Autor Wątek: Roztrząsania terminologiczne: Records manager ? administrator dokumentacji  (Przeczytany 7025 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Leszek Pudłowski

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
    • Archiwopedia
Na ostatnim zjeździe archiwistów we Wrocławiu mówiłem o popularnych na Zachodzie dwóch modelach opisujących zarządzanie dokumentacją; o modelu cyklu życia i modelu kontinuum dokumentacji. Przenosząc ze świata archiwistyki języka angielskiego (a dokładniej amerykańskiego i australijskiego) do polskiej archiwistyki nowe pojęcia napotkałem na sporo problemów terminologicznych i translatorskich. Będę się stopniowo dzielił związanymi z tym przemyśleniami, w jakimś dłuższym tekście oraz propozycją dysputy na archiwalnej liście dyskusyjnej, jaką jest IFAR. Sądzę, że Internet jest dobrym narzędziem służącym do tego celu i daje ciekawe możliwości komunikacji w naszej, archiwalnej grupie zawodowej. Zamieszczam zatem w Internecie, szkicową propozycję tłumaczenia terminu records manager i mam nadzieję, że wywiąże się w związku z tym dyskusja, która pozwoli nam wspólnie wypracować jedno stanowisko. A jeśli nie? To pozwoli sprecyzować, jakie są możliwe warianty tłumaczenia, czy nazwania jakiegoś nieznanego polskiej archiwistyce terminu, czy zjawiska.

Już w 1928 roku Józef Siemieński, ówczesny dyrektor Archiwum Głównego Akt Dawnych, pisał: ?Jeżeli jaka dziedzina nie znosi samowoli absolutystycznej, to językowa. Jest to dziedzina prawdziwego ludowładztwa: cały demos jest tu prawodawcą. I nic tu nie pomoże okoliczność, że terminologia naukowa czy urzędowa jest sprawą wybranych.? Ówczesny dyrektor AGAD-u nie miał możliwości korzystania z Internetu (w przeciwieństwie, do dzisiejszego Dyrektora, który jak wszyscy wiemy jest pionierem w tej dziedzinie  :)), nie mógł zatem w prosty sposób odwołać się do opinii ludu. Dzisiaj mamy dużo większe możliwości, zwracam się zatem do ludu i do wybranych, do Czytelników IFARU, znawców archiwistyki z prośbą o konstruktywną dyskusję i komentarze.

A skąd nadtytuł ?Roztrząsania terminologiczne?? Lubię tradycję, lubię kontynuację i archaizmy języka polskiego, więc najbardziej naturalne wydawało mi się nawiązanie do tego klasycznego już tytułu. Jednocześnie z nadzieją, że jak mówił Bernard z Chartres, uda nam się wspiąć na ramiona gigantów i z ich perspektywy zobaczyć więcej. Zapraszam, zatem do przeczytania tekstu i (z tej szerszej perspektywy gigantów) wyrażania opinii.

Proszę kliknąć na link odsyłający do tekstu: <https://sites.google.com/site/leszekpudlowski/roztrzasania-terminologiczne>

Bardzo jestem ciekaw rezultatów tej dyskusji.

Serdecznie pozdrawiam,
Leszek Pudłowski

Offline Anna Sobczak

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 315
    • LinkedIn
W artykule warto dodać bezpośredni link do postu, bo inaczej czytelnik może mieć trudności z trafieniem tutaj.
Pozdrawiam,
Anna Sobczak

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1629
A skąd nadtytuł ?Roztrząsania terminologiczne?? Lubię tradycję, lubię kontynuację i archaizmy języka polskiego, więc najbardziej naturalne wydawało mi się nawiązanie do tego klasycznego już tytułu.
Też lubimy tradycję: na II Zjeździe IFAR w Poznaniu w 2008 r. przedstawiłam prezentację pt. "Od roztrząsań terminologicznych do SNAC", tak więc "roztrząsania" weszły do naszego ifarowego słownika.:)

Wracając do rzeczy (zresztą bardzo ciekawego i merytorycznego wpisu :)):
podoba mi się "administrator dokumentacji": oddaje istotę jego kompetencji i dzięki rozmaitym "administratorom baz danych", "administratorom sieci" itp. termin jest już osłuchany.
A, jak pisali autorzy pierwszego słownika archiwalnego w przedmowie (wyd. 1952), cyt. ..."wszelka terminologia opiera się w głównej mierze na oswojeniu się, osłuchaniu z terminami". 

