Autor Wątek: VIII Ogólnopolski Zjazd Studentów Archiwistyki 28-29 IV 2005  (Przeczytany 7030 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Grzegorz P.

  • Moderator
  • słuchacz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 10
Kolejne ogólnopolskie spotkanie studentów archiwistów mamy za sobą. SKNA UMCS już po raz drugi (podobnie jak SKNA UMK w Toruniu) było organizatorem takiego zjazdu. Mimo wielu przeciwności, m.in. przymusowej zmiany miejsca obrad w ostatniej chwili, szczęśliwie udało się przeprowadzić całą imprezę. Zjazd uważam za udany - duża liczba przedstawionych referatów - 27 (chyba tylko we Wrocławiu było ich więcej - 28 ), zróżnicowanie problematyki podejmowanej przez referantów, ogólnie chyba niezły poziom wystapień, dyskusje (momentami nawet burzliwe;), imprezy towarzyszące (m.in otwarcie wystawy przygotowanej przez nasze koło), dobra atmosfera w czasie całego wydarzenia. Zabrakło chyba tylko (mimo zaproszeń) studentów z kilku miast i gości z zagranicy. Natomiast na temat jakości organizacji samej imprezy najlepiej niech wypowiedzą się studenci, którzy przyjechali do nas do Lublina. Czekamy na krytykę ;)

napoleon1789@tlen.pl

  • Gość
Zjazd Studentów Archiwistyki był super!!!!!!!!
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 19, 2005, »
VIII Ogólnopolski Zjazd Studentów Archiwistyki dla NAs nowicjuszy z Siedlec bardzo sie podobał. Organizatorzy starali sie jak mogli aby wszystko wyszło. Wspominamy go niezwykle cieplo.  :D Mino tego ,że bylismy pierwszy raz poczulismy sie naprawde na luzie. Zyczliwe przyjecie i pobyt w Lublinie ukazał nam ,że za kilka lat i Siedlce cos wniosa do tego typu Zjazdów. Coz poddac krytyce? Najłatewiej krytykować niż coś robic. :) Chyba jedyna rzeczą która nas zmartwiła to fakt, że tak szybko zjazd sie skończył :)  :lol:
Wydaje nam sie, ze tylko mozna było umieścić wszystkich uczestników w jednym miejscu na kwaterach.To byłoby good.Wiem,że trudności z baza lokalowa wiąża się z kosztami i to także jest jakas przeszkoda. Od nas nie ma więcj narzekań. Same plusy i wspaniałe wspomnienia.WYSTAWA ROBIŁA WRAŻENIA. Szkoda może faktu,że dyskuje nie trwały dłużej miałem chyba za słabe przebicie. Jednak to sobie odbije :P na następnym zjeżdzie.Może martwić fakt że nie wszystkie zaproszone uczelnie pojawiły się. Czymże to tłumaczyć? Tego nie wiem.
Warto byo także zwiedzić Archiwum Państwowe aby poznąc je od środka i mieć swego rodzaju porównanie do innych w których bywalem.
KU CHWALE ZASOBU!!!!!!!!!!!!AKTEM!!!!!!!!!!!!

Offline endargo

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 2
Czytać czy głosić, oto jest pytanie
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 19, 2005, »
A odpowiedź jest prosta - oczywiście głosić. Jest to wątek leżący być może trochę na uboczu, o ile w ogóle jest on podejmowany.  Zdecydowana większość prac prezentowana jest w postaci, w jakiej znajdzie się później w Pamiętniku. Tymczasem wszyscy wiemy, jak "dobrze" słucha się tekstu przeznaczonego do druku... O co mi chodzi? Chciałbym zaproponować wszystkim przyszłym referentom, żeby...  pracowali jeszcze więcej:) i przygotowywali dwie prace - jedną do druku, drugą, będącą jej streszczeniem, do wygłoszenia. Widzę same korzyści takiego rozwiązania - poziom prac drukowanych się nie zmieni, wzrośnie za to poziom wystąpień, których zjazd stanowi znakomitą szkołę. Poza tym łatwiej będzie utrzymać dyscyplinę prezentacji, na które przewidziany jest zaledwie kwadrans i z racji ilości referantów trudno oczekiwać, żeby było inaczej. Co o tym sądzicie?

napoleon1792

  • Gość
referaty
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 20, 2005, »
POPIERAM W PELNI POMYSŁ. Z CZASEM TO BYWA TAK ZE REFERENCI PRZEKRACZAJA GO O DUZO WIECEJ NIZ JEST PRZEZNACZONY. POWINNO SIE COS W TYM KEIRUNKU ZROBIC.JAK MA BYC 15 MINUT TO 15 A NIE 30. NIEPRZYJEMNIE JEST KOMUS PRZERYWAC,ALE MOZE TA METODA NAUCZYMY SIE DYSCYPLINY W ODCZYTACH. ZMOBILIZOWAC REFERENTÓW ABY PRZYWOZILI OD RAZU DWIE PRACE. JEDNA DO WYSTAPIENIA JAK PROPONUJE ENDARGO A 2 NA NOSNIKU OD RAZU PRZYGOTOWANĄ DO DRUKU. POTEM JAKIES KOREKTY, RECENZJA I WYDANIE POWINNO PÓJŚĆ SPRAWNIEJ.  ZATEM POPRZYJMY TEN POMYSL I SKIERUJMY TA IDEĘ DO ORGANIZATORÓW PRZYSZŁOROCZNEGO ZJAZDU.

