Autor Wątek: Archiwa i archiwiści w literaturze i filmie  (Przeczytany 94859 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Grzegorz Gałęzowski

  • archiwista
  • ***
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Archiwa i archiwiści w literaturze i filmie
« Odpowiedź #210 dnia: Marzec 05, 2020, »
Fragment z popularnego w latach 80 komiksu SF. Wtedy archiwista mi się z niczym nie kojarzył.

Offline Kajka

  • archiwa_2.5
  • starszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 451
Odp: Archiwa i archiwiści w literaturze i filmie
« Odpowiedź #211 dnia: Lipiec 05, 2020, »
Może to nie do końca ten wątek, ale w sumie stereotyp archiwisty i archiwum w społeczeństwie i popkulturze utwierdzają tego typu opisy. Archiwum jako miejsce zsyłki, zapomniane przez Boga i ludzi:
Cytuj

Nie można mnie było jednak zwolnić, bo ja reprezentuję związek zawodowy i jestem chroniony. W lipcu 2019 roku oddelegowano mnie więc do archiwum. To zwykły mobbing, żeby zniechęcić mnie do pracy w radiu.

Dlaczego mobbing?

Dotąd pracowałem w budynku Trójki przy u. Myśliwieckiej 3/5/7. Teraz odcięto mnie od reszty zespołu, przeniesiono do archiwum do budynku przy ul. Woronicza. To puste, zapomniane skrzydło budynku, zapomniany korytarz, pokój z zakurzonym biurkiem i komputer ze starym oprogramowaniem. Dobrze, że nie szafa na szczotki.

Na czym polegała pana praca?

Miałem pisać materiały na temat rocznic historycznych. Przez tydzień trzy teksty. Dla dziennikarza, który jest codziennie na antenie, to praca poniżej możliwości i kwalifikacji. Przychodzisz o godz. 9 rano, siedzisz do godz. 16 w pustym pokoju. Masz do napisania trzy krótkie teksty w tygodniu, z którymi nie wiadomo, co się później dzieje. To miało mnie zniechęcić do radia, uprzykrzyć życie i spowodować odejście.

Inni też trafiali do archiwum?

Tak. Do tego zapomnianego pokoju. Znam dziennikarzy i dziennikarki, którzy trafili do archiwum i uznawali, że są pewne granice wytrzymałości. Odchodzili z pracy, składali wypowiedzenia. Uznawali, że szkoda ich czasu i energii. Nie będę jednak spekulował, kto i dlaczego odszedł. Trzeba pytać każdego z osobna.

Pan wytrzymał?

Spędziłem w archiwum trzy miesiące. U jednego ta nić wytrzymałości pęka szybciej, u innego nie. U mnie nie pękła. Ja muszę być w radiu ? to moje życie.

Źródło: https://gwiazdy.wp.pl/kuba-strzyczkowski-nowy-dyrektor-radiowej-trojki-ludzie-z-trojki-nie-byli-wyrzucani-sami-chcieli-z-niej-odejsc-6527157329152129a

Bardzo smutny obraz Archiwum Polskiego Radia  :(

Może warto by było zaprosić redaktora Zozunia do Narodowego Archiwum Cyfrowego, albo do Filmoteka Narodowa - Instytut Audiowizualny, żeby pokazać, że archiwum nie zawsze musi tak wyglądać i że też pracują tam ludzie z pasją?

Offline Bolek

  • starszy(a) archiwista(ka)
  • ****
  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Archiwa i archiwiści w literaturze i filmie
« Odpowiedź #212 dnia: Lipiec 26, 2020, »
Dali go do archiwum i nic z tym nie zrobił? Haków nie szukał?

Offline Hanna Staszewska

  • st. kustosz(ka)
  • ******
  • Wiadomości: 1744
Odp: Archiwa i archiwiści w literaturze i filmie
« Odpowiedź #213 dnia: Luty 11, 2021, »
Lepsza scena jest w "Chinatown"  Polańskiego jak Jack Nicholson wyrywa kartę z rejestru gruntowego ;D
Ostatnio obejrzałam i wątek archiwalny na całą scenę się złożył: Nickolson przychodzi do miejskiego archiwum, gdzie stoją porządnie oznakowane regały (żadna tam piwnica), archiwista zgodnie ze stereotypem ::): chudy wymoczek w okularach, Nickolson mówi do niego lekceważąco per "synek", no i wyrywa ukradkiem kartę z rejestru.

Offline rkb

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 26
Odp: Archiwa i archiwiści w literaturze i filmie
« Odpowiedź #214 dnia: Kwiecień 07, 2021, »
Przypomniałem sobie ostatnio film, który pierwszy raz oglądałem bardzo dawno temu. Ten film to W imię ojca. Mimo, że archiwum i archiwista są tam tylko przelotnie i to pod koniec filmu, jednak jak popatrzy się Kieślowskim wydaje się, że mogą mieć znaczenie kluczowe.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2021, wysłana przez rkb »

Offline rkb

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 26
Odp: Archiwa i archiwiści w literaturze i filmie
« Odpowiedź #215 dnia: Kwiecień 12, 2021, »
Tak przy okazji wspominek, a byłem przekonany że w tym wątku to już musiało być (jednak chyba nie było), bo według mnie to kanon.
Jeśli ktoś ma ochotę na Literaturę przez duże L i chciałby poczytać coś z uniwersalnym przesłaniem a umiejscowione w Archiwum przez duże A to myślę, że powinien sięgnąć po Wszystkie Imiona  Jose Saramago.
Lektura raczej dla tradycyjnych mniej dla cyfrowych, dla których to może być nudne.