Autor Wątek: Zamawianie akt przez Internet  (Przeczytany 60986 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marek Gieroń

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 184
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 24, 2013, »
Czy wypowiada się Pan w imieniu wszystkich archiwów?

Ależ skąd. Nikt mnie do tego nie upoważnił. Wypowiadam się tylko we własnym imieniu.


Czy na pewno wiedzą, że chcą czegoś lepszego niż ZoSIA? Aby to wiedzieć, wypadałoby poznać ten system.

Chęć taka wyrażałem wielokrotnie od roku bodajże 2009 albo wcześniej i miałem taką okazje o czym niżej.

I nie trzeba do tego oglądać prezentacji w ppt. W listopadzie i grudniu ubiegłego roku na szkoleniach dla archiwistów z archiwów, która miały prezentować swoje zbiory na Szukaj w Archiwach, a w związku z tym musiały wdrożyć w ograniczonym zakresie system ZoSIA podkreślałem, że można wykorzystać dostęp do systemu, aby mu się przyjrzeć i potestować. Założyć sobie jeden testowy zespół, przydzielić role, powpisywać jednostki. I Pan również na takim szkoleniu był, i archiwum w Rzeszowie również taki dostęp ma. Nie zauważyłem jednak zainteresowania, także z Pańskiej strony. Dlaczego?
Ponadto z systemem można się zapoznać na warsztatach, organizowanych do tej pory 2 razy. Można dotknąć, przeklikać, zapoznać się z praktyczną pracą w systemie. Najbliższa okazja na zjeździe iFAR w Szczecinie - zapraszam!
Dodam, że większość archiwów dostęp do ZoSIA ma, łącznie jest to 28 archiwów.
Zazwyczaj niestety "zainteresowanie" ogranicza się do krytyki lub stwierdzenia, że ktoś to ponoć widział i że jest do niczego. Wielka szkoda, moim zdaniem lepiej się samemu przekonać.

Zgoda, ale co z tego wynika? Większość archiwistów zadaje sobie pytanie "Po co nam to? Mamy Izę, brzydką i kulawą, ale znaną. Jak w starym małżeństwie. Nauczyliśmy się ze sobą żyć i nie wchodzimy sobie w drogę. Jak są "ciche dni" to idziemy do uzdrowiciela (informatka) i poprawi. A z ta nową Zosią to na dwoje babka wróżyła."
Testowe zespoły, role, tak, założyliśmy, tylko tak naprawdę błędy i niedoróbki wyjdą przy faktycznym użytkowaniu. Jak najszerszym. W ilu AP ZoSia jest użytkowana na codzień? Czy jakieś opinie kogoś kto na niej pracuje można poznać? Do tej pory słyszałem takie 2. Niestety nie napawały optymizmem.
Dla jasności - broń Boże, nie jestem z grupy niosącej transparent "spalić Zosie na stosie" i proszę nie traktować mojego pisania jako potępianie w czambuł całego systemu. Daleki jestem od tego. To raczej (chyba już ostatni) cichy apel "zróbcie coś!". Na pytanie w jednym z AP ile zasobu mają w IZIE usłyszałem 30%. Nie liczyłbym na gwałtowne zwiększenie tej liczby po wprowadzeniu ZoSI czy czegokolwiek innego.

Pieniądze to nie wszystko, najpierw trzeba wiedzieć czego się chce i umieć to wyspecyfikować. I Barei bym do tego nie mieszał.

No litości... tylu mądrych ludzi pracujących w AP przez tyle lat się nie może dogadać czego się chce? To już Piwowski


No cóż. Jeśli system ma być zintegrowany, to chyba nic złego, że archiwalia będą opisywane w ten sam sposób, według tych samych standardów, a opisy znajdą się w jednym miejscu w sieci (jeśli te instytucje wyrażą takie zainteresowanie). Ponadto na uniwersytetach system będzie wspomagać proces dydaktyczny na zajęciach z archiwistyki - też nie widze nic złego w tym, że studenci będą mieli okazję zapoznać się z nowoczesnymi narzędziami informatycznymi, a nie tylko klasycznymi kartami inwentarzowymi lub bazami Accessowymi. Oczywiście też wolałbym wdrażać go przede wszystkim w archiwach państwowych, jednak nie ja podejmuję tą decyzję, a Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych. Wersja 1.0 ZoSIA była wydana w 2010 r. i jeśli proces wdrażania w archiwach państwowych zacząłby się wtedy, to teraz pewnie bylibyśmy przy jego końcu...

Jaka mawiała moja babcia "gdyby szafa miała sznurek to by była windą". Czy tylko mnie się wydaje, że tu jakiś .. brak logiki jest? Wdrażamy system dla AP na uniwersytetach. No fajnie, tylko po co? Będziemy uczyć studentów jaki to wypasiony system MOŻE być w każdym AP? (bo na razie jest tylko w paru, reszta Access). A jeśli Zosia odejdzie do lamusa (z takiego czy innego powodu) to studenci zdobędą dogłębną, szczegółową i zupełnie niepotrzebną wiedzę.

Ale generalnie: rozumiem rozgoryczenie niektórych archiwistów bo mam tak samo. :(

Witamy w klubie.
"Kto podziela ten pogląd proszę o atak histerii. Start!"

Offline Maciej Zdunek

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 546
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 24, 2013, »
Zgoda, ale co z tego wynika?
Odpowiedź na Pana pytanie :):
"(...)pytanie tylko JAK mają wyrazić swoją opinię na temat? Pooglądać sobie ładne prezentacje w .ppt? Pisać petycje? Strajk włoski? Udostępnijcie wersje beta(...)"

Większość archiwistów zadaje sobie pytanie "Po co nam to? Mamy Izę, brzydką i kulawą, ale znaną. Jak w starym małżeństwie. Nauczyliśmy się ze sobą żyć i nie wchodzimy sobie w drogę. Jak są "ciche dni" to idziemy do uzdrowiciela (informatka) i poprawi. A z ta nową Zosią to na dwoje babka wróżyła."
No tak, tylko o czym to świadczy? Podejrzewam, że gdyby zapytać archiwistów, to pewnie jeszcze używalibyśmy w archiwach kart inwentarzowych. Z opowieści wiem, że pierwsze bazy Accessowe też budziły opór i trochę trwało, zanim się przyjęły. To naturalny lęk przed nowością i nieznanym.

Testowe zespoły, role, tak, założyliśmy, tylko tak naprawdę błędy i niedoróbki wyjdą przy faktycznym użytkowaniu. Jak najszerszym.
I pozytywne odczucia na temat jego używania też, dlatego ewentualne wnioski typu:
Cytuj
Oczywiście, że Archiwa chcą CZEGOŚ LEPSZEGO niż Zosia
pozostawiłbym na później. Taka stanowcza opinia wygłaszana po powierzchownym poznaniu systemu jest nie tylko krzywdząca dla systemu ale i po prostu nierzetelna.

W ilu AP ZoSia jest użytkowana na codzień?
Niezmiennie w dwóch - AP Poznań i AP Lublin. I niezmiennie powtórzę, że decyzja o wdrożeniach w innych archiwach nie zależy od nas tylko od NDAP.

Czy jakieś opinie kogoś kto na niej pracuje można poznać? Do tej pory słyszałem takie 2. Niestety nie napawały optymizmem.
Zamieniam się w słuch i proszę o szczegóły.
Ja natomiast znam pozytywne opinie i np. jedną z nich można było usłyszeć publicznie na tegorocznym seminarium ZoSIA i AtoM, które odbyło się w siedzibie NDAP.


To raczej (chyba już ostatni) cichy apel "zróbcie coś!". Na pytanie w jednym z AP ile zasobu mają w IZIE usłyszałem 30%. Nie liczyłbym na gwałtowne zwiększenie tej liczby po wprowadzeniu ZoSI czy czegokolwiek innego.
Ależ cały czas coś robimy. Chyba, że to apel do nas, tylko raczej do czynników decyzyjnych?
Nie zapominajmy, że ZoSIA jest tylko narzędziem a nie czarodziejską różdżką. "Samo" nic się nie zrobi. Stan ewidencji elektronicznej nie zmieni się od samego jej wprowadzenia - to pewne. Tutaj są potrzebne raczej decyzje na szczeblu centralnym. Dawno temu na iFARze dyskutowaliśmy o tym, czy IZA powinna być obowiązkowa. Do dzisiaj nie jest i tu jest pies pogrzebany.


No litości... tylu mądrych ludzi pracujących w AP przez tyle lat się nie może dogadać czego się chce? To już Piwowski
Różnie z tym bywa niestety. Ale nie tyle idzie o mądrość ludzi, w którą nie wątpię, ile o przekonanie niektórych, że wystarczy zdobyć pieniądze i zapłacić za wykonanie takiego systemu i wszystkie nasze problemy się rozwiążą. To nie jest takie proste i mówię biorąc pod uwagę doświadczenia z budowy ZoSIA.

