Autor Wątek: Ile zarabiają archiwiści???  (Przeczytany 191936 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kajka

  • archiwa_2.5
  • archiwista
  • *
  • Wiadomości: 419
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #330 dnia: Marzec 13, 2018, »

Offline homo novus

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 69
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #331 dnia: Marzec 14, 2018, »
No cóż - do czasu gdy ogół - włącznie z osobami zajmującymi najwyższe stanowiska będzie tkwił w przekonaniu, że odpowiedzialną pracę, wymagający wysokich kwalifikacji itd. można wykonywać dla idei (vide marszałek Karczewski). Urzędnicy nawet skarbówki czy sądów (a tym bardziej archiwiści czy muzealnicy lub naukowcy) nie wyjdą na ulice i raczej nie będą palić opon, rzucać kostką brukową....
Akurat dzisiaj jadąc do pracy miałam okazję wysłuchać dwóch mam narzekających na poziom wiedzy nauczycielek - miały sprawdzając wypracowania pominąć jakieś oczywiste błędy ortograficzne, czy kiedy indziej na oczach dzieci coś szybko sprawdzać w telefonie. Jakoś do dyskutujących pań nie dotarło, że jeśli nauczycielom płacimy na poziomie kasjerów w supermarketach nie powinniśmy oczekiwać od nich jakichś kwalifikacji. Pasjonatów i idealistów  (którzy też jednak muszą płacić rachunki) nie starczy dla wszystkich .....     

Offline Marek Gieroń

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 184
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #332 dnia: Marzec 14, 2018, »
No cóż - do czasu gdy ogół - włącznie z osobami zajmującymi najwyższe stanowiska będzie tkwił w przekonaniu, że odpowiedzialną pracę, wymagający wysokich kwalifikacji itd. można wykonywać dla idei (vide marszałek Karczewski). Urzędnicy nawet skarbówki czy sądów (a tym bardziej archiwiści czy muzealnicy lub naukowcy) nie wyjdą na ulice i raczej nie będą palić opon, rzucać kostką brukową....

Cytat z pamięci,  jutiub, najbardziej znany miniserial Roberta Górskiego, odcinek z Arturem Barcisiem. Nie będę linkował, bo admin wytnie alboco...
Cytuj
A wolisz dostać kilofem czy stetoskopem?
"Kto podziela ten pogląd proszę o atak histerii. Start!"

Offline Kajka

  • archiwa_2.5
  • archiwista
  • *
  • Wiadomości: 419
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #333 dnia: Marzec 15, 2018, »
Cytuj
A wolisz dostać kilofem czy stetoskopem?

To lepiej palić pod Sejmem opony czy może listy płac, akta osobowe, notariaty, hipoteki, akta sądowe i księgi metrykalne? A może to wcale nie jest głupi pomysł?
Przepraszam, ale to taki śmiech przez łzy  :'(

Offline homo novus

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 69
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #334 dnia: Marzec 16, 2018, »
Problem w tym, że chociażbyśmy zaczęli palić akta takie czy inne nikogo specjalnie by to nieobeszło. Mogłoby się nawet okazać , że niektórzy chętnie tego archiwalnego/teczkowego  balastu by się pozbyli.

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1569
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #335 dnia: Marzec 19, 2018, »
Jakoś do dyskutujących pań nie dotarło, że jeśli nauczycielom płacimy na poziomie kasjerów w supermarketach nie powinniśmy oczekiwać od nich jakichś kwalifikacji. Pasjonatów i idealistów  (którzy też jednak muszą płacić rachunki) nie starczy dla wszystkich .....   

Pasjonaci paginowania i idealiści kserowania? Jakoś nie wierzę.  :-[
Jarek Orszulak

Offline homo novus

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 69
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #336 dnia: Marzec 19, 2018, »
Chodziło o nauczycieli (tacy z powołania, z misją jeszcze się czasami trafiają)....