Offline sirsilis

  • archiwa_2.5
  • st. kustosz(ka)
  • *
  • Wiadomości: 791
  • Płeć: Mężczyzna
VIII Ogólnopolski Zjazd Studentów Archiwistyki 28-29 IV 2005
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 20, 2005, »
Cytat: "endargo"
(...)Widzę same korzyści takiego rozwiązania - poziom prac drukowanych się nie zmieni, wzrośnie za to poziom wystąpień, których zjazd stanowi znakomitą szkołę. Poza tym łatwiej będzie utrzymać dyscyplinę prezentacji, na które przewidziany jest zaledwie kwadrans i z racji ilości referantów trudno oczekiwać, żeby było inaczej. Co o tym sądzicie?


Ciekawy pomysl  ale nie wiem czy akurat poziom wystapien wzrosnie. Roznie z tym bywa. Bylem na kilka zjazdach, sam referowalem  i wiem jak to jest. Trzeba sie starac o podniesie poziomu publikacji ( atakze szybkosc wydawania pamietnikow. Wciaz czekam na pamietnik z Wroclawia, wiem ze jest wydany po dlugim okresie ale czekam kiedy bede m ial go w reku. :wink: )
jestem spokojny jak pyton połykajacy królika

Offline Grzegorz P.

  • Moderator
  • słuchacz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 10
VIII Ogólnopolski Zjazd Studentów Archiwistyki 28-29 IV 2005
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 21, 2005, »
I tak powinno być - tekst przekazany do publikacji to jedno, a wystąpienie to drugie. Wystąpienie streszcza tekst zasadniczy, przedstawia jego najważniejsze, najciekawsze myśli (zdaniem autora), i zgodnie z prośbą organizatorów - kwadrans. Organizacyjnie można oczywiście postawić przed referentem zegarek, po 5 min. przedłużenia szepnąć referentowi, po 10 min. dać bardziej "kontaktowy" sygnał, a po 15 min przedłużenia wyłączyć mikrofon  :lol: ale przecież nie o to chodzi by komuś coś ucinać, przerywać i skracać. Jeśli sami referenci będą przygotowywali nie tylko wartościowe teksty ale również odpowiednie do przewidzianego czasu, interesujące wystąpienia, to wszystko będzie grało jak w dobrej symfonii  :wink:

Offline endargo

  • słuchacz(ka)
  • Wiadomości: 2
porady
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 23, 2005, »
Widzę, że panuje duża zgodność dyskutantów w tym temacie. Żeby jeszcze znalazło to odzwierciedlenie na przyszłych Zjazdów. Pożyjemy, zobaczymy. Nie wszyscy jednak odczytali mój "postulat" jednakowo, więc zaznaczam, że wydawanie referatów i poziom naukowy prac to zupełnie inna sprawa. Oprócz pracy naukowej archiwiści mogą wynieść z uczestnictwa w Zjazdach właśnie umiejętność prezentowania się (i swojej pracy;) przed publicznością. Można podrzucić tu kilka praktycznych uwag (proszę o odzew doświadczonych referentów :!: ), choć półki księgarni uginają się pod książkami nt wystąpień publicznych. Ze swojej strony wydaje mi się, że:

1. tekst referatu przeznaczony do publikacji nie powinien stanowić podstawy wystąpienia, chyba, że ktoś jest napawdę doświadczonym mówcą i wystarczy mu podkreślenie najważniejszych fragmentów, żeby wypowiedź ustną zbudować już samemu, improwizując

2. podstawą wystąpienia może być kilka stron z napisanymi dużą czcionką, hasłowymi zagadnieniami, ewentualnie z kilkoma najprostszymi zdaniami zawierającymi podstawowe tezy, na wypadek jakiegoś chwilowego "zaćmienia" podczas prezentacji... Uwaga! Autor powinien doskonale (a przynajmniej w miarę :wink: ) orientować się w swoim temacie!

3. wystąpienie trzeba przećwiczyć, najlepiej wiele razy i przed jakimś "recenzentem", który poinformuje naszego mówcę o największych błędach.

4. trzeba pozbyć się złudzenia, że uda się powiedzieć wszystko, co zawarliśmy w naszej pracy - to zawsze jest jakiś wybór, jak to słusznie zauważył Grzegorz P.

5. trzeba uwierzyć :wink: , że naprawdę lepiej mówić krócej i treściwiej, niż więcej i kompletnie uśpić salę - więcej zapamiętają z wystąpienia tego, kto powie trzy sensowne zdania, niż z 25 minutowej prelekcji w całości czytanej, napisanej skomplikowanym, naukowym językiem...

Może na razie wystarczy :wink: