Autor Wątek: Czym opisywać teczki?  (Przeczytany 8605 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Olusia197

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 10
Czym opisywać teczki?
« dnia: Listopad 20, 2012, »
Ołówkiem? On jest najtrwalszy, dobry przy paginacji stron, ale na teczkach? A co z nazwą instytucji?
Na każdej teczce - jeśli zacznę pisać złożoną, długą nazwę i adres, to do emerytury nie zdążę.

Flamastry czarne po jakimś czasie .... czerwienieją, długopis wygląda jakoś bławo i cienko.

Powiedzcie, proszę, czym opisujecie teczki i pudła?

Offline Olusia197

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 10
Odp: Czym opisywać teczki?
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 20, 2012, »
Pytanie wydaje się błahe,ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi.
Widziałam kartki pisane na komputerze i doklejane do teczek, ale jeśli zawiedzie klej, cała wiedza gdzieś się zapodzieje.
Widziałam naklejane karteczki z nazwą instytucji, to też bez sensu - czy można zamówić pieczątkę adresową do archiwum?

Czym piszecie na swoich teczkach i jak w praktyce powinno to wyglądać, by było trwale i estetycznie?

Jamaika

  • Gość
Odp: Czym opisywać teczki?
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 21, 2012, »
Pytanie wydaje się błahe,ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi.
Widziałam kartki pisane na komputerze i doklejane do teczek, ale jeśli zawiedzie klej, cała wiedza gdzieś się zapodzieje.
Widziałam naklejane karteczki z nazwą instytucji, to też bez sensu - czy można zamówić pieczątkę adresową do archiwum?
Czym piszecie na swoich teczkach i jak w praktyce powinno to wyglądać, by było trwale i estetycznie?
Ja opisywałem nie zmywalnym markerem. Czy to dobry pomysł? ??? Tak kazali.
Ołówek odpada szczególnie miękki. Poza tym można go podrobić, dopisać coś.
Za doklejanie kartek np. z sygnaturą siedziałbym w mamrze, szczególnie teczki tajne. Rozporządzenie odgórne.
Wyjątek teczka zniszczone i trzeba usztywnić okładkę. (Klej wikol, tektura i kleimy). Tu są dwa problemy, a co jeśli są ważne rzeczy z drugiej strony okładki. Nie zastanawiaj się skseruj i klej tekturę i ksero. (wiem złamanie procedur) Nie dzwoń do przełożonych, bo cię wymienią.
Druga metoda to druga teczka. (Tu jest wojna z obsługą archiwum, zbyt grube teczki, które zajmują miejsce na półce, na marginesie szukanie kozła ofiarnego do premii)
Drugi problem to grzyby i więcej kleju w teczkach tym więcej grzybów. Klej "wikol" jest pożywką. Dotyczy to szczególnie archiwum w piwnicach, bunkrach, źle przechowywanych.
Pieczątki, no cóż zgoda odgórna u mnie od przełożonych. Stosowanie obcych pieczątek jest zabronione. Nie stosowanie przepisów wywalenie z pracy.

O estetyce nie mówmy. U mnie teczki śmierdzą tak, szczególnie po podgrzaniu żelazkiem, że hej. Jakość wizualna sama mówi za siebie. ;)
Pozdrawiam ;D

Offline Olusia197

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 10
Odp: Czym opisywać teczki?
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 21, 2012, »
Dzięki, że się odezwałaś, bo wszędzie są wskazówki  j a k  opisywać. C z y m pisać nie wiadomo, chyba nikt nie wymyślił jakichś zasad,
a część opisów flamastrami po prostu zmienia kolory lub znika.
Najgorzej jest z kserografami - przyciśnięte ciężarem teczek ksero potrafi się odbić na innej kartce i już nic nie wiadomo. Mniej więcej po ok. 10 latach ksera się tak pięknie sklejają, zwłaszcza te starsze. Pewnie jest to związane z jakością tuszu.
Myślę, że poproszę o zrobienie pieczęci adresowej z wyraźnym dopiskiem ARCHIWUM - byłoby to logiczne.
Flamastry niezmywalne widziałam tylko bardzo grube, może są też cieńsze... Zbadam rynek.