Jaka mawiała moja babcia "gdyby szafa miała sznurek to by była windą". Czy tylko mnie się wydaje, że tu jakiś .. brak logiki jest? Wdrażamy system dla AP na uniwersytetach. No fajnie, tylko po co? Będziemy uczyć studentów jaki to wypasiony system MOŻE być w każdym AP? (bo na razie jest tylko w paru, reszta Access). A jeśli Zosia odejdzie do lamusa (z takiego czy innego powodu) to studenci zdobędą dogłębną, szczegółową i zupełnie niepotrzebną wiedzę.
Ja natomiast nie widzę tu żadnego braku logiki. Na decyzję o wdrożeniach systemu w archiwach - jak wspomniałem - nie mamy jako NAC żadnego wpływu. Każde wdrożenie systemu, także i to na uniwersytetach, w muzeach i innych instytucjach zatwierdza NDAP. To uczelnie zabiegały o możliwość używania ZoSIA na zajęciach i cieszę się, że Naczelny Dyrektor przychylił się do ich wniosku. Dzięki temu studenci będą mogli zapoznać się z nowoczesnym systemem informatycznym i taka wiedza na pewno im się przyda. Niezależnie od tego czy będą pracować w archiwach państwowych czy nie. Na niedawnym spotkaniu z udziałem przedstawicieli uczelni dr Hlebionek z UMK wspominał, że na zajęciach ze studentami omawia również system AtoM. I bardzo dobrze - studenci powinni zapoznawać się z nowymi trendami i technologiami używanymi w archiwach w kraju i na świecie. Nawet jeśli - jak AtoM - nie znalazł w Polsce szerszego zastosowania. Ponadto archiwa w Poznaniu i Lublinie też przyjmują studentów na praktykach i mogą oni zapoznać się z działaniem systemu na żywo, na co dzień. Nie do końca jest więc tak, że to zajęcia czysto teoretyczne.
Podobnie zresztą z bazami Accessowymi - jeśli studenci zapoznają się z tymi bazami na zajęciach, a później rozpoczynają pracę w archiwum zakładowym i posługują się w codziennej pracy zupełnie innym narzędziem - to też oznacza, że zdobywają "dogłębną, szczegółową i zupełnie niepotrzebną wiedzę"?
Absens carens

Offline Hanna Staszewska

  • Moderator
  • st. kustosz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 1710
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 24, 2013, »

Większość archiwistów zadaje sobie pytanie "Po co nam to? Mamy Izę, brzydką i kulawą, ale znaną. Jak w starym małżeństwie. Nauczyliśmy się ze sobą żyć i nie wchodzimy sobie w drogę. Jak są "ciche dni" to idziemy do uzdrowiciela (informatka) i poprawi. A z ta nową Zosią to na dwoje babka wróżyła."
Sama znam archiwistów, którzy do dziś twierdzą, że "jak było na kartach, to szybciej znaleźli". Znam też osoby, i to wcale nie wiekowe, które nie przyjęły do wiadomości istnienie Internetu, telefonu komórkowego itp. piekielnych wynalazków.
I jak z takim podejściem dyskutować? Nie da się...

Cytuj
Oczywiście, że Archiwa chcą CZEGOŚ LEPSZEGO niż Zosia
Skąd taki wniosek? czy prowadził pan jakieś badania czy ankiety na ten temat? Jeśli tak, bardzo prosimy o konkrety.


No litości... tylu mądrych ludzi pracujących w AP przez tyle lat się nie może dogadać czego się chce? To już Piwowski
To niestety smutna rzeczywistość :( :( :(
Jeśli się chce tworzyć system informatyczny dla archiwów, to trzeba dokładnie programistom wytłumaczyć, CO CHCEMY. I to "COŚ" ma być zgodne z przepisami metodycznymi.

Np. należy dokładnie powiedzieć, jak ma wyglądać inwentarz.  Ktoś wie? Przypominam, że przepisy o inwentarzu pochodzą z roku 1960 i 1984. Jak na ich podstawie określić, jak ma wyglądać współczesny inwentarz?
Np. należy dokładnie powiedzieć, jak ma wyglądać inwentarz fotografii. Ktoś wie? Przepisy są tu nieco młodsze, bo z 2006 r., ale ani słowa tam o inwentarzu nie ma, nie określono nawet, jakie elementy opisu ma zawierać.
Np. należy dokładnie powiedzieć, jakie elementy opisu ma zawierać inwentarz skarbowy (pojęcie nieznane przepisom, ale pożyczone do ZoSIA od bazy IZA): wg przepisów powinna to być kopia inwentarza, ale znowu zapożyczając rozwiązanie z IZY (które jest niezgodne z przepisami) ograniczono w ZoSIA liczbę pól w stosunku do inwentarza.
Np. należy dokładnie określić, jak ma wyglądać inwentarz kartografii. Ktoś wie? A przepisy (z 2002 r.) mówią, że ma to być wydruk z bazy MAPY, czyli zarówno ZoSIA jak i IZA są tu wbrew przepisom...
I tak dalej....
Jak poruszać się w gąszczu nielogicznych, niespójnych, nieaktualnych przepisów w kontekście tworzenia systemu informatycznego? Jeśli komuś się wydaje, że ZoSIA pójdzie w zapomnienie, a w jej miejsce powstanie szybko (bo czasu zmarnowaliśmy już naprawdę mnóstwo) coś nowego i oczywiście lepszego, to jest w dużym błędzie. Bo będzie trzeba procedować na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów, a te jakie są, każdy widzi... I nie wierzę, że szybko coś tu się zmieni. Widziałam już rozmaite projekty, które są konsultowane latami (nie szukając daleko wskazówki sfragistyczne, czy też projekt postępowania z kopiami, które konsultujemy już 6 rok :( ).
Zgodnie z przepisami (przede wszystkim o ewidencji) system informatyczny służy do sporządzania wydruków i nic nie wskazuje, aby to się miało zmienić (i tu z satysfakcja powiem, że wszystkie wydruki środków ewidencyjnych z ZoSIA są zgodne z przepisami, a te z SEZAM nie wszystkie ;D).
 
 I "tylu mądrych ludzi"  z rozmaitych rad, komisji, zespołów od wielu lat radzą, i jesteśmy metodycznie ciągle w lesie. A twarde zderzenie naszej metodyki sprzed kilkudziesięciu lat z logiką programisty tworzącego system jest naprawdę bolesne.

I jeszcze słowo o studentach: w poznańskim archiwum mamy studentów na praktykach co roku. Mają okazję poznać IZA i ZoSIA. Zawsze pytam, w którym systemie łatwiej się pracuje. I zawsze odpowiadają to samo: ZoSIA jest o wiele prostsza w obsłudze i o wiele przyjaźniejsza. Dla młodych ludzi, nieskażonych bazami Accessowymi to jest oczywiste. I wcale nie trzeba ich uczyć tej obsługi, bo łapią błyskawicznie. A ZoSIA na uczelniach może pokazać, jakie są metody opisu różnych rodzajów dokumentacji i to nie tylko w archiwach państwowych, bo docelowo system jest przeznaczony dla rozmaitych instytucji przechowujących materiały archiwalne.

Ewa33

  • Gość
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 24, 2013, »

Patrzę na to z "innego miejsca" - miejsca gdzie w kilka miesięcy powstała: specyfikacja, projekt techniczny a nawet prototyp działających usług dla CAŁEJ POLSKI dla 16 tys. urzędników i wszystkich obywateli - a nie dla "marnej grupy" poniżej ok. 1000 osób.
(aha i jest też rada programu, komitety sterujące projektów etc.)

Tak, mamy większe zasoby i to jest jedno lecz brak "komitetyzacji" i jasne, sprawne decyzje to drugie.



A skąd ten atak?! Cieszę się niezmiernie że doświadczenia nad pracą nad systemem dla archiwów, gdy żadne z ww. zagadnień nie zostało zrealizowane teraz przynoszą efekty "gdzie indziej". Nagle się okazało że można stworzyć niezbędną dokumentację?! Super! Czuję się bezpieczniej... zwłaszcza że zarządza się danymi osobowymi wszystkich obywateli a nie buduje system dla "marnej grupy" osób. A tak a propos to w archiwach jest prawie 2000 osób, ale ma Pan rację w samym MSW jest chyba więcej ludzi niż archiwistów państwowych w całej Polsce.

A poza tym to ciekawe, że wszystko to wina obecnej władzy, a o ile pamiętam to i przed 2011 r. były prace nad ZoSIA ostro krytykowane i to przez różne gremia i osoby. Z tego co napisano w postach to wersja 1.0 powstała z końcem 2010 r. Ciekawe dlaczego tak długo. Czy w latach 2007-2010 też rzucano kłody pod nogi?

A na marginesie - biedny ten Rzeszów. Ośmielił się napisać coś innego, nie zachwycić się ZoSIA i już dostał po głowie, że to on jest taki niezdarny, nie interesuje się, a powinien poklikać posprawdzać i w ogóle się zachwycić, a jak nie to fora ze dwora a raczej z IFAR, bo to jest forum na którym można się wypowiadać po linii i na bazie!!!
Najlepsze że z postu nie wynikało iż post jest z Rzeszowa. Skąd ta wiedza!!!

Nie będę chyba pisała nic więcej, bo mam wrażenie, że i mnie posprawdzano, skoro wiedziano za kim się głosuje i tak szybko zebrano głosy i je policzono i od razu w pierwszej turze przegrałam  ;D pachnie to inną epoką... No i jak tu pisać cokolwiek w swoim imieniu...

Żegnam więc Państwa - nie będę zadawać dalszych pytań, czy podejmować dyskusji. Proszę się cieszyć i napawać swoim towarzystwem. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Vivat wolność słowa!!!

Offline Andrzej Choniawko

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 182
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 24, 2013, »
Skąd ta wiedza Pani Ewo. Przypuszczam, że stąd: http://www.rzeszow.ap.gov.pl/organizacja.php. Wystarczyło wprowadzić do wyszukiwarki słowo Gieroń przy odważnym założeniu, że to nazwisko, a nie pseudonim artystyczny. No comments.

Offline Marek Gieroń

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 184
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 25, 2013, »
No tak, tylko o czym to świadczy? Podejrzewam, że gdyby zapytać archiwistów, to pewnie jeszcze używalibyśmy w archiwach kart inwentarzowych. Z opowieści wiem, że pierwsze bazy Accessowe też budziły opór i trochę trwało, zanim się przyjęły. To naturalny lęk przed nowością i nieznanym.

Pierwsze w FoxPro były. Ja pamiętam pierwsze wersje IZY i dlatego napisałem

Testowe zespoły, role, tak, założyliśmy, tylko tak naprawdę błędy i niedoróbki wyjdą przy faktycznym użytkowaniu. Jak najszerszym.

Gdybyśmy onegdaj dostali IZE, sezam z zaleceniem, "pozakładajcie testowe zespoły, może będziemy tego używac może nie..." to końcem kija nikt by tego nie dotknął.

I pozytywne odczucia na temat jego używania też, dlatego ewentualne wnioski typu:
Cytuj
Oczywiście, że Archiwa chcą CZEGOŚ LEPSZEGO niż Zosia
pozostawiłbym na później. Taka stanowcza opinia wygłaszana po powierzchownym poznaniu systemu jest nie tylko krzywdząca dla systemu ale i po prostu nierzetelna.

Widzę, że tym zdaniem wywołałem lawinę. Skrót myślowy. Zdarzyło mi się z życiu parę rzeczy stworzyć i ZAWSZE na koniec wiedziałem, ze można było zrobić "lepiej". Wydaje mi się że w przypadku systemu dla całej sieci zawsze będzie można coś poprawić, ulepszyć, zmienić choćby było bardzo dobre.

W ilu AP ZoSia jest użytkowana na codzień?
Niezmiennie w dwóch - AP Poznań i AP Lublin. I niezmiennie powtórzę, że decyzja o wdrożeniach w innych archiwach nie zależy od nas tylko od NDAP.

I to chyba jest właściwy adresat apelu "zróbcie coś!"

Zamieniam się w słuch i proszę o szczegóły.

Dotyczyły nadmiernej "formalizacji" procesu wpisywania i zatwierdzana inwentarz i "wysypywania" sie serwera w trakcie pracy. A'propos, - IFAR wczoraj też "zdechł"

Ja natomiast znam pozytywne opinie i np. jedną z nich można było usłyszeć publicznie na tegorocznym seminarium ZoSIA i AtoM, które odbyło się w siedzibie NDAP.

Mamy system wdrożony w 2 AP. Jedno jest zadowolone, drugie nie. Statystycznie mamy 50% zadowolonych userów.

Ależ cały czas coś robimy. Chyba, że to apel do nas, tylko raczej do czynników decyzyjnych?
Nie zapominajmy, że ZoSIA jest tylko narzędziem a nie czarodziejską różdżką. "Samo" nic się nie zrobi. Stan ewidencji elektronicznej nie zmieni się od samego jej wprowadzenia - to pewne. Tutaj są potrzebne raczej decyzje na szczeblu centralnym. Dawno temu na iFARze dyskutowaliśmy o tym, czy IZA powinna być obowiązkowa. Do dzisiaj nie jest i tu jest pies pogrzebany.

I gdyby ja wprowadzono obowiązkowo w 2009r to w tej chwili mielibyśmy spójny system dla całej sieci. Dlaczego? Ano Iza nie "przełknęłaby" tej ilości danych jaką bylibyśmy zmuszeni do niej wtłoczyć i MUSIELIBYŚMY się z nią rozstać.

Ja natomiast nie widzę tu żadnego braku logiki.  Na decyzję o wdrożeniach systemu w archiwach - jak wspomniałem - nie mamy jako NAC żadnego wpływu. Każde wdrożenie systemu, także i to na uniwersytetach, w muzeach i innych instytucjach zatwierdza NDAP. To uczelnie zabiegały o możliwość używania ZoSIA na zajęciach i cieszę się, że Naczelny Dyrektor przychylił się do ich wniosku. <ciach>

I mamy sytuację, gdzie system dla AP jest wdrożony w większej ilości instytucji innych niż AP. Ale może jakiś sens w tym jest.

"Kto podziela ten pogląd proszę o atak histerii. Start!"

Offline Marek Gieroń

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 184
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 25, 2013, »
Cytuj
Oczywiście, że Archiwa chcą CZEGOŚ LEPSZEGO niż Zosia
Skąd taki wniosek? czy prowadził pan jakieś badania czy ankiety na ten temat? Jeśli tak, bardzo prosimy o konkrety.

Vide wyżej.

No litości... tylu mądrych ludzi pracujących w AP przez tyle lat się nie może dogadać czego się chce? To już Piwowski
To niestety smutna rzeczywistość :( :( :(
Jeśli się chce tworzyć system informatyczny dla archiwów, to trzeba dokładnie programistom wytłumaczyć, CO CHCEMY. I to "COŚ" ma być zgodne z przepisami metodycznymi.
Np. należy dokładnie powiedzieć, jak ma wyglądać inwentarz.  Ktoś wie? Przypominam, że przepisy o inwentarzu pochodzą z roku 1960 i 1984. Jak na ich podstawie określić, jak ma wyglądać współczesny inwentarz?
Np. należy dokładnie powiedzieć, jak ma wyglądać inwentarz fotografii. Ktoś wie? Przepisy są tu nieco młodsze, bo z 2006 r., ale ani słowa tam o inwentarzu nie ma, nie określono nawet, jakie elementy opisu ma zawierać.
Np. należy dokładnie powiedzieć, jakie elementy opisu ma zawierać inwentarz skarbowy (pojęcie nieznane przepisom, ale pożyczone do ZoSIA od bazy IZA): wg przepisów powinna to być kopia inwentarza, ale znowu zapożyczając rozwiązanie z IZY (które jest niezgodne z przepisami) ograniczono w ZoSIA liczbę pól w stosunku do inwentarza.
Np. należy dokładnie określić, jak ma wyglądać inwentarz kartografii. Ktoś wie? A przepisy (z 2002 r.) mówią, że ma to być wydruk z bazy MAPY, czyli zarówno ZoSIA jak i IZA są tu wbrew przepisom...
I tak dalej....
Jak poruszać się w gąszczu nielogicznych, niespójnych, nieaktualnych przepisów w kontekście tworzenia systemu informatycznego? Jeśli komuś się wydaje, że ZoSIA pójdzie w zapomnienie, a w jej miejsce powstanie szybko (bo czasu zmarnowaliśmy już naprawdę mnóstwo) coś nowego i oczywiście lepszego, to jest w dużym błędzie. Bo będzie trzeba procedować na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów, a te jakie są, każdy widzi... I nie wierzę, że szybko coś tu się zmieni. Widziałam już rozmaite projekty, które są konsultowane latami (nie szukając daleko wskazówki sfragistyczne, czy też projekt postępowania z kopiami, które konsultujemy już 6 rok :( ).
Zgodnie z przepisami (przede wszystkim o ewidencji) system informatyczny służy do sporządzania wydruków i nic nie wskazuje, aby to się miało zmienić (i tu z satysfakcja powiem, że wszystkie wydruki środków ewidencyjnych z ZoSIA są zgodne z przepisami, a te z SEZAM nie wszystkie ;D).
 I "tylu mądrych ludzi"  z rozmaitych rad, komisji, zespołów od wielu lat radzą, i jesteśmy metodycznie ciągle w lesie. A twarde zderzenie naszej metodyki sprzed kilkudziesięciu lat z logiką programisty tworzącego system jest naprawdę bolesne.

"Cztery zjawiska blokują postęp ludzkości - ignorancja, głupota, komitety normalizacyjne, oraz ludzie sprzedający komputery." Prawo Murphy'ego

I jeszcze słowo o studentach: w poznańskim archiwum mamy studentów na praktykach co roku. Mają okazję poznać IZA i ZoSIA. Zawsze pytam, w którym systemie łatwiej się pracuje. I zawsze odpowiadają to samo: ZoSIA jest o wiele prostsza w obsłudze i o wiele przyjaźniejsza. Dla młodych ludzi, nieskażonych bazami Accessowymi to jest oczywiste. I wcale nie trzeba ich uczyć tej obsługi, bo łapią błyskawicznie. A ZoSIA na uczelniach może pokazać, jakie są metody opisu różnych rodzajów dokumentacji i to nie tylko w archiwach państwowych, bo docelowo system jest przeznaczony dla rozmaitych instytucji przechowujących materiały archiwalne.