Offline Asmund

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 37
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #337 dnia: Marzec 20, 2018, »
Tym postem Kolega Jarek sprowokował mnie do dłuższej wypowiedzi:

Pasjonaci paginowania i idealiści kserowania? Jakoś nie wierzę.  :-[

Pasjonaci regionalistyki i archiwoznawstwa  ;) - istnieją tacy, sam widziałem. Nie żebym się do nich zaliczał, jednak prości pasjonaci historii też mogą się tutaj załapać: sam lubię podczas kwerend czegoś się dowiedzieć, pomyszkować w źródłach, skrobnąć jakiś tekścik.

Wszystko zależy od tego, jak podchodzisz do pracy: możesz odwalić swoje i iść zwyczajnie do domu, ale przecież można też brać udział w konferencjach, szkoleniach, pojeździć po świecie, organizować jakieś wystawy, wykłady, pisać artykuły, redagować fb itp. itd., słowem - sam też się możesz rozwijać. Nie mówię, że akurat ja jestem taki super, ale znam takowych i sam coś robiłem w tą stronę.

Ktoś może powiedzieć, że za takie pieniądze nie ma sensu się starać - ok, tyle że pójście w stronę większej aktywności naukowo-popularyzatorskiej to raczej sposób na to, żeby przy takich a nie innych poborach ;) zapomnieć o szarej rzeczywistości, tudzież zachować jakieś resztki godności i szacunku do siebie. Wiadomo, są różne miejsca i różni ludzie, nie wszędzie i nie na wszystkich patrzą zapewne przychylnie, nie wszędzie jest to możliwe.

Ale nie mówcie mi proszę, że archiwistyka to tylko paginacja i kserowanie! :P

Czy pasja historyczna w jakikolwiek sposób może zrekompensować wypłatę prostego archiwisty, która "za moich czasów" - a wiele się chyba nie zmieniło >:( - była na poziomie +/- 1500zł?

Zależy ;)

Jeżeli praca w archiwach jest Twoim powołaniem, a tak poza tym masz bogatego męża albo uwielbiasz ascezę, ewentualnie nie przeszkadza Ci mieszkanie z rodzicami ;) - to wszystko będzie w porządku. Do tego przyda się jeszcze kawalerka po dziadkach, bo w mieście to sobie możesz najwyżej pokój wynająć...
Gorzej jeżeli jesteś facetem i chcesz żyć w miarę po ludzku. Wtedy można:

a) zapisać się na egzamin na mianowanego urzędnika,
b) dorabiać gdzie indziej,
c) liczyć na awanse, wysługę lat itp. Opcja dla cierpliwych i wytrwałych, ostaną się najsilniejsi.

Ja swoją pracę w AP wspominam bardzo dobrze prawie we wszystkich aspektach: miałem tam wspaniałe koleżanki i kolegów, robota urozmaicona i ciekawa, od fizycznej po stricte naukową, źródeł i inspiracji historycznych masa, tylko ten dzień wypłaty - słynna scena z "Dnia Świra" przy okienku to przy tym mały pikuś ;D

Pochodzę z rodziny bardzo technicznej i ścisłej, niestety zawsze byłem buntownikiem i wyłamałem się (!) za młodu ze schematów aby na złość Mamusi odmrozić sobie uszy. Z tego powodu dla mnie osobiście wypłata w AP to był po prostu dramat i biorąc pod uwagę mój ówczesny stan psychiczny - szczególnie przez mniej więcej tydzień, dokładnie raz w miesiącu :P i w okolicach wypłaty - to aż się dziwię że żyję i mogę to teraz napisać ;)

Z tego powodu swoją przygodę z AP od początku traktowałem jako taki dłuższy staż i sposób na zdobycie doświadczenia. Cały czas szukałem czegoś innego, i w końcu znalazłem w zawodzie: archiwum zakładowe poza budżetówką. W porównaniu do zarobków programisty to też oczywiście przepaść, ale przynajmniej w dzień wypłaty mam już lepszy humor - zwłaszcza, że nie zapominam o tym co było wcześniej ;)

