zostały ułożone w teczkach.
Tymczasem programy teatralne A-4 związane są w paczki tak jak wyszły z drukarni, nie użyto ich  przez lata, przerzucano w związku ze zmianą lokalizacji magazynu itd., dobrały się do nich szczury i wilgoć, niektóre paczki stanowią "cegłę" spojoną wilgocią.
Wydzielone egzemplarze w liczbie od 2 do czasem ok. 5 znajdują się w miejscu gdzie tworzone jest prawdziwe archiwum, są porządkowane, dołączane do tytułów i wydarzeń artystycznych, są kategorią A.

Ekspert z AP w zaleceniach pokontrolnych zalecił spisanie "zasobu" zalegającego magazyn, co zostało zrobione z wysiłkiem i narażeniem na zatrucia i choroby skóry, zostało spisane  z natury i określone mniej więcej w mb. z miarką w ręku. Dopełniliśmy formalności w zakresie protokołu komisji, zarządzenia dyrektora itd.
Wystąpiliśmy o zgodę na brakowanie.

Wniosek oddalono, bo nie spełnia wymogów formalnych - zdaniem AP dokumentacja powinna być spisana w protokole zdawczo-odbiorczym.
(Co w tym magazynie jest "dokumentacją"?) Mamy przedstawić spis zdawczo-odbiorczy dla porównania magazynu z zasobem AZ.
Wygląda, że należy oczyścić, gazować, rozpakować paczki, powiązać w teczki, opisać i .... wyrzucić?????

Berserc

  • Gość
Odp: "Wyślizgany" archiwista.
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 28, 2015, »
Spokojnie, na pewno jeśli wykażecie, że poszczególne programy zostały zachowane jako kat. A nie trzeba będzie nic więcej robić. Miałem podobną sytuację (no może poza wilgocią, kurzem, pleśnią i gryzoniami ;)). Dokumentację potraktowałem (według uwag AP) jako Bc spisując z natury według rodzaju i +/- ilości. Do poszczególnych pozycji wpisałem informację w jakich jednostkach zachowane są egzemplarze archiwalne i zgoda była bez uwag. Trzeba też zrozumieć ludzi w AP, że muszą się zabezpieczyć bo przecież inaczej nie stwierdzą czy niszczycie nadmiarowe egzemplarze czy archiwalne. W Uwagach dopisałbym dokumentacja zniszczona i jestem pewien, że przejdzie bez kłopotów. Martwi mnie tylko, że wniosek oddalono (cokolwiek to znaczy) u mnie w wątpliwych sytuacjach proszą o wyjaśnienia żeby nie przeciągać procedury. Ale co AP to inne zwyczaje....