Zgoda, świetnie, uczmy młodych, żeby nie przychodzili do nas z szeroko rozdziawionymi buziami - "ale nikt nam tego nie mówił na studiach.." Ale chyba nie to powinno być priorytetem a póki co tak to wygląda. Mamy system w Poznaniu i w Lublinie i dopóki studenci przychodząc na praktykę do AP w Rzeszowie nie <cytat>zderza się boleśnie</cytat> z rzeczywistością to równie dobrze możemy im o lotach na Marsa opowiadać.
"Kto podziela ten pogląd proszę o atak histerii. Start!"

Offline Marek Gieroń

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 184
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 25, 2013, »

A na marginesie - biedny ten Rzeszów. Ośmielił się napisać coś innego, nie zachwycić się ZoSIA i już dostał po głowie, że to on jest taki niezdarny, nie interesuje się, a powinien poklikać posprawdzać i w ogóle się zachwycić, a jak nie to fora ze dwora a raczej z IFAR, bo to jest forum na którym można się wypowiadać po linii i na bazie!!!



Najlepsze że z postu nie wynikało iż post jest z Rzeszowa. Skąd ta wiedza!!!

Google nie kłamią. ;)
Pani Ewo, spokojnie, spiskowe teorie to nie to forum.
"Kto podziela ten pogląd proszę o atak histerii. Start!"

Offline Michał Serdyński

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 26, 2013, »
nie sądziłem  ;D
że poruszony temat wywoła tyle emocji  :D

Offline Maciej Zdunek

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 546
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 26, 2013, »
Cytat: Marek Gieroń
Mamy system wdrożony w 2 AP. Jedno jest zadowolone, drugie nie. Statystycznie mamy 50% zadowolonych userów.
A ja jestem pewien, że w Poznaniu też znajdą się osoby zadowolone :)

Cytat: Marek Gieroń
I gdyby ja wprowadzono obowiązkowo w 2009r to w tej chwili mielibyśmy spójny system dla całej sieci. Dlaczego? Ano Iza nie "przełknęłaby" tej ilości danych jaką bylibyśmy zmuszeni do niej wtłoczyć i MUSIELIBYŚMY się z nią rozstać.
Chyba "przełknęłaby". W Poznaniu przed migracją w jednym pliku było 640000 rekordów. Jaki jest limit - nie wiem. Oczywiście chodziło to z trudem, przeszukiwało się jeszcze gorzej? Ale z pierwszym zdaniem wypada się zgodzić - gdyby w 2009 lub 2010 jak wyżej pisałem zaczęto wdrażać rzeczywiście mielibyśmy spójny system dla całej sieci. No i z mojego punktu widzenia oczywiście lepiej wpisywać w ZoSIA bo daje więcej możliwości (np. więcej poziomów serii, co swego czasu bardzo nam przeszkadzało w Poznaniu przy retrokonwersji złożonych zespołów w IZIE) i zapewnia lepszą jakość danych. Ale powtórzę się - jeśli IZA, a po zmianie narzędzia ZoSIA nie będzie obowiązkowa to nic się nie zmieni.

Cytat: Marek Gieroń
I mamy sytuację, gdzie system dla AP jest wdrożony w większej ilości instytucji innych niż AP. Ale może jakiś sens w tym jest.
Na pewno taki, że skoro nie możemy wdrażać w AP to przynajmniej KTOŚ może skorzystać z tego systemu, który od dawna jest gotowy do wdrożeń. Chociaż - jak podkreślałem i będę podkreślać - że ja wolałbym wdrażać w AP.

Cytat: Ewa33
Najlepsze że z postu nie wynikało iż post jest z Rzeszowa. Skąd ta wiedza!!!

Z google nie korzystałem :). Ale jak mam nie znać Marka Gieronia, skoro pracowaliśmy kiedyś razem w zespole Informatyka i Archiwa (ok. 2008r. ?), a pisałem też wyżej, że był obecny na szkoleniu w NAC w grudniu ubiegłego roku?

Nie ma to jak porządna dyskusja :); a z niej dla mnie zaś najważniejsze, że mam chętnego do testowania - będą pamiętał i nie zawaham się skorzystać ;)

Jeszcze raz serdecznie wszystkich zapraszam na warsztaty.

Cytat: crashzero
nie sądziłem  ;D
że poruszony temat wywoła tyle emocji  :D
Rzeczywiście, trochę offtop się zrobił  ;D
Absens carens

Offline Marek Gieroń

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 184
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 27, 2013, »
A ja jestem pewien, że w Poznaniu też znajdą się osoby zadowolone :)

Z pewnością, ale jeśli mielibyśmy Zosie w 20 AP to grupa bardziej reprezentatywna by była, prawda?

Chyba "przełknęłaby". W Poznaniu przed migracją w jednym pliku było 640000 rekordów. Jaki jest limit - nie wiem. Oczywiście chodziło to z trudem, przeszukiwało się jeszcze gorzej?

Maksymalny rozmiar bazy to 2 GB (za http://pl.wikipedia.org/wiki/Microsoft_Access). I nie ma szans, żeby wklepać w to jednostki ze wszystkich AP.

Ale z pierwszym zdaniem wypada się zgodzić - gdyby w 2009 lub 2010 jak wyżej pisałem zaczęto wdrażać rzeczywiście mielibyśmy spójny system dla całej sieci. No i z mojego punktu widzenia oczywiście lepiej wpisywać w ZoSIA bo daje więcej możliwości (np. więcej poziomów serii, co swego czasu bardzo nam przeszkadzało w Poznaniu przy retrokonwersji złożonych zespołów w IZIE) i zapewnia lepszą jakość danych. Ale powtórzę się - jeśli IZA, a po zmianie narzędzia ZoSIA nie będzie obowiązkowa to nic się nie zmieni.

Amen!

Cytat: Ewa33
Najlepsze że z postu nie wynikało iż post jest z Rzeszowa. Skąd ta wiedza!!!

Z google nie korzystałem :). Ale jak mam nie znać Marka Gieronia, skoro pracowaliśmy kiedyś razem w zespole Informatyka i Archiwa (ok. 2008r. ?), a pisałem też wyżej, że był obecny na szkoleniu w NAC w grudniu ubiegłego roku?

A i owszem. Poza tym w 2 albo 3 poście linków pare do firmowej strony było. A swoją drogą... i tak się tu wszyscy znają :)

Nie ma to jak porządna dyskusja :); a z niej dla mnie zaś najważniejsze, że mam chętnego do testowania - będą pamiętał i nie zawaham się skorzystać ;)

Mimo, ze jakiś czas temu sam sobie obiecałem, że się będę trzymał jak najdalej.... do usług.

Cytat: crashzero
nie sądziłem  ;D
że poruszony temat wywoła tyle emocji  :D

Jakie emocje? Normalna dyskusja, wymiana poglądów, czasem sprzecznych. Po to chyba to forum jest.
"Kto podziela ten pogląd proszę o atak histerii. Start!"

Offline Wojciech Woźniak

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1132
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 03, 2013, »
Witam,
W czerwcu 2013 r. Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych dopuścił możliwość wdrażania systemu ZoSIA w archiwach państwowych o ile dyrektor NAC w porozumieniu z Radą ds informatyzacji i digitalizacji uzna takie działania za możliwe do prowadzenia. W ostatni wtorek (2 X) RID przy NDAP pozytywnie zaopiniowała wdrożenie systemu ZoSIA w Archiwum Państwowym w Lesznie. Wdrożenie jest planowane na listopad. W przyszłym roku system będzie wdrożony w NAC i najprawdopodobniej w ANK i AAN. Niewykluczone też, że będzie wdrażany w kolejnych archiwach, które wyrażą swoją gotowość do takich prac. Należy jednak zastrzec, że działania przyszłoroczne zależą od losów Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, który właśnie trafił do konsultacji społecznych.

pozdrawiam
Wojciech Woźniak
dyrektor NAC
Sometimes you eat the bear
and sometimes the bear eats you

Offline Andrzej Choniawko

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 182
Odp: Zamawianie materiałów przez Internet
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 05, 2013, »
Pozostaje mieć nadzieję, że w następstwie tych przedsięwzięć w skokowy sposób wzrośnie liczba osób zadowolonych z funkcjonowania ZoSI we wszystkich płaszczyznach. Jak dotąd jej powaby sławią przede wszystkim, a może nawet wręcz wyłącznie, osoby będące sprawcami jej poczęcia, a następnie zmian pieluch, czyli nieśpiesznym raczej, z należnym namysłem, dokonywaniu korekt funkcjonalności tego systemu. A tak na marginesie: wymowę przytaczanych wyżej zachwytów praktykantów w APP nad ZoSIą osłabiają w zasadniczy sposób ograniczone możliwości zapoznawania się przez nich z jej wszystkimi walorami np. w aspekcie zarządzania zasobem.

Offline Michał Serdyński

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Mężczyzna
Zamawianie akt przez Internet
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 09, 2014, »
Pytanie,
jak inne archiwa wypełniają  Zarządzenie nr 10 Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych z dnia 28 maja 2014 r. w sprawie zmiany zarządzenia w sprawie organizacji udostępniania materiałów archiwalnych w archiwach państwowych?
chodzi o zamawianie akt drogą Internetową? jakie rozwiązania wcielono u Was?

Offline GAP1

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 377
Odp: Zamawianie akt przez Internet
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 10, 2014, »
A jest gdzieś w Internecie to zarządzenie?