Jeżeli chodzi o sektor państwowy, to nie mam żadnej nadziei na pozytywną zmianę. Tutaj potrzeba jakiegoś historycznego wstrząsu, prawdziwej rewolucji, absolutnego przewrotu. Nie muszę chyba dodawać, że nie jest to rzecz, której mogliby dokonać archiwiści ;) albo w ogóle - wyborcy. Nie ma co liczyć na to, że przyjdzie dobra władza i państwo samo się zmieni - u nas być może kiedyś będzie normalnie - za 80 lat. Tymczasem życie ucieknie. Niestety, nikt za granicą nie potrzebuje polskiego historyka ani archiwisty, więc albo trzeba schować dumę do kieszeni i się przebranżowić, albo kombinować. Kraju nie zmienimy, więc sami musimy się zmieniać, mieć jakiś pomysł na siebie jako archiwistów.

W tej chwili myślę nad podyplomówką z dziedziny baz danych. Co prawda merytorycznie średnio mnie to kręci, ale jest to chyba w miarę sensowna ścieżka rozwoju w ramach archiwalnej profesji, a przy tym wejście w IT i szansa na zarobki w okolicach średniej krajowej. Do tego konkretna znajomość obcego języka i można celować w dobre stanowiska. Co o tym sądzicie?
« Ostatnia zmiana: Marzec 20, 2018, wysłana przez Asmund »

Offline Michał Kaca

  • ZoSIA_dev
  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 58
  • NAC
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #338 dnia: Marzec 21, 2018, »
Pasjonaci paginowania i idealiści kserowania? Jakoś nie wierzę.  :-[

Proszę wybaczyć ale nie do końca rozumiem. Uważa Pan, że:
- nie ma takich w ogóle?
- nie ma takich w archiwach?
- archiwiści zajmują się głównie/tylko tym i dlatego nie mogą być pasjonatami?



Jeżeli praca w archiwach jest Twoim powołaniem, a tak poza tym masz bogatego męża albo uwielbiasz ascezę, ewentualnie nie przeszkadza Ci mieszkanie z rodzicami ;) - to wszystko będzie w porządku. Do tego przyda się jeszcze kawalerka po dziadkach, bo w mieście to sobie możesz najwyżej pokój wynająć...
Gorzej jeżeli jesteś facetem i chcesz żyć w miarę po ludzku...
ufff... Ten fragment bym przemyślał :)

Cytuj
Jeżeli chodzi o sektor państwowy, to nie mam żadnej nadziei na pozytywną zmianę. Tutaj potrzeba jakiegoś historycznego wstrząsu, prawdziwej rewolucji, absolutnego przewrotu. Nie muszę chyba dodawać, że nie jest to rzecz, której mogliby dokonać archiwiści ;) albo w ogóle - wyborcy. Nie ma co liczyć na to, że przyjdzie dobra władza i państwo samo się zmieni - u nas być może kiedyś będzie normalnie - za 80 lat. Tymczasem życie ucieknie. Niestety, nikt za granicą nie potrzebuje polskiego historyka ani archiwisty, więc albo trzeba schować dumę do kieszeni i się przebranżowić, albo kombinować. Kraju nie zmienimy, więc sami musimy się zmieniać, mieć jakiś pomysł na siebie jako archiwistów.
To jest 'temat rzeka'. Oczywiste, że państwo samo się nie zmieni. Równie oczywiste jak to, że dopóki będzie dominować przekonanie, że społeczeństwo (czy wyborcy) nie może nic z tym zrobić, zaś jedynym wyjściem jest wyjazd za granicę i budowanie dobrobytu innych państw (częściowo również własnego ale to bardziej dyskusyjne, niż się powszechnie wydaje), dopóty nic nie zmieni się na pewno.

