Autor Wątek: skrócenie kadencji Centralnej Komisji Metodycznej  (Przeczytany 2566 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline urzędas

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 79
Coś mi się zdaje, że Centralna Komisji Metodyczna coś nabroiła.  ??? Nie wiem tylko co?  ??? Po raz pierwszy w karierze tego gremium skrócono kadencję CKM o połowę bez podania żadnej przyczyny. I zrobił to Naczelny Dyrektor z Krakowa przewodniczącej CKM - także  z Krakowa. Nic nie dzieje się bez przyczyny! W środowisku archiwalnym mówi się, że Centralna Komisja nazbyt zaczęła krytykować ZOSIĘ - (nie) wiedząc, że to pierworodne dziecko NAc-u (no i że NAC-u też nie należy krytykować).  ::) Jeśli to prawda znamiennym będzie skałd nowej CKM. Jeśli w dużej mierze pokryje się ze składem osobowym zespołu "zosiowego" - to pewnie prawdę szemrają archiwiści. Czy ktoś ma wiedzę w tym temacie i może mnie uświadomić lub wyprowadzić z błędu. Dobry zwyczaj publikowania protokołów CKM na stronie NDAP skończył się jakiś czas temu... :-[

Offline Rafał Rufus Magryś

  • Administrator
  • st. kustosz(ka)
  • *****
  • Wiadomości: 1397
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: skrócenie kadencji Centralnej Komisji Metodycznej
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 14, 2009, »
Witam,

 Wątek przesunięty do odpowiedniego działu.


Pozdrawiam,

Rafał "Rufus" Magryś
...patience is a virtue...

Offline Andrzej Choniawko

  • młodszy(a) archiwista(ka)
  • *
  • Wiadomości: 182
Odp: skrócenie kadencji Centralnej Komisji Metodycznej
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 14, 2009, »
  ??? Nie wiem tylko co?  ???
Też nie wiem, ale niezwykle bym się cieszył gdyby decyzja ta była podyktowana dezaprobatą dla faktu, iż ciało to jest od lat pod pozorem szacunku dla tradycji ostoją archiwalnej ortodoksji. Podejmowane w jej duchu decyzje, a tym bardziej bardziej zaniechania czynią w dobie techniki komputerowej określone rozwiązania metodyczne coraz bardziej dysfunkcjonalnymi dla potrzeb związanych z budowaniem nowoczesnego systemu informacji o zasobie archiwów. W parze z tym idzie fakt, iż cały szereg aktów normatywnych (ostatnio instrukcja w sprawie opracowania materiałów ulotnych) autoryzowanych przez CKM i w niemałym stopniu jej odpowiedniki w terenie (vide układy akt zespołów)  łamie elementarne reguły logiki obniżając i tak nienachalnie wysoki prestiż społeczny archwistyki i archwistów. Jakie refleksje poza tym nachodzą młodego człowieka, który korzysta ze skomputeryzowanego w całości katalogu bibliotecznego w byle osiedlowej filii biblioteki publicznej, nie mówiąc o oznaczeniach w nich książek kodem kreskowym i dostępie w tejże bibliotece  do katalogów całej sieci bibliotek naukowych w Polsce, gdy w pracowniach niemałej - podejrzewam, że większości - części archiwów państwowych serwuje mu się wyłącznie inwentarze książkowe czy kartkowe. A tak na marginesie: próbę odpowiedzi na pytanie czy archiwistykę mozna postawić w rzędzie  dziedzin wiedzy kierujących się ogólnymi regułami metodologii nauk humanistycznych dotąd niezainteresowani, czyli przytłaczająca większość archiwalnych metodyków, znajdzie w artykule "Heurystyczne ograniczenia archwistyki". Wszystkiego nowego w Nowym Roku życzy wszystkim ifarowcom ACh