Autor Wątek: proszę o radę  (Przeczytany 8531 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jacek

  • Gość
proszę o radę
« dnia: Czerwiec 25, 2005, »
Witam mam mały problem z urzędnikami gdzie bym nie napisał zawsze odpisują mi że się tym nie zajmują mianowicie staram się o pochodzenie niemieckie po dziadku mam niemiecki sztambuch listę zatrudnienia ze pracował jako niemiec w kopalni miał na pewno folksliste która została zniszczona gdzie można zdobyć taką listę lub jakie kolwiek potwierdzenie ze był niemcem lub jakiekolwiek dokumenty potwierdzające jego pochodzenie niemieckie dziękuję i pozdrawiam

Offline Bogusław Kleszczyński

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 78
  • Płeć: Mężczyzna
rada
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 28, 2005, »
Dam taką radę - proszę pisać w podaniach że chodzi Panu o badania genealogiczne nie o uzyskanie obcego obywatelstwa. Np. Dyrektor AP ma prawo odmówić udostępnienia akt jeśli uzna że godzi to w żywotne interesy Państwa Polskiego (w czasach gdy nie wolno było mieć podwójnego obywatelstwa był taki preceden chyba w Bydgoszczy, sprawa zakończyła się w NSA wygraną dyrektora) ale oczywiście żyjemy teraz w trochę innych czasach a odmówienie dostępu może dla Pana zaowocować nawet odszkodowaniem (jeśli osdwoła się Pan do Europejskiego Wymiaru Sprawiedliwości) a tak po za tym proszę spróbować z IPN - jako potomek folksdeutschów ma Pan szanse na uzyskanie statusu osoby pokrzywdzonej w okresie PRL. Sprawa na pewno potrwa długo ale prosze pamętać że IPN nie zajmuje się tylk PRL ale także II wojną światową - to oni mają odpowiednie dokumenty w tym zapewne także folkslisty które gromadziły komisje ścigania zbrodni hitlerowskich.
Powodzenia
W Archiwum bunt, nad nami akt zawieja...

Anonymous

  • Gość
proszę o radę
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 28, 2005, »
odnoszę wrażenie, że p. Jacek zwracał się po prostu nie do tych instytucji co trzeba ... powinien zwrócić się do odpowiednich urzędów niemieckich, tam z pewnością powiedzą mu co i jak ...

Dariusz Grot

  • Gość
Deutsche Volksliste
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 28, 2005, »
Pan Jacek otrzymał na razie radę dobrą i złą. To czyni nie najgorszą średnią. Istotnie, należy wystąpić najpierw do urzędu niemieckiego właściwego w sprawach obywatelskich, który powinien wskazać, jakie dowody są wymagane. Natomiast drugi z doradców, choć życzliwszy, nadmiernie ufa prostym przepisom. Nie ma sensu przwewidywać odpowiedzi na wniosek, którego jeszcze nie było, niemniej ścieżka genealogiczna nie prowadzi w archiwach do uzyskania dokumentów mających znaczenie dowodowe w obrocie prawnym, a o takim mówimy. Od opornego urzędu, który odmawia spełnienia żądania, można wyprocesować odszkodowanie - ale wtedy, gdy urząd działał bezprawnie i spowodował tym szkodę. Tak więc, jedynie spostrzeżenie, że czasy są teraz inne niż dawniej, trafia w sedno. Ale jaka z tego pociecha, skoro prawo III Rzeszy Niemieckiej nadal nie obowiązuje?

Anonymous

  • Gość
proszę o radę
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 29, 2005, »
ścieżka genealogiczna nie prowadzi do uzyskania dokumentów mających znaczenie dowodowe w obrocie prawnym?? Oj, chyba nie tak Panie Dariuszu. Zdaje się że panu Jackowi wystarczyłoby potwierdzenie że jego dziadek urodził się w odpowiednim miejscu, by ubiegać się o niemieckie obywatelstwo. Sądzę jednak że to zwyczajnie przypadek górnika z przedwojennej polskiej części Górnego Śląska, z którego III Rzesza zrobiła volksdeutscha nie pytając go o zdanie, a co teraz jego wnuk próbuje zdyskontować ze względów czysto materialnych. Pamiętam taką sytuację, gdy w jednym z AP, taka "Niemka" awanturowała się że dano jej kopię nie tego co trzeba wpisu do księgi metrykalnej - okazało się że nie znała niemieckiego i wzięła datę wpisu za datę urodzenia ...

Jacek

  • Gość
proszę o radę
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 29, 2005, »
witam ponownie i dziękuję za tak obszerne wypowiedzi i rady wracając do wypowiedzi pana Bogusława mianowicie zwracając się do IPN czy aby napewno ta instytucja jest w posiadaniu jakich kolwiek folklist czy nie jest to długotrwałe załatwianie u nich sprawy i strata czasu i czy pisanie do A.P. podania o badanie genealogiczne wyjaśni mi tylko linię rodową  to znaczy daty i miejsca urodzin czy też muszę wyszczególnić czego oczekuję lub szukam dziękuję i pozdrawiam

Jacek

  • Gość
proszę o radę
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 29, 2005, »
Wracając jeszcze do poszukiwania papierów mojego dziadka, mam problem w uzyskaniu jakiego kolwiek zaświadczenia z kopalni tam gdzie pracował w czasie wojny i po niej, z jednej kopalin otrzymałem bez najmniejszych oporów od urzędników zaświadczenia o zatrudnieniu  tz.od kiedy do kiedy itp.a wdrugiej kopalni gdzie pracował żądają odemnie jakiegoś poświadczenia lub na jakiej podstawie przypuszczam że on pracował w ich kopalni . Cała rodzina w tym jego dzieci mogą zaświadczyć że tam pracował czy to wystarczy i jeśli nie czy jest sposób aby załatwić inaczej tą sprawe lub przez inne archiwa dziękuję i pozdrawiam

Anonymous

  • Gość
proszę o radę
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 30, 2005, »
"czy jest sposób aby inaczej załatwić tą sprawę" ... hm, tak sobie myślę, że albo pan Jacek pomylił iFAR z kancelarią prawniczą, albo powinniśmy skasować od niego sporą kwotę za poradę prawną ...

Jarek

Dariusz Grot

  • Gość
Deutsche Volksliste
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 30, 2005, »
No tak, lista narodowa z natury była przeznaczona do rejestracji osób, których niemieckość nie była stwierdzona wcześniej, tzn. przed rokiem 1941.  Zgadzam się, że większość zarejestrowanych na Deutsche Volksliste otrzymała od władz okupacyjnych propozycję nie do odrzucenia. Czuła to nawet powojenna władza ludowa, która powPanu Jackowi nie wystarczy poświadczenie miejsca urodzenia dizadka

Dariusz Grot

  • Gość
Deutsche Volksliste
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 30, 2005, »
Tajemnicza forma poprzedniego postu to skutek pisania i prowadzenia rozmowy telefonicznej jednocześnie. A więc władza ludowa po wojnie stosunkowo powściągliwie - jak na swoje zwyczaje - ścigała odstępstwo od narodowości polskiej. Po drugie, w staraniach o uzyskanie obywatelstwa RFN na podstawie Volkslisty przodka niezbędne są urzędowe poświadczenia wpisu na listę (np. uwierzytelniona kserokopia). A do celów genealogicznych uwierzytelnienie jest zbyteczne. Podobnie - zaświadczenie. Do badania dziejów własnej rodziny wystarczą zwykłe kopie lub odpisy, bez cech urzędowych. Myślę, że Pan Jacek powinien przeprowadzić rozpoznanie bojem i wystąpić do władz niemieckich, a następnie - postępować według ich wskazówek.

Anonymous

  • Gość
proszę o radę
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 30, 2005, »
Serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc wysłałem pare pisemek według waszych wskazówek po dostaniu odpowiedzi postaram się pochwalić jak mi poszło pozdrawiam