Cytuj
W tej chwili myślę nad podyplomówką z dziedziny baz danych. Co prawda merytorycznie średnio mnie to kręci, ale jest to chyba w miarę sensowna ścieżka rozwoju w ramach archiwalnej profesji, a przy tym wejście w IT i szansa na zarobki w okolicach średniej krajowej. Do tego konkretna znajomość obcego języka i można celować w dobre stanowiska. Co o tym sądzicie?
To bardzo dobry pomysł! Nie jestem pewien, czy studia są konieczne (choć na pewno przydatne). W każdym razie trzeba się nastawiać na mnóstwo "pracy własnej". Bez cienia wątpliwości nie będzie to jednak czas stracony!
Proponuję zacząć od bezpłatnych kursów online i ćwiczeń praktycznych od samego początku, żeby zobaczyć 'z czym to się je'. Absolutnie się nie zniechęcać i nie wierzyć w bajki, że jest to czarna magia dla wybrańców (żebyśmy się dobrze zrozumieli - nie twierdzę, że jest to temat łatwy ale jest tak samo 'trudny' jak większość rzeczy).
Ogólnie uważam, że kształcenie archiwistów w Polsce (nie tylko państwowych), powinno kłaść o wiele większy nacisk na tzw. archiwistykę cyfrową (minimum podstawy baz danych i jakiegoś języka programowania umożliwiającego masowe przetwarzanie danych, nie wspominając nawet o zaawansowanej obsłudze komputera, formatach plików itp.).

Offline Asmund

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 37
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #339 dnia: Marzec 21, 2018, »

Gorzej jeżeli jesteś facetem i chcesz żyć w miarę po ludzku...
ufff... Ten fragment bym przemyślał :)

;D
Nie dbam o poprawność polityczną, piszę jak jest.
Ale ok, na wypadek gdyby jakiś inkwizytor chciał mnie ukrzyżować: silne i niezależne singielki (ze stadkiem kotów lub bez), a nawet szczęśliwe posiadaczki mężów z grubym, ekhm,  portfelem, jeżeli tylko chcą żyć po ludzku, również powinny podchodzić do egzaminów na urz. mianowanego, dorabiać sobie na boku albo liczyć na awans. Wskazane to i chwalebne, a także zbawienne  :P

To jest 'temat rzeka'. Oczywiste, że państwo samo się nie zmieni. Równie oczywiste jak to, że dopóki będzie dominować przekonanie, że społeczeństwo (czy wyborcy) nie może nic z tym zrobić, zaś jedynym wyjściem jest wyjazd za granicę i budowanie dobrobytu innych państw (częściowo również własnego ale to bardziej dyskusyjne, niż się powszechnie wydaje), dopóty nic nie zmieni się na pewno.

Rzeczywiście temat-rzeka, w dodatku off-topic. Dlatego króciutko: ja całe życie zawsze wrzucam papierek do tej śmiesznej skrzynki wtedy kiedy trzeba. Nic z tego nigdy nie wynikło, tudzież nie wyniknie. Współczesna demokracja to fikcja. Media i partie polityczne są w rękach wąskiej grupy, jednostka z ulicy na politykę i debatę publiczną nie ma żadnego wpływu. Zwykły obywatel może sobie najwyżej założyć jakiegoś bloga i pojęczeć na forach ;) , a "gdyby wybory mogły coś zmienić, to by ich zakazano"...

To bardzo dobry pomysł! Nie jestem pewien, czy studia są konieczne (choć na pewno przydatne). W każdym razie trzeba się nastawiać na mnóstwo "pracy własnej". Bez cienia wątpliwości nie będzie to jednak czas stracony!
Proponuję zacząć od bezpłatnych kursów online i ćwiczeń praktycznych od samego początku, żeby zobaczyć 'z czym to się je'. Absolutnie się nie zniechęcać i nie wierzyć w bajki, że jest to czarna magia dla wybrańców (żebyśmy się dobrze zrozumieli - nie twierdzę, że jest to temat łatwy ale jest tak samo 'trudny' jak większość rzeczy).

Dziękuję za te uwagi! Kiedy się na poważnie zacznę do tego przymierzać, to rzeczywiście w ramach przygotowań poszperam w necie za jakimś podstawowym, bezpłatnym tutorialem. O ile nie narusza to standardów tego forum, jestem ciekaw co byś polecał absolutnemu laikowi.