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1610
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Odp: Czym opisywać teczki?
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 21, 2012, »
No cóż, ja zawsze mówię pracownikom że teczkę należy opisać w sposób trwały. Nie widzę niczego zdrożnego w naklejaniu drukowanych etykiet, archiwa państwowe zdaje się też nie widzą. Dawniej rozwiązywano ten problem opisując teczki atramentem.

Myślę, że poproszę o zrobienie pieczęci adresowej z wyraźnym dopiskiem ARCHIWUM - byłoby to logiczne.

Teczka powinna być opisana nazwą wytwórcy (instytucji, komórki) a nie archiwum.

Za doklejanie kartek np. z sygnaturą siedziałbym w mamrze, szczególnie teczki tajne. Rozporządzenie odgórne.
(...)
Nie dzwoń do przełożonych, bo cię wymienią.
(...)
Nie stosowanie przepisów wywalenie z pracy.

O estetyce nie mówmy. U mnie teczki śmierdzą tak, szczególnie po podgrzaniu żelazkiem, że hej.

Aż strach zapytać co to za instytucja w której wszystko takie tajne i zamordystyczne i gdzie archiwizację robi się przy pomocy żelazka :) Mamy niestety tylko mikrofalówkę i opiekacz ale muszę popróbować  ;D

Jarek Orszulak

Jamaika

  • Gość
Odp: Czym opisywać teczki?
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 21, 2012, »
No cóż, ja zawsze mówię pracownikom że teczkę należy opisać w sposób trwały. Nie widzę niczego zdrożnego w naklejaniu drukowanych etykiet, archiwa państwowe zdaje się też nie widzą. Dawniej rozwiązywano ten problem opisując teczki atramentem.
Aż strach zapytać co to za instytucja w której wszystko takie tajne i zamordystyczne i gdzie archiwizację robi się przy pomocy żelazka :) Mamy niestety tylko mikrofalówkę i opiekacz ale muszę popróbować  ;D

Są pewne dziwne instytucje, o których może i nie warto mówić. Opracowanie techniczne nie należy do dziedzin miłych i lubianych, ale trzeba sobie radzić, z pracodawcą też. St. kustosz nie wiele mówi z doświadczenia, kto to jest i czy w ogóle pracował w konserwacji. Za mikrofalówkę, ekspres do kawy i inne u nas w archiwum jest się na dywaniku.
Pozdrawiam ;D

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1610
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Odp: Czym opisywać teczki?
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 21, 2012, »
St. kustosz nie wiele mówi z doświadczenia, kto to jest i czy w ogóle pracował w konserwacji.

Zakładam że to o mnie. Ten "st. kustosz" to stopień forumowy, bez pokrycia w "realu".
Co do konserwacji papieru, to mam wrażenie, że żelazko i wikol nie są w niej codziennością, nawet jeśli u Ciebie jest inaczej. Podobnie z zalepianiem treści i naklejaniem na to kserokopii.
Jakkolwiek temat wątku o to zahacza to chyba jednak mowa w nim nie tyle o konserwacji, co raczej o profilaktyce a i to nie do końca. Być może szkopuł tkwi w różnym rozumieniu konserwacji, różnych zwyczajach i przepisach w różnych instytucjach. Jeśli poczytasz trochę posty na forum przekonasz się że nie w każdym archiwum jest tak samo.
Opisywanie teczek jest przy tym dodatkowo domeną nie tyle archiwistów, co kancelistów, urzędników, czy jak to jeszcze zwał.

Mikrofalówka, ekspres i inne mogą stać u nas jedynie w pomieszczeniu socjalnym dla pracowników.
Jarek Orszulak

Offline MarcinP

  • kustosz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 554
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czym opisywać teczki?
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 05, 2013, »
Na okładkach teczek z dokumentacją o okresie przechowywania do 10 lat stosuję pięczątkę instytucji i cienkopis czarny. Natomiast dla akt o okresie przechowywania dłuższym niż 10 lat stosuję etykiety samoprzylepne, które drukuję i naklejam na okładkach.  ;)

Offline kalon

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 95
Odp: Czym opisywać teczki?
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 28, 2013, »
Ja też i jest dobrze! wg kontroli ;D