Pozdrawiam

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1493
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Cieszę się, że "roztrząsania terminologiczne" rozpoczął Pan od tematyki records management. O grubość cięciwy łuku  ;) wyprzedził Pan moją chęć jej poruszenia na forum. Nie mam ambicji definicjotwórczych, dręczą mnie natomiast dwa pytania - dlaczego na polskim gruncie mówi się o "archiwistyce i records management" a nie o "archiwistyce, w tym records management", oraz w konsekwencji - co to u diabła właściwie jest records management?
Wydaje mi się że skoro r.m. nie jest utożsamiane z archiwistyką to trzeba sięgnąć najpierw do definicji archiwistyki, a przy okazji wyjaśniania roli records managera sięgnąć także do definicji archiwisty. Definicje archiwisty i archiwistyki z PSA są obecnie zdezaktualizowane (oględnie rzecz ujmując) i konserwowanie ich w nowych słownikach archiwalnych rodzi tylko kolejne problemy terminologiczne - wg PSA przedmiotem archiwistyki mają być tylko materiały archiwalne (co dziś nie oznacza już wszelkich dokumentów będących wytworem działalności twórców zespołów). Archiwista zaś to ponoć wyłącznie pracownik naukowy archiwum.
Wydaje mi się, że przez te zaszłości terminologiczne i mentalne, records management oddzielane jest od archiwistyki nie tylko jako dotyczące przedpola archiwalnego i archiwów bieżących ale także jako zawierające wszystko to co "nienaukowe" w postępowaniu z dokumentacją. Mam też wrażenie, że ci którzy obecnie pochylają się nad zasadami r.m. są bliżsi archiwistyce rozumianej jako dyscyplina naukowa której przedmiotem są procesy archiwotwórcze i związki między dokumentami - a niekiedy nie są oni nawet pracownikami archiwów czy archiwistami z wykształcenia - niż archiwiści poświęcający się naukowo jedynie pisaniu, na podstawie akt, artykułów popularyzujących zasób czy tworzeniu po godzinach opracowań historycznych. Taki widzę kontekst tych definicji.

Koordynator czynności kancelaryjnych wykonuje zadania z zakresu "zarządzania dokumentacją" ale mam wątpliwości czy można postawić znak równości między nim a records manager. Kck to w praktyce funkcja trochę niejasna ? bo pewne jest tylko że ma doradzać pracownikom wykonującym czynności kancelaryjne w registraturze zdecentralizowanej.
Mnie najbardziej odpowiada określenie "specjalista w zakresie zarządzania dokumentacją", ono dość prosto zresztą obejmuje i archiwistę zakładowego i koordynatora czynności kancelaryjnych i wynika z PN-ISO 15489-1.
Jarek Orszulak

Offline Anna Sobczak

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 315
    • LinkedIn
Tutaj artykuł: Kim jest koordynator czynności kancelaryjnych, http://samorzad.infor.pl/temat_dnia/artykuly/493753,kim_jest_koordynator_czynnosci_kancelaryjnych.html

Ja też do końca nie postawiłabym znaku równości pomiędzy RM a KCK, ale w jakimś zakresie ich zadania się pokrywają.
Pozdrawiam,
Anna Sobczak

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1493
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
A jakie są zadania record managera?
Jarek Orszulak

Offline Anna Sobczak

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 315
    • LinkedIn
Pozdrawiam,
Anna Sobczak

Offline Leszek Pudłowski

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
    • Archiwopedia
W kontekście mojej propozycji podoba mi się definicja 3. (MRA-ICA): 'A records manager is also known as a records officer or records administrator'.

Swoją drogą, jak przetłumaczyć records officer? Mój zastępca ma tytuł Records Management Officer. Myślę, że Administrator Dokumentacji, albo Starszy Administrator Dokumentacji. Co Państwo o tym myślą?

Serdecznie pozdrawiam,
LP

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1493
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Pytałem o zadania, nie o definicję - chciałbym spróbować porównać zadania rm i kck.

PS. No tak, nie doczytałem i niepotrzebnie się rozpisałem. Ten projekt ma na celu inwentaryzację obecnej terminologii, udokumentowanie jej źródeł i znalezienie obcych odpowiedników oraz przetłumaczenie obcych pojęć które zaczynają być stosowane ale nie są udokumentowane (po to by w WTA miały swoje polskie odpowiedniki) ? a nie przedefiniowanie pojęć. Kontekst nie ma tu zatem znaczenia.
Jarek Orszulak

Offline Anna Sobczak

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 315
    • LinkedIn
Jarku, czytając definicje umieszczone w słowniku można znaleźć informacje o podstawowych jego zadaniach. Szczegółowego opisu nie znalazłam.
Pozdrawiam,
Anna Sobczak

Offline Anna Sobczak

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 315
    • LinkedIn
A Records Management Officer można przetłumaczyć jako kierownik ds. RM.
Pozdrawiam,
Anna Sobczak

Offline Leszek Pudłowski

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
    • Archiwopedia
Cytuj
A Records Management Officer można przetłumaczyć jako kierownik ds. RM.

Sprawa nie jest taka prosta. Kierownik to funkcja związana z zarządzaniem. Na początku RMO podlegał mi bezpośrednio i nie miał żadnego działu (unit) pod sobą, zatem nie był kierownikiem. A i kierowników mamy dwa rodzaje Unit Head (Records Unit) i Unit Supervisor (Archives Unit i Mail Unit). Na szczęście nie muszę tego tłumaczyć. :)

Serdecznie pozdrawiam,
LP