Co do studiów, ewentualnie płatnych kursów (?), to dla mnie przynajmniej są one niezbędne. Jeżeli nie zapłacę, to nie będę po prostu dostatecznie zmotywowany do nauki. Niejasna perspektywa sukcesu i awansu społecznego (?) to jednak trochę za mało ;)
Jak widać, dla mnie ciągle jest tu wiele pytań i mało odpowiedzi. Jestem na etapie rozpoznawania możliwości i sensu takiego rozwoju.

Ogólnie uważam, że kształcenie archiwistów w Polsce (nie tylko państwowych), powinno kłaść o wiele większy nacisk na tzw. archiwistykę cyfrową (minimum podstawy baz danych i jakiegoś języka programowania umożliwiającego masowe przetwarzanie danych, nie wspominając nawet o zaawansowanej obsłudze komputera, formatach plików itp.).

Święta racja, bez tego rzeczywiście stopniowo staniemy się kastą pariasów przykutych do kserokopiarki  ;D
Archiwistyka musi być pojmowana szerzej, jako zarządzanie wszelką informacją. Przyszłością są wielkie systemy: cyfrowe archiwa korporacji, przemysłu, sektora bankowego...
I trzeba przygotowywać ludzi do pracy na takim rynku, a nie tylko do instytucji państwowych. Pytanie tylko, czy tego rodzaju program dydaktyczny będzie do zrealizowania w naszych instytutach historycznych. To jednak już nie jest mój problem.

Historyk jutra będzie albo programistą, albo nie będzie go wcale - Emanuel Le Roy Ladurie. Pytanie tylko, komu będzie łatwiej: historykowi stać się programistą, czy może programiście - zostać archiwistą... ;)

Offline koszmar_obsta

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 109
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #340 dnia: Marzec 22, 2018, »
"Historyk jutra będzie albo programistą, albo nie będzie go wcale"  - z której z  książek Ladurie pochodzi ten cytat?

Offline Asmund

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 37
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #341 dnia: Marzec 22, 2018, »
A co Twoje pytanie wnosi do dyskusji?
Co wniesie moja odpowiedź?
Po co w ogóle Ci ona?
Mam Ci sporządzać przypisy?
Nie ze mną te numery.
Nie ma to jak trollowanie wątku...

Offline Jarek

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1569
  • kolega Jarek NIE PRACUJE w AP! :)
    • Archiwum i EZD. Praktycznie, nie teoretycznie
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #342 dnia: Marzec 22, 2018, »
Asmund, wyluzuj, Koszmar_obsta pyta przecież z ciekawości ...

Ten aforyzm można znaleźć choćby tu:
http://www.historiografia.uni.lodz.pl/dydaktyka/aforyzmy.pdf

Szczerze mówiąc nie bardzo wiem czemu historycy mieliby stać się akurat programistami. W tym zbiorku bardziej podoba mi się to zdanie, przypisane J. Micheletowi:
Pierwszym obowiązkiem historyka jest świętokradztwo i wyśmiewanie fałszywych bogów.

No cóż, staram się jak mogę z tym wyśmiewaniem  :)
Jarek Orszulak

Offline Asmund

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 37
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #343 dnia: Marzec 22, 2018, »
Nie ma problemu, wyjaśniliśmy sobie wszystko na priv. Faktycznie zbyt pochopnie uznałem ciekawość za trolling.

No cóż, staram się jak mogę z tym wyśmiewaniem  :)

No to spróbuję pomóc przy tym świętokradztwie... ;)

Offline luke

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 427
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ile zarabiają archiwiści???
« Odpowiedź #344 dnia: Marzec 22, 2018, »
Zerknąłem w publikację przywołaną przez Jarka i zastanawiam się nad trafnością jej tytułu, chyba że sam w sobie stanowi aforyzm?
Akurat bliski jest mi Marc Bloch, ale gdzie tu aforyzm - Historia zajmuje sią badaniem ludzkiego działania w przeszłości ???
Z kolei bardzo podoba mi się ten przypisywany Emilowi Cioranowi - Człowiek tworzy historię, historia rozkłada człowieka.
Bardzo